Garść informacji…
W kąciku artykułów publikowanych w serwisie Borealis dziś polecam 3 hasła: Antlion Guardian, Geneworm oraz White Forest Rocket Facility. Tradycyjnie zapraszam do lektury i wspierania całego projektu.
Na blogu zwieracza tym razem o kliszach na jakie możemy trafić w grach Valve. Artykuł pod tym linkiem.
Na blogu Oziego kolejny wybór najciekawszych, zdaniem autora, filmików wyszukanych w sieci, czyli Internetowe Ciekawoje #7, dodatkowo świetna animacja Minehanger. Wpisy znajdziecie pod następującymi linkami: link nr 1 oraz link nr 2.
Film dokumentalny opowiadający o procesie produkcyjnym i twórcach jednego z lepszych modów przeznaczonych dla HL1, czyli Afraid of Monsters. Materiał do obejrzenia pod tym linkiem.
Na deser demot ze świata HL2, do obejrzenia pod tym linkiem.
Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:
Nowe pozycje w dziale Poczekalnia:
- Bunker 66 (PL) – strona projektu + info (Mod DB)
- Operation Lambda – strona projektu + info (ModDB)
Krótko na temat wyników ostatniej ankiety: wygrała zdecydowanie dotychczasowa opcja, czyli screenshoty otwierane za pomocą skryptu lightbox, a więc na chwilę obecną wszystko zostaje po staremu.
Aether (EP2)
Autor recenzji: Kondiash
Aether to świetny przykład na to jak należy robić mapy do Half-Life 2. Choć poprzednie produkcje Miiggi trzymały raczej poziom przeciętny. Tym razem jest inaczej, bo udało się odpowiednio zmiksować charakterystyczne elementy rozgrywki. Powoduje to, że przy przechodzeniu planszy nie czujemy się znużeni.
Zaczyna się bez fajerwerków. Trafiamy do jakiejś drewnianej stodoły, w której to musimy odszukać pewien element bez którego nie ruszymy w dalszą drogę. Po uporaniu się z tą nieskomplikowaną zagadką mamy okazję wykonać efektowny skok nad przepaścią. Oczywiście przy pomocy naszego świetnego pojazdu. Niestety jazda nim nie trwa nawet piętnaście sekund, dlatego dalej musimy ruszać “z buta”. Ale to żadna strata, gdyż mamy wtedy okazję podziwiać piękną okolicę, która tonie w promieniach zachodzącego słońca. Naprawdę jest na czym zawiesić oko. Lecz w drogę, czas jest cenny. Aby obejść ogrodzenie musimy zejść do podziemi. Na szczęście pobyt tam nie będzie długi. W zasadzie można łatwo znaleźć schemat prowadzonej rozgrywki. Można by go opisać mniej więcej w ten sposób: powierzchnia – podziemie – powierzchnia. Czyli naprzemienne zwiedzanie terenów na zewnątrz jak i tych pod ziemią. W tych drugi raczej ciężko jest zachwycić wyglądem. Niemniej efekty jakie daje sztuczne światło mogą się podobać.
Aether niestety dosyć szybko się kończy. Nie jest przesadnie krótki, ale na pewno po jego przejściu chciałoby się odrobinę więcej. Nie jest też prosty, czasem trzeba wysilić mózgownicę i wzrok. Niektóre pojedynki z wrogiem są wymagające, a amunicji nie jest jakoś przesadnie dużo, dlatego trzeba węszyć ile wlezie. Lecz czy mapa jest perfekcyjna? Otóż nie. O skwaszoną minę przyprawiły mnie dwa momenty. Strasznie frustrujące. Pierwszy polegał na złapaniu się języka Barnacla i przejściu górą przez wysoką barierę. A co jeśli takowego zastrzeliliśmy? Musimy wczytać save’a. O ile go zrobiliśmy, bo jeśli nie to mamy problem. Ja straciłem na lataniu w tę i we w tę dobre dziesięć minut. Gdyby po zabiciu tego stwora wyświetlił się jakiś komunikat i samoczynnie wczytałby się autozapis to ok, może być. A tu nic. Drugi moment to wychodzenie z gniazda Antlionów po beczkach. Szlag mnie trafiał kiedy je musiałem ustawiać. W końcu się udało, ale nabawiłem się niepotrzebnych nerwów. Mapka nie jest też jakaś wybitna pod względem fabuły, której tu nie ma. Mamy po prostu uciec, tylko tyle. Jednak mapa jest godna polecenia. Warto w nią zagrać, choćby dla zabicia czasu.
