Posty otagowane ‘2012

0

Lost Under the Snow (EP2)

Autor recenzji: Forfen (4FunTV)

Lost Under the Snow jest kolejnym niedocenionym tytułem spośród miliarda innych modyfikacji do Half-Life’a, chowających się po kątach. Z początku przeciętny tytuł okazuje się być ciekawym modem akcji.

Głównym bohaterem jest zwykły “citizen”, który jest przetransportowywany Dropshipem w kapsule prawdopodobnie do Nova Prospekt bądź innego zakładu, czekając tylko na przeróbkę w stalkera lub żołnierza Kombinatu. Niespodziewanie, jego kapsuła wypada z kontenera gdzieś (co za szczęście) na biegunie północnym. Owy citizen odnajduje na biegunie właz do jakiejś stacji, która wydaje się być naszym bezpiecznym przystankiem. Nie jesteśmy jednak świadomi tego, co nas tam czeka…

Pierwsze skojarzenie? Zdecydowanie Penumbra: Overture. Biegun północny, stacja na tym biegunie i ciągłe przebywanie w podziemiach stanowi gigantyczne nawiązanie do tego tytułu. Jedyną różnicą jest to, że to jest horror, a my przecież gramy w moda akcji. Mimo tego twórcom udało się zadbać o dobry klimat produkcji, który jest potęgowany m. in. przez ciekawy design poziomów.

Co do samego gameplayu to skupia się on głównie na odnalezieniu wyjścia z tej podziemnej stacji, w międzyczasie pilnując się przed atakami zombie i tubylców, którym “padło na łeb” od zbyt długiego siedzenia przed kompu… pod ziemią. Gameplay bywa więc repetytywny i niekiedy nuży, ale trafiają się momenty, które tę „nudotę” zwalczają. Niekiedy trafi się nawet dobry humor. Modele broni i postaci są dosyć brzydkie, ale po dłuższym kontakcie z grą nie przeszkadza to.

Co do lokacji to w większości będziemy siedzieć pod ziemią, przechodząc przez różne sektory, korytarze, pobędziemy też trochę na powierzchni. Trudno ogólnie określić, po jakich terenach stąpamy, gdyż są naprawdę zróżnicowane.

Błędy? Są i jest ich dosyć sporo. Najpotworniejszym jest niezwykle brzydki crash na terenie „westernowym”, który powstrzymał mnie od gry przez dobre 5 miesięcy (jakoś nie chciało mi się potem zabrać za ten mod). Pojawiają się też błędy z cubemapami, hdr’em oraz fioletowo-czarne szachownice na odbiciach okien, szyb.

Czy ten tytuł wybija się z tłumu? Nie. Czy prezentuje on wysoki poziom obecnych “hiciorów”? Też nie. Za to prezentuje niezwykle klimatyczne mapy, solidny, lecz dosyć przeciętny gameplay, i dosyć zaskakujące zakończenie.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody
0

Black Mesa: Surface Tension Uncut (EP2/BMS)

Autor recenzji: emqi

Surface Tension Uncut jest to mod rozszerzający rozdział Surface Tension w modyfikacji roku – Black Mesie. Dokładniej mówiąc nie jest to mod, lecz mappack zastępujący oryginalne mapy ich rozszerzoną wersją, dłuższą i bardziej przypominającą, to co widzieliśmy w pierwszym Half Life. Ukończenie moda to kwestia około 40 minut, następnie wracamy do regularnej rozgrywki. Największą nowością, którą otrzymamy pobierając ten około stumegabajtowy projekt, są wybijające nas na parę metrów w górę “rośliny” z Xen*, znane z pierwszego HL, a z których zrezygnowano w Black Mesie. Pojawiają się raptem w trzech miejscach, ale jest to miły ficzer. Same mapy są świetne, wpasowane w klimat moda i dopieszczone w najmniejszych szczegółach. Autor nie ograniczał się i w paru miejscach spawnuje się tyle Vortigauntów, że na słabszych PC mamy do wyboru albo zejść z detalami (o ile to jeszcze możliwe), albo przez kilka minut walczyć nie tylko z wrogiem, ale i z kilku, kilkunastoma klatkami na sekundę (dodam, że w tych miejscach jest również najbardziej wyśrubowany poziom trudności starć).

