Wasteland Combat (EP2)
Autor recenzji: EdwardCrab
No cóż, recka poprzedniej wersji mapy od zwieracza była bardzo dawno temu i nikt się do dnia dzisiejszego nie zajął się zrecenzowaniem ulepszonej wersji mapki stworzonej przez zwierka, ale czy mapka jest ulepszona w pozytywnym sensie? Teoretycznie tak, aczkolwiek są pewne elementy które nie nazwał bym fajnymi, a na pewno nie rewelacyjnymi.
To od czego by tu zacząć? Najlepiej od opisania designu tejże mapki, a więc czy stoi na wysokim poziomie? Na wysokim to tak, ale inaczej jest już z dodatkami na mapie które pozwalałyby na piękniejsze widoczki, a są nimi np. samochody, jakaś woda w oddali lub stary jak Gordon Freeman(sic!), dźwig. Jeśli chodzi oto czy zostało dodane coś oprócz wrogów na mapie to tak i to w sumie idzie na plus, a tak wracając do wrogów. No tak i tutaj nie mogło się obejść bez jakiejś wady, którą są jednostki Kombinatu – mam odczucia jakby ich pojawienie się psuło lekko klimat mapy. Całe szczęście są tutaj także headcraby i zombie, a one już klimatu nie psuły.
Wrócę na chwile do stacji i otoczenia wokół niej. Mocną zaletą jest klimat które wytwarza samo miejsce akcji, a to za sprawą pociągu należącego do Kombinatu którego przejazd powoduję trzęsienie się całej stacji, ale nie tylko pociąg, dodanie pola minowego, które ma już swoje lata to też spory plus.
Ogółem mapka zrealizowana znakomicie z pewnymi ”ale”, zdecydowanie banner się należy, gdyż mocną stroną mapki jest klimat i design, a reszta się (prawie) nie liczy. BTW – życzę dalszych sukcesów panu zwieraczowi.
Very Hard Mod (EP2)
Autor recenzji: EdwardCrab
Nazwa moda może zmylić, gdyż sam wcale taaaaki trudny to nie jest. W dodatku bardziej chodzi o myślenie i używanie elementów otoczenia by przedostać się dalej. Naturalnie idea nie polega tylko na tym, są tutaj także elementy walki (w sumie niepotrzebne) i pułapki (jedna jest czymś czego jeszcze nigdy nie widziałem, ma związek z szybami wentylacyjnymi i w dość dziwny sposób musimy ją, że tak ujmę, ”pokonać”). Co do samej walki, jak już mówiłem jest kompletnie niepotrzebna i stanowi tylko nic nie znaczący dodatek, a mogłoby być inaczej. Wracając do pułapek, są one mało interesujące i w sumie nic odkrywczego ani nowego w nich nie ma. Mod może się spodobać fanom pułapek i momentów gdzie trzeba użyć mózgownicy by ”przejść” dalej, ale nie musi, bo nie ma w tym praktycznie nic nowego, a chwila gdy jesteśmy w szybie wentylacyjnym także jakoś rewelacyjna nie jest. Sami oceńcie czy was to interesuję.
Dodatkowe informacje:
Solucje do powyższego dodatku znajdziecie pod tym linkiem.
Garść informacji…
Stało się :) Został właśnie opublikowany pierwszy odcinek podcastu Crabcast poświęconego w głównej mierze produkcjom firmy Valve. Gorąco zachęcam do słuchania i komentowania pod tym linkiem.
W kąciku artykułów publikowanych w serwisie Borealis dziś polecam 3 hasła: Fast Zombie, Pole siłowe oraz G-Man. Tradycyjnie zapraszam do lektury i wspierania całego projektu.
Na blogu Trachy odsłona czwarta Traszkowej Kroniki Filmowej do obejrzenia pod tym linkiem, a także impreza urodzinowa z poczęstunkiem :) słodkości można skosztować i życzenia złożyć pod tym linkiem.
Attempt to Survive (EP1+EP2)
Autor recenzji: POLANDvFORCE
Attempt to Survive to dość wyjątkowy mod, ponieważ nie mamy żadnej broni i nie walczymy z żadnymi przeciwnikami. Po prostu idziemy i „zwiedzamy” ulice i mieszkania w mieście zniszczonym przez broń nuklearną. Mapy zostały dość dobrze zrobione, lecz w niektórych miejscach było wyraźnie widać, że są one skopiowane z HL2. Towarzyszyć będzie nam klimatyczna muzyka (choć jedna wyszła dość kiepsko), szum wiatru i głos naszego bohatera. Na szczęście nie będziemy po prostu szli przez ulicę. Drogę zatamuje nam, np. stalowa krata i trzeba szukać drogi na około. Będziemy również w stacji metra i w zrujnowanych blokach. W wielu miejscach nasza postać będzie sobie przypominać życie przed atakiem nuklearnym w postaci czarno-białych przerywników filmowych. Cóż, trochę brakowało mi przeciwników (jakiś zombie czy czegoś) i strzelania w tych ruinach. Mod jest raczej dla tych którzy lubią takie klimaty, dla reszty może być trochę nudno.
Plusy
- ładnie wykonane mapy
- muzyka
- sceny z życia przed atakiem
- klimat
Minusy:
- brak wrogów czy broni
- tylko dla osób lubiących takie klimaty
Get a Life 1.1
Autor recenzji: 4funTV
Get a Life jest modem autorstwa młodego francuskiego modera Cide Guillaume. Głównym bohaterem jest Aleksander Zemlinsky, inżynier pracujący w metrze, od 4 lat chorujący na białaczkę. Gra zaczyna się od zbudzenia naszego bohatera w domu naszej siostry, biolożki Rachel, która dba o Alexa, pozwalając mu mieszkać w swoim domu. Tak, więc bierzemy klucze i idziemy do naszej codziennej pracy. Przemierzamy miasto Skyptel (bardzo podobne do Paryża), wokół jest dość sporo ludzi wykonujących różne interakcje, w tle leci miła dla ucha muzyczka, a na ścianach znajdują się różnorakie bilboardy, często humorystyczne. Jest prawie jak w Day Hardzie….
