Posty otagowane ‘Black Mesa

7.0

Mesa – Fallback (EP2)

Autor recenzji: EdwardCrab

W zasadzie pisząc reckę tego moda zastanawiałem się czy dać banner i ostatecznie zdecydowałem, że dam, bo przejść obok tego dodatku obojętnie nie można i choć brak mu kilku ważnych zalet to banerek jest.

W modzie wcielamy się w członka H.E.C.U. i naszym zadaniem jest likwidacja wszelakich osób oraz zabicie potworów z Xen. Z czasem jak się okazuje stajemy po stronie naukowców (tak wnioskuję po tym, iż ich potem nie zabijamy) i odpieramy co raz to częstsze ataki ”Black Ops”.

Nad fabułą raczej nie ma po co się dalej rozwodzić, dlatego przejdźmy do designu i oczywiście modeli obiektów. Sam wygląd otoczenia jest zrobiony bardzo ładnie, modele prawie tak samo, po za kilkoma wyjątkami , ale… jest pewne ”ale”. Sam pomysł z odwiedzaniem miejsc z HL1 oraz obu dodatków to może i plus, ale jednak się tu to nie do końca sprawdza. Mógłbym powiedzieć, że to dlatego, iż nie trzymają się zbytnio pierwotnego wyglądu i trochę brak im klimatu. Ogólnie jest powiedziałbym dobrze, ale te właśnie rzeczy dość psują wrażenie i gdyby autor postawił na ciekawsze oraz bardziej zapierające dech w piersi lokację, co więcej miały by klimat jedynki, to było by świetne, a tak jest tylko dobrze.

Fabuła stoi na niskim poziomie, ale jest, więc się nie czepiam więcej. Otoczenie wygląda ładnie i choć brak Black Mesie tego jedynego w swoim rodzaju klimatu, to chyba nie ma dalej o co się czepiać. W takim razie jak jest z samą rozgrywką?

Dobrze, ale czasem nudno. Czemu? W zasadzie to nie wiem, może tu chodzi o samą nie zawsze świetną zabawę jaką jest schematyczność niektórych działań i niemal całkowity brak zagadek oraz elementów stricte zręcznościowych. Dodatkowym mankamentem jest brak urozmaicenia rozgrywki jakim jest mała ilość zrujnowanych lokacji i momentów gdzie jesteśmy poza kompleksem.

Wracając do schematyczności naszych działań. Ja rozumiem, iż celem H.E.C.U. było zabicie naukowców i w zasadzie wszystko to czego mogliśmy zaznać w ”jedynce” i obu dodatkach, ale naprawdę fajne by było jakby autor dał nam coś innego lub dał ciekawsze zadania, choćby i nawet znowu związane z zabijaniem personelu laboratoryjnego. Praktycznie cały mod to nie najgorszy gruntfest.

Dodatkowo na minus przemawia zakończenie albo raczej jego brak. Dochodząc do pewnego momentu nie da się nigdzie iść dalej, a tego wybaczyć twórcy nie mogę. Chciałbym poruszyć także sprawę modeli wyciągniętych prosto z jedynki, a przykładem są choćby pojazdy i kilka tekstur. Nie podoba mi się taki obrót sprawy. Ja się pytam, czy autor miał problem, by stworzyć swoje własne modele? To raczej dla modderów nie problem, chyba, że ja o czymś nie wiem.

Reasumując: Choć ocena moda to 7/10 – banner jest chyba tylko ze względu, iż to produkcja godna uwagi i choćby za możliwość powrotu do starej dobrej czarnej mesy oraz całkiem ładnych lokacji. Braku zakończenia nadal nie wybaczę, ale banner niech będzie i to chyba dobra decyzja, mimo że troszkę naciągana oraz nieco może dla co poniektórych nieodpowiednia, jednak niech ma. Polecam i zapraszam do ściągania.

