Posty otagowane ‘góry

6.5

Mountain Caves (EP2)

Autor recenzji: Kondiash

Stworzenie moda bazującego na otwartych przestrzeniach jest nie lada wyzwaniem. Sprawę utrudnia fakt, że Source nie został stworzony do takich celów. A jednak, autor zmajstrował coś pięknego, dużego i bez doczytywań. Mowa o “Górskich Jaskiniach”.

Sam tytuł może wprowadzić w błąd bowiem jaskinie nie stanowią nawet połowy rozgrywki. Czyli jakieś 10 minut, a całość jakieś 20-25. Zaczynamy na półce skalnej gdzieś hen wysoko, bo otoczenie spowija mgła. Ruszając przed siebie trafiamy na kilka ciał rebeliantów i Kombinatu. Nie trudno się domyślić, że stało się coś złego. Wszędzie dookoła powbijane są kapsuły z headcrabami. W pojedynkę musimy utorować sobie drogę przez liczne przeszkody zarówno żywe jak i te z kategorii martwej natury. Niestety, okazuje się, że większość placówek została zniszczona i opanowana przez zombie. Być może ocalała ostatnia z baz, lecz co do tego nie ma żadnej pewności. Ruszamy więc na “ślepo”. Po drodze dochodzi jednak do komplikacji i trzeba urządzić sobie skrót przez tytułowe jaskinie.

Fabuła jest tylko narysowana patykiem na piasku przez autora. Nie ma żadnych dialogów czy walki ramię w ramię. Ale klimat i wygląd gór został oddany perfekcyjnie. Aż chce się żyć i oddychać świeżym powietrzem. Wszystko wygląda rewelacyjnie. Drzewa, ściółka, woda i świetnie zastosowany efekt HDR. Nasuwa się pytanie czy autor nie strzelił sobie w stopę wrzucając bohatera do ponurych i ciemnych jaskiń. Otóż nie, wnętrza grot są odpowiednio ciemne, a ściany sprawiają wrażenie jakby były pokryte fluorescencyjną farbą. I nie trzeba chyba mówić, że pięknie to wygląda. Traf w dziesiątkę gdyż więcej się zwiedza niż strzela.

Mimo spacerowego tempa z jakim powinno się przechodzić modyfikacje, do gameplayu wplecione zostało kilka elementów zręcznościowych i urozmaiceń. Do takich zaliczamy naprawę kładki za pomocą gravity guna, przejście przez walący się most, czy śmiganie szybkim podwodnym prądem i unikanie skał. Oczywiście broń zawsze do czegoś się przyda, ale bez przesady. Podziwianie widoków, na tym spędzimy najwięcej czasu. Wyjście z tunelu i doznanie oszałamiającego oślepienia? Bezcenne.

Niestety zawsze trafi się jakaś mucha w zupie. I tym razem nie ustrzeżono się paru wpadek. Dziwna jest sprawa spawnów. Czasami dochodzi do tego przed naszymi oczyma. A czasami drapiemy się po głowie skąd nadszedł atak. Szczególnie tyczy się to headcrabów, które to raz nadlatują z góry, raz z za pleców, a czasem są zablokowane i nie mają jak nas zaatakować. Inna sprawa; w pomieszczeniach dekorator wnętrz chyba za bardzo inspirował się barokiem. W chatach panuje bowiem przepych. Mebli. Niektóre przedmioty zaś buntują się przeciw grawitacji. Przykładem jest akumulator stojący na skrzyni przy moście. Po zniszczeniu podpory ten zawisa w powietrzu.

Mimo drobnych błędów oraz mizernej długości (mapa sama w sobie sprawia wrażenie dużej) mogę z czystym sumieniem polecić Mountain Caves. Każdy kto lubi węszyć i podziwiać będzie wniebowzięty. Także ci co lubią postrzelać nie zawiodą się, ale najważniejsze jest aby zaczerpnąć górskiego powietrza.

(more…)

6.0

The Event in Village (EP2)

Autor recenzji: zwieracz

Podczas podróży przez malowniczą, górską dolinę psuje się nasz Humvee H2. W poszukiwaniu pomocy udajemy się do pobliskiej wioski. Jak się okazuje wysiadł nam akumulator oraz zabrakło paliwa. Z pomocą tubylców staramy się naprawić auto. W tej części rozgrywka w modzie to klasyczne “znajdź i przynieś”. Po kolei wykonujemy zadania (przynieś akumulator, przewody, kanister itd.), podczas których możemy pozwiedzać wioskę.