Podsumowując – Surface Tension Uncut to sztuka dla sztuki. Trudno nie docenić pracy autora włożonej w ten projekt, jego wizji, którą zrealizował perfekcyjnie, świetnego mappingu, dobrze działających skryptów, ale – czy ktoś tego naprawdę potrzebował ? Wszak i bez tego Black Mesa była świetnym modem. Myślę, że dla tych, którzy chcą sobie BM scustomizować dodając mody takie jak ten lub Black Mesa Hazard Course, by jak najbardziej upodobnić Black Mesę do pierwszego Half Life’a to pozycja obowiązkowa. Dla inych, na przykład tych, którzy zachęceni darmowością Black Mesy po raz pierwszy odwiedzili świat HL w tej właśnie produkcji, mogą potraktować ten mod jako ciekawostkę, nad której instalacją można się zastanowić.

Plusy:
+ dopracowane mapy
+ “skocznie”* jako nowy ficzer
+ Surface Tension na podobieństwo oryginału
+ dla cheaterów – pomaga zdobyć parę osiągnięć ;P

Minusy:
– masowe spawny Vorigauntów dobijają słabsze PeCety
– najtrudniejsze starcia w całym BM (choć dla hardkorów to plus)
– nie każdy tego potrzebuje do szczęścia

Dodatkowe informacje:
Save’y z Black Mesa nie są kompatybilne z modem – teoretycznie będą działać, ale po dojściu do Surface Tension gra się zawiesi. Jeśli chcecie od razu wypróbować nowości, grę na mapie można rozpocząć za pomocą wpisania odpowiedniej komendy w konsoli – szczegóły w pliku READMEFIRST.txt w archiwum z modem.

Dodatkowe materiały:
Pełny zapis przejścia z komentarzem autora dodatku: pod tym linkiem.

*mimo usilnych poszukiwań zarówno na borealis.net.pl jak i na half-life.wikia.com nie znalazłem nazwy tych narośli z Half Life’a, które wybijały gracza w górę – jeśli ktoś zna nazwę, niech ją poda w komentarzu

(more…)

0

Silent Escape (EP2)

Autor recenzji: 4FunTV

Silent Escape jest rosyjską modyfikacją, która udowadnia, że scena Half-Life żyje i ma się bardzo dobrze.

Kierujemy rebeliantem imieniem Shawn, który razem z przyjaciółmi musi wydostać się z miasta przez teleport. Wszystko poszłoby sprawnie, gdyby nie natarczywy atak Kombinatu. Po dostaniu się do laboratorium uciekamy teleportem nie wiadomo gdzie, zostawiając w tyle przyjaciół. Naszym celem jest odnalezienie naszych towarzyszy i ucieczka przed Kombinatem. Oczywiście sprawy komplikują się po drodze.

Tyle o fabule, czas na design. Powiem wam, że jest zniewalający. Wygląd miasta może być, ale to dopiero leśne tereny pokazują pazur. Od przemierzania zalesionych pól i zagrożonych powodzią kopalń, aż po mroczną, nocną przechadzkę po cmentarzysku czy zniszczonym pociągu. Twórcy nie ograniczyli się do samego designu, ale też i efektów. Wolumetryczne światła przebijają się przez gałęzie drzew, zaś mocny bloom od słońca daje po oczach.

Akcja. Mod nie daje nam ani chwili odpoczynku. Już na początku jesteśmy rzucani na głęboką wodę walcząc z obrona cywilną i zmasowanym atakiem żołnierzy. W kopalniach zaś, jesteśmy zdani na siebie przedzierając się przez grupki krwiożerczych zombie i antlionów. Kiedy docieramy do ciemnego lasu, akcja ustępuje miejsca mrocznemu, zepsutemu klimatowi potęgowanemu przez mrożący krew w żyłach soundtrack. Gigantyczne natężenie akcji pojawia się w Sanktuarium, kryjówce rebeliantów i w wieńczącym produkcję pociągu. Zdarzają się momenty zapierające dech w piersiach.

Wady. Jest ich stosunkowo niewiele ale są. Niektóre animacje rebeliantów są niedopracowane, spora liczba efektów graficznych może się też odbić na wydajności. No i to trochę dziwne, że nasz kumpel może spokojnie przejść po toksycznych odpadach.

Twórcy uważają, że mod jest niedokończony, ale to według mnie złe stwierdzenie. Mod jest wysokiej klasy i prezentuje się znakomicie. Co najwyżej powinny pojawić się patche poprawiające błędy i jakieś DLC, które jak usłyszałem są przygotowywane.