Wchodzimy do metra i jedziemy od stacji do stacji, kierowniczka przez megafony informuje nas o konieczności naprawy generatora. Bierzemy coś w rodzaju wyrzutni flar i hej! Przechodząc przez ciemne pomieszczenia widać, że się tu piekło szykuje, wszystko się rozwala. Naprawiamy generator, wychodzimy na górę, i nagle zostajemy po drodze ogłuszeni przez jakichś żołnierzy.
Tu się zaczyna główna fabuła moda. Próbujemy uciec z jakiegoś szpitala. Tutaj czuć prawdziwe ciarki na plecach, zombie, (których budzimy) “miauczą” jak na zombie przystało i jeszcze lepiej. A ich wygląd! Modele wyglądają wspaniale, co w połączeniu z niezwykłym ich bełkotem daje poczuć prawdziwy smak horroru, w jeszcze straszniejszych pomieszczeniach. Wydostajemy się przechodzimy do budynku dalej, lecz podłoga się pod nami zawala. Bohater zapada w sen, ukazuje się nam jakaś retrospekcja operacji na Alexie, w której “przez przypadek” chirurdzy poranili jego głowę. Nagle Tajemniczy Odgłos z Nieba (Bóg?) uczy nas jak wykorzystywać ekwipunek i pokazuje nam, wręcz nowatorski system leczenia. Nasze zdrowie dzielimy na globalne i na części ciała. Globalne jest nasze ogólne zdrowie i ulubiony pasek w lewym dolnym rogu, które leczymy w ekwipunku. Leczenie części ciała wygląda już zupełnie inaczej. Polega on na tym, że np.: mamy ostro poranione ręce, w konsekwencji nie będziemy trzymać broni stabilnie i ekran będzie się trząsł. System ten jest naprawdę innowacyjny i może się spodobać.
Dalej będziemy walczyć z oddziałami EVIS, specjalną grupą agentów zabezpieczających tereny dotknięte epidemią zombie. Niestety obracają się przeciw nam próbując ocalić jedynie swój własny tyłek i kompletnie oczyścić całe miasto. Po drodze będziemy zbierać dość spory arsenał broni od pistoletu C99 po wyrzutnię rakiet LAW. Kilka z tych broni można nawet ulepszyć, niestety tylko kilka. Będziemy też zbierać wyposażenie typu bandaże, apteczki i moje ulubione, specyfiki spowalniające czas! Pomysł dobry, ale wykonanie audio jest potworne. Często podczas korzystania z drugów miewałem załamania dźwięku i powstał tzw. “ear rape”. Dalej nas czeka przechadzka po kanałach, całkiem niezła walka ocalałych z EVIS pod ratuszem, ucieczka z tonącego frachtowca przemierzanie Antarktydy i -najlepsze!- walka z bossem- cud-miód!
Najbardziej odczuwalny jest klimat w grze, a szczególnie horror. Nigdy nie wiemy, co się czai za rogiem, jest pełno strasznych lokacji skażonego epidemią miasta Skyptel. Jest też sporo wymyślnej akcji, walka z przeciwnikami różnego rodzaju odbywa się w przemyślanych lokacjach. Dużą zaletą jest też wykonanie graficzno-techniczne: mod wygląda przewspaniale wzbogacony o różne modele i tekstury, grafika wyciśnięta jest na maksa z doskonałą optymalizacją mimo dość dużych wymagań sprzętowych.
Czas na wady. Nasz bohater jest nijaki, komentuje zdarzenia na ekranie poprzez napisy. Dla Mnie lepiej by było gdyby mówił pełnym głosem, albo lepiej w ogóle się nie odzywał. Łatwo też zapomnieć, co do cholery Alexander ma za cel. Walczyć, czy uciekać, a może poznać tajemnice swej przeszłości? I co się stało z jego siostrą? Jako dobry braciszek powinien jej poszukać i uratować. Ale on miał to głęboko w….i myślał tylko o swojej własnej skórze. Przydałoby się też więcej zagadek logicznych. Alexander na pewno nie miał raka mózgu, więc byłby w stanie wytężyć mózgownicę. Operowanie dźwigu, zbieranie notatek i haseł, odblokowywanie zaciętej maszynerii, jak na inżyniera przystało, wyszło całkiem dobrze, ale w małych ilościach.
Mod jest ogółem klimatyczny, graficznie i technicznie prezentuje się znakomicie, czuć też ten powiew ostrego horroru. Jest też ciekawy system ran i leczenia, oraz “shitload” broni. Gdyby tylko włożyć jeszcze więcej w bohatera moda, zwiększyć liczbę ulepszanych broni oraz zagadek logicznych, pewnie byłby to jeden z najsławniejszych modów do Half-life 2.Tak to się niestety kryje między innymi, lepszymi modami, takimi jak Nightmare House 2, Minerva, czy Reaserch and Development. Tak, więc Get a Life citizienie!
Plusy:
-klimat!
-spory arsenał broni
-duża liczba przeciwników
-ogólnie graficznie i technicznie jest cool
-długość moda
-system ran i ekwipunek
-ulepszanie broni
-ciekawe lokacje i niezwykłe momenty
Minusy:
-zmarnowany potencjał ulepszania broni
-‘’ear rape’’ podczas korzystania z drugów
-krwawa jatka zamiast zagadek logicznych
- nijaki bohater…
-…który dodatkowo nie ratuje swojej siostry?





