Plusy:
+ świetny wygląd otoczenia i design
+ bardzo dobrze zbalansowana rozgrywka
+ nie jest zbyt łatwo
+ wymagające ostatnie starcie
Minusy:
- dwa nieudane “momenty”
- krótka
- w podziemiach jest ociupinkę za ciasno
Dodatkowe informacje:
Zobacz również drugą recenzję tego dodatku dostępna pod tym linkiem.
Aether (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Aether to produkcja specyficzna. Od samego początku to widać, samochód dostajemy wcześniej niż łom. A zadanie do wykonania trudne, odnaleźć plany Kombinatu na pobliskiej stacji kolejowej.
Już na dzień dobry witają nas zagadki logiczne, nie ma lekko, trzeba pomyśleć, choć na dobrą sprawę wystarczy porozglądać się na dopracowanych, pełnych obiektów lokacjach. Głównie trzeba znaleźć pochowane przełączniki, ale nie tylko. Tunele i skrytki czają się wszędzie. Sam szturm na stację i ucieczka, to najjaśniejszy punkt rozgrywki. Dynamiczna, wyważona walka, biegi po budynkach w poszukiwaniu planów, snajperzy też znajdą coś dla siebie. Strzelanie zza rogu, oddech ścigających na plecach, otwarta piwnica, jaskinia… Stop. Do tego momentu postawiłbym nawet 8, ale finałowa walka zbiła mnie z tropu. Gdy tylko przeszedłem przez drzwi, natychmiast zamknęła je blacha znikąd, Antlion guard, a po pokonaniu tajemniczy wybuch niszczy kamienie blokujące drogę, a dalej… Tak! Kolejna walka, tym razem z helikopterem! Gdyby to była mapa w stylu “zabij wszystkich, żeby otworzyć drzwi” to by tam świetnie pasowało, zwłaszcza, że poziom wykończenia lokacji jest do końca bardzo wysoki. I sama końcówka mi się nie podoba. Winda donikąd i nagły czarny ekran końcowy. Żeby chociaż fade out…
W skrócie warto, końcówka nie przyćmiewa całości, 7/10 i baner za bullet time w samochodzie ;)
Dodatkowe informacje:
Zobacz również drugą recenzję tego dodatku dostępna pod tym linkiem.
Zombie (EP2)
Autor recenzji: EdwardCrab
Kolejna mapa bez zakończenia. W sumie niewiele znacząca produkcja o której po zagraniu można z czystym sumieniem i bez problemu zapomnieć. Do designu nie mam większych zastrzeżeń, ale zdecydowanym problemem jest niska grywalność i tak naprawdę tu chodzi głównie o brak zakończenia oraz ekstremalnie krótką rozgrywkę (może to być nawet mniej niż minuta). Nie polecam marnować na to czasu, nawet mimo tak krótkiej rozgrywki.
Rat’s Nest (EP2)
Autor recenzji: EdwardCrab
Podchodziłem do tej mapki dość niechętnie, ale ostatecznie okazała się całkiem przyjemna.
Naszym zadaniem jest odnaleźć pewną osobę, a potem wynieść się z tego miejsca. W międzyczasie gdy będziemy tego dokonywać, autor umożliwił nam pobawienie się dźwigiem. Musimy też używać trochę Gravity Guna, a na końcu przyjdzie nam stoczyć małą potyczkę. Produkcja zrobiona z pomysłem i nowym ciekawym zastosowaniem dźwigu, a jednym z nich jest totalny chaos z udziałem kontenerów.
Mapka mimo przeciętnego designu jest całkiem przyjemna i zrobiona głównie dla osób chętnych na coś innego niż tylko ciągłe tłuczenie wrogów.





