Silent Escape to świetnie wyważona produkcja w którą warto zagrać, zwłaszcza jak się komuś nudzi w tym roku szkolnym.

(more…)

7.0

Station 51 (EP2)

Autor recenzji: TheMe

Station 51. Krótka, ale bardzo intensywna przygoda w industrialno-fabrycznym klimacie od autora dobrze wspominanego Brief Detour. Autor nie zmarnował dwóch lat pomiędzy tymi mapami. Technicznie nie mam nic do zarzucenia. Teren jest spójny, pola bitew można by wręcz wyciąć i wrzucić do HL: Deathmatch. Miejsce walki z helikopterem mimo że niewielkie jest świetnie zaplanowane. Dbałość o szczegóły w całej fabryce też stoi na wysokim poziomie.

Jak na takie produkcje rozgrywka jest dość długa. Kilka razy pozytywnie się zaskoczyłem “o, to jeszcze nie koniec!”. Całość przywodzi na myśl nieco Powerstation 17.

Fabuła, owszem też się pojawiła. Zamiast prostego komunikatu tekstowego, w postaci głosu z radia (nagrany specjalnie na tą okazję) o nalocie na pobliską stację 53. Chwilę później słychać helikopter więc czas pakować manatki i ruszać do akcji.

Zastanawiałem się nad banerem dla tej mapy ale uznałem że jednak mimo że całość jest naprawdę dobrze zrobiona, to jeszcze nie jest mistrzostwo. Odnoszę wrażenie że miejscami mapperowi się odechciewało pracy (kanciaste podziemia…). Czekam na kontynuację. Jeśli w chociaż niewielkim stopniu przebije tą część, to ma gwarantowany baner ode mnie. Na razie 7/10.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mapy
0

1187: Rogue Train (EP2)

Autor recenzji: 4funTV

Czy można produkować jedną mapę do moda przez prawie całe 2 lata? Ano można. Zależy jaka to mapa.

Rogue Train jest wcześniej zapowiedzianym darmowym DLC do cudownego moda 1187: Episode One. Wcielamy się w żołnierza holenderskich sił specjalnych, SlumDoga. Naszym celem jest zatrzymanie pociągu kursującego przez całą Holandię. Zwykła rutynowa misja zmienia się w początek apokalipsy.

Fabularnie mapka jest tylko częściowo powiązana z głównym modem więc można ją odpalić bez konieczności przechodzenia “podstawki”, bowiem DLC jest stand-alone (i wynikają z tego pewne komplikacje). Sama mapa jest iście zacna. W pięknie wymodelowanym pociągu eliminujemy hordy zombie i najemników, bawimy się w kotka i myszkę z bombami, hakujemy laptopami punkty bezpieczeństwa.

Przyprawione to zostało paroma nowymi modelami i animacjami, mimo że jest ich niewiele, to prezentują się zacnie. Do tego dochodzi świetny voice acting, a ogromniasty portal Kombinatu pod koniec moda jest epicki.

Pora na najgorszy aspekt dodatku. Bugi, bugi i jeszcze raz niedopracowania. Optymalizacją nie różni się od 1187 i przy większych sekwencjach „pif paf” może ciąć. Strzelba świeci się jak psu jajca, a zakończenia w ogóle nie ma, w sensie napisów końcowych czy czegoś w tym stylu. Do tego dochodzi problem z zainstalowaniem samej mapki oraz odpaleniem jej z menu (należy odpalić z “bonus maps”, nie “new game”!).

Werdykt: DLC zacne, ale niedopracowane. Sam Joure przyznał mi się, że jest zirytowany pracowaniem dwa lata nad jedną mapą, a sądząc po niedopracowaniu mógł ją jeszcze trochę przetrzymać. Ale jeśli uda wam się odpalić mapkę, nie pożałujecie, gdyż gra się naprawdę miło.

Dodatkowe informacje:
Ostrzeżenie: Folder z DLC nosi taką samą nazwę jak sam 1187, a ponieważ jest też traktowany jako patch 1.4, który NIE DZIAŁA, za żadną cenę nie nadpisujcie go z folderem z modem dopóki nie zostanie to naprawione! Nazwijcie go “kwiatki” albo cokolwiek i spokojnie zrestartujcie steam. Powinniście mieć dwie gry 1187. Ta z myślnikiem po 1187 jest właśnie modem. Uruchamiamy potem mapkę z “bonus maps” i gotowe. Prawda, że to jest proste?

(more…)