(więcej…)

0

Shift-Two

Autor recenzji: EdwardCrab

”mini banner”

Jak to możliwe, iż tyle lat po premierze Half-Life 1, nadal światło dziennie potrafią ujrzeć takie mody jak: Residual Point, HL Operation Nova, rewelacyjny Azure Sheep i mający z nim malutkie powiązanie mod Point of Viev oraz oczywiście opisywany właśnie Shift-Two(świetny nie jest, ale dobry), czyli produkcja powiązana wydarzeniami z bohaterami Opposing Force’a i Decaya, a jak to możliwe? Przekonacie się w recenzji.

W modzie wcielamy się w Otisa, czyli naszego grubego przyjaciela z pierwszego dodatku do HL1, w którym sterowaliśmy Adrianem. Będzie nam dane nawet spotkać członka H.E.C.U., w tym samym miejscu co w dodatku. Wcześniej napisałem coś o Decayu prawda? W zasadzie jako takie miejsce z Decaya nie widzimy, ale bohaterkę owszem i w sumie tyle ma powiązań z tym dodatkiem wydanym początkowo na PS2, a potem jako mod na PC.

Skoro mniej-więcej coś na temat wydarzeń jakie będzie nam dane w tym modzie przeżyć sobie powiedzieliśmy, to teraz warto by było bliżej przyjrzeć się designowi moda. Mówiąc tak szczerze to design nie jest piękny, ale wygląd lokacji zrobiony został przyzwoicie i nie ma na co narzekać (Dabu zaraz coś powie :D).

Więcej o wyglądzie moda mówić raczej nie ma po co, gdyż skoro ta produkcja jest dodatkiem do pierwszej części przygód, to należy się spodziewać nieco innego wyglądu otoczenia, więc myślę, iż co poniektórzy zrozumieją to i chyba pozostaję mi tylko pochwalić autora za dodanie możliwości sterowania Otisem oraz spotkania Shepharda.

Po małym przemyśleniu postanowiłem napisać coś o kilku może niezbyt irytujących błędach, aczkolwiek nie przeszkadzają one zbytnio. Na pewno moment gdy jedziemy z naukowcami kolejką i nagle nas gdzieś przenosi to tutaj jest pewien bug który może nie zdarza się każdemu, ale nie można przez niego kontynuować zabawy i jedynym rozwiązaniem jest wczytanie wcześniejszego zapisu. Druga to końcówka gry. Z nieznanego mi powodu wielkie wrota po zrobieniu tam wszystkiego nie chciały się otworzyć i udostępnić mi drogę do portalu(musiałem przejść przez nie noclipem, a one się otworzyły gdyby byłem już za nim). W sumie problemem jest też wyjście z łazienki zalanej wodą.

Warto w to zagrać, a jeśli posiadacie pierwszą część historii która zmieniła oblicze świata Gordona Freemana, to jest to pozycja obowiązkowa, gdyż możecie zobaczyć krótką historie z życia kolejnej postaci która nie odegrała nigdy niemal żadnej ważnej roli. Mod owszem nie różni się stylem rozgrywki od innych tytułów z pod stajni modderskiej do HL1, ale jest wart uwagi. Nie zwracajcie zbyt dużej uwagi na błędy i na zbyt krótki czas gry, choć ciężko jest wybaczyć te kilka niedogodności.

Zapraszam do grania i pobierania.


(więcej…)

Kategoria: HL1: Mody
2.0

On A Rail

Nietypowa modyfikacja inspirowana pierwszą częścią HL. Dodatek nie posiada żadnej konkretnej fabuły a naszym jedynym zadaniem będzie znalezienie wyjścia, w mówiąc ściślej wyjazdu, z sieci tuneli kolejki towarowej używanej w kompleksie Black Mesa. Autor oparł swoją produkcję na mapach z Half-Life: Source, pojawia się też nawiązanie do mającego się ukazać dodatku Black Mesa. Całość nie powala na kolana, ale z pewnością trudno odmówić jej oryginalności w zalewie nijakich mapek pełnych zombie. Reasumując: można rzucić okiem.

(więcej…)

Kategoria: HL2: Mody