Ambitne oczekiwania kontra czysta rozrywka
0
Tym razem ta sama kwestia, w dwóch różnych ujęciach. Wiek gracza może, ale nie musi, mieć bezpośrednie przełożenie na postrzeganie gier jako dziedziny kultury masowej, a co za tym idzie na jego oczekiwania.
Pierwszy tekst ma formę żartobliwego testu, w którym możemy sprawdzić czy jesteśmy graczem hardcore’owym: 11 signs you’re no longer a hard-core gamer.
Drugi artykuł: To nie jest kraj dla starych graczy został przygotowany w formie zgoła odmiennej i jak najbardziej serio. Trudno mi zgodzić się z autorem artykułu co do twierdzenia, że gry nie starają się być ambitne czy też unikają tematyki niepopularnej. Jest sporo przykładów na zaprzeczenie tej tezie, z czego kilka można znaleźć już w komentarzach pod wpisem. W moim odczuciu gry są dziedziną na tyle autonomiczną że trudno przykładać do nich miarę taka samą jak np. do literatury. Nie można oczekiwać że każda gra będzie stawiała przed graczem dylematy moralne jakie przeżywali choćby przywołani w komentarzach bohaterowie powieści Dostojewskiego. Gry, podobnie jak każda inna dziedzina kultury komercyjnej jest nastawiona na zysk, więc najbardziej ambitne czy niszowe produkcje będą tu zwykle powstawać na marginesie, co wcale nie znaczy że w głównym nurcie i pod skrzydłami największych wydawców takich pozycji nie znajdziemy – wprost przeciwnie.
A co ma do tego wiek gracza? Chyba jednak całkiem sporo, ale bardziej w ujęciu kwestii dojrzałości i idących wraz z nią oczekiwań, niż w sensie samej ilości lat. W gruncie rzeczy najłatwiej jest mi to oceniać na własnym przykładzie. A Wam ?
Jak zawsze czujcie się swobodnie i komentujcie.
Powyższy system oceny odnosi się do MODYFIKACJI, a nie jak to bywa zazwyczaj do treści posta. Korzystaj z niego kiedy już ukończysz dodatek i sam będziesz mógł wystawić odpowiednią notę. Nie oceniaj na podstawie samej recenzji lub screenshotów!
Aby używać tej funkcji musisz być zalogowany.
Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam do pozostawienia komentarza lub subskrybcji kanału o najnowszych wpisach w swoim czytniku RSS.





















Jeszcze jest nadzieja – Metal Gear Solid 4. Nie mówię o samej grze, ale o tym że zyskała taką popularność. W końcu ta gra słynie z długich cut-scenek i obszernej fabuły a jednak jest znana i sprzedała ten milion kopii jednego dnia.
ale masz na mysli to ze podstarzaly Snake jest odpowiednim bohaterem dla graczy w moim wieku ? ;)
Uff… tylko dwa znaki :) Ale i tak wiedziałem, że odchodzę od “hardkorowych” tytułów. A wii uwielbiam. Świetna konsola.
A co do dojrzałości to tak – zgadzam się. Wszystko zależy od niej a nie od daty urodzenia.
Ja tam zawsze wolę grać offline, ale to przez kiepskiego neta. Liczy się :D?
> Ja tam zawsze wolę grać offline
ja generalnie tez: offline i w singlu :)
Takie smuty w stylu czy gry są dla dojrzałych graczy czy niedojrzałych zostawmy jednak tym od diagramów i wykresów. Każdy gra w to co mu się podoba. Ktoś może mi powiedzieć, że gra w stylu Beyond Good & Evil jest dla dzieci i takiemu “staremu koniowi” jak ja nie wypada w to grać, a mimo to przeszedłem tą grę od dechy do dechy i nie jest mi z tym źle, wręcz przeciwnie gra jest wyśmienita, podobnie jak podkład muzyczny.
Jeżeli ktoś będzie chciał sięgnąć po gry ambitne to zrobi to i nikt mu tego nie broni choć fakt te zazwyczaj zostają na ogół niedocenione, odrzucone w kąt. Mimo wszystko jestem zdania, ze gry są dla graczy i tyle na temat.