Publicystyka
Wakacyjna Inicjatywa Aperture Science
Tym razem zamiast recenzji mała reklama. Jak się okazuje, w Encyklopedii Borealis odbędzie się wkrótce Wakacyjna Inicjatywa Wzbogacania Wiedzy Aperture Science. Pod tą nazwą kryje się dwutygodniowy konkurs dla wszystkich użytkowników, skupiający się na zagadnieniach z Portala 1 i 2.
Brana pod uwagę będzie ilość znaków dodanych w obrębie tych stron (jak i również tworzenie nowych) w czasie trwania konkursu. Cytując oficjalną stronę, obejmuje on “system inspirujący uczestników” w postaci nagród – łącznie 150GB transferu do wykorzystania w popularnych serwisach uploadowych, takich jak RapidShare, czy MegaUpload.
Konkurs odbędzie się w dniach 8-21 sierpnia. Pozostaje mi gorąco zachęcić wszystkich do uczestnictwa i rozwijania największej bazy wiedzy o uniwersum HL. Zwłaszcza, że admini informują o niewielkiej liczbie artykułów na temat nowego dziecka Valve, oraz zapewniają, że nawet największy bełkot zdołają przekuć w porządną treść, więc nie bójcie się, że coś popsujecie.
Więcej informacji pod adresem: http://borealis.net.pl/inicjatywa.
A oto okolicznościowe plakaty:
Headcrab i inne smakołyki
Zapraszam do konsumpcji: link do bufetu. Smacznego ;)
W świecie HL2 debata prezydencka trwa nadal…
…mimo że dzień wyborów już dziś. Trafiłem ostatnio na taki żartobliwy filmik opublikowany właśnie z okazji wyborów prezydenckich w USA. Trudno jednoznacznie powiedzieć który z dwóch kandydatów jest faworytem autora tej krótkiej animacji ;) Zapraszam do obejrzenia.
5 najlepszych modów do HL2 wg 1UP.com
Autor tekstu: voythas
Wstęp:
25 lipca na stronie 1UP.com, która zrzesza graczy z całego świata, pojawił się artykuł pod tytułem “Top 5 Single Player Half Life 2 Mods”. Będąc ciekawym jakie mody wybrali, przeczytałem artykuł i szczerze mówiąc byłem zaskoczony paroma miejscami. Dlaczego? Wyjaśnię na samym końcu, ponieważ teraz chciałbym Wam przedstawić moje tłumaczenie tego artykułu.
Miejsce 5: eXterminate
Jest to chyba najbardziej minimalistyczny mod jaki mógł tylko zostać stworzony do gry Half Life 2. Mapy są w gruncie rzeczy dużymi, pustymi, kwadratowymi pokojami oraz trochę sprytu drzemiącego w przeciwnikach. Lecz idea jest prosta: nielimitowana amunicja do karabinu maszynowego i bez końca wysypujące się zombie. Kolejne fale przychodzą szybciej, okazyjnie przerywane pojawieniem się nowej, dziwacznej superbroni. Bonus: mod posiada planszę w której jesteś otoczony przez nieszkodliwe klony Dr. Kleinera. Z punktu czystej żądzy zemsty twardemu mięśniakowi ciężko przeciwstawić się hordom starszych pacyfistów.
(Więcej o eXterminate przeczytacie tutaj – przypisek tłumacza)
Miejsce 4: Flipside
Jeden z najlepiej zapowiadających się studenckich modów, Flipside jest dwuwymiarową platformówką w której prowadzisz szalonego człowieka przez bajkowy świat uśmiechniętych chmurek, pszczółek i skaczących króliczków – dopóki nie wciśniesz jednego przycisku dzięki któremu wszystko obraca się o 180 stopni. Wtedy orientujesz się, że te zwierzątka to faktycznie pielęgniarki próbujące powstrzymać Cię od ucieczki. Technicznie i wizualnie odpicowany, lecz jak wiele studenckich projektów