W pewnym momencie jednak osada zostaje zaatakowana przez headcraby, a w konsekwencji opanowana przez zombie. W tym momencie niemrawa akcja nabiera tempa, dostajemy do ręki również broń. Sama rozgrywka zbytnio się jednak nie zmienia, dalej wykonujemy zadania z tym, że teraz musimy się równocześnie bronić przed monstrami. Odpieramy ataki zombie czekając na naładowanie akumulatora, musimy też usunąć z drogi zwalone drzewo. Pomagają nam w tym ocalali mieszkańcy. Mod jest krótki, a wszystko dzieje się w obrębie jednej lokacji, która jest zgrabnie wykonana i ma swój własny styl oraz atmosferę. Z początku zadania mogą trochę nużyć, ponieważ wszystkie domostwa i podwórka wyglądają w gruncie rzeczy podobnie, a my musimy biegać z jednego końca wioski na drugi. Na szczęście dostajemy podpowiedzi gdzie czego szukać. Najtrudniej jest pod koniec, gdyż zombie napływają bez przerwy, broni jest niewiele, a akumulator ładuje się bardzo wolno.

Nieźle wykonany i oryginalny mod, ale nie dla wszystkich. Jeśli nie lubisz być chłopcem na posyłki, to szybko się znudzisz.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody
4.7

The Extraction Point

Autor recenzji: NavarioN

Właściwie nie wiem dlaczego jest to modyfikacja a nie zwykła mapa, ponieważ nie zobaczyłem tutaj niczego niestandardowego. Mniejsza. Znajdujemy się w placówce umieszczonej w Górach Kwadratowych, w której Kombinat najwyraźniej robi coś złego małym dziewczynkom. Fabuły nie ma, bo po co? Chyba nie będzie to za duży spojler jeśli powiem, że naszym zadaniem jest dojście na dach i… tyle. Na początku jest za łatwo, później zaś atakują nas wręcz hordy bezmyślnych żołnierzy Kombinatu, czyli wciąż łatwo.

Najciekawsza (i w sumie jedyna, jeśli by na to spojrzeć) “zagadka” to cofnięcie się kilka kroków i wciśnięcie guzika. Jest brzydko, monotonnie, kwadratowo, nudno i liniowo, bez dźwięków, krótko (chociaż w tym przypadku to zaleta) a żołnierze zjeżdżający na linach z nieba wołają aż o pomstę do nieba.

Grafika: 1/5, Fabuła: 0/5, Dźwięki: 0/5, Ogólna ocena: 1/5, Trzymać się z daleka.

(more…)

Kategoria: HL2: Mody
1.0

Dangerous World Demo (EP2)

Autor recenzji: Dabu

Tym razem, dla odmiany, recenzja zwyczajnego moda, a nie “zabawy” z betą wraz z obowiązkową oceną 5/10. Mowa o demie Dangerous World.

Już sam początek raczej kiepsko zachęca do grania. Podziwiamy mało efektowny wybuch cytadeli kombinatu i leżącego na kanapie głównego bohatera, który najwyraźniej eksplozją niezbyt się przejął. Następnie zostajemy zaatakowani… loadingiem po ok. minucie biernego oglądania. Dość szybko, prawda? Gdy ten w końcu mija, bohater zostaje obudzony przez… telewizor (o zgrozo, co za hałas!). Jednak zanim wreszcie będziemy mogli się choć trochę ruszyć, podłoga nie wytrzymuje nacisku wirtualnych stóp i spadamy do piwnicy. Tam wchodzimy do “tajnego” pomieszczenia, bierzemy HEV oraz łom, który spadł nam z nieba (a konkretnie z sufitu). Wychodzimy z domku, podziwiamy jak żołnierz kombiantu zostaje rozjechany przez… APC także kombinatu, rozwiązujemy “arcy trudną” zagadkę, zabijamy grupkę zombiaków i… kolejny loading! Jupi! Teraz, odświeżeni, czas na dalszy ciąg tej jakże przyjemnej rozgrywki. Wchodzimy do kolejnego budynku, nie działająca dźwignia zdaje się sugerować, że znowu musimy gdzieś włączyć zasilanie. Co za szczęście, akurat generator jest tuż za budynkiem. Po kolejnym rozprawieniu się z pseudo zagadką, króciutką walką z hunterem oraz zabiciu kilku fast zombich, wchodzimy do tuneli wyraźnie wzorowanych na HL2: EP2. Chodzimy, skaczemy, pływamy, zabijamy 2 antliony, wchodzimy do tunelu już zbudowanego przez człowieka… ukazuje się napis: koniec dema.

Tym jednym akapitem opisałem całego moda. Gra zajęła mi ok. 15 minut nie licząc trzech loadingów i męczenia się z niczym nie uzasadnionym spadkiem FPSów. Czy muszę mówić coś więcej? Nawet jak na demo jest to śmiesznie mało. Ja rozumiem, gdyby to było jakieś świetne 15 minut, ale skoro rozgrywka była na poziomie średniego moda… cóż.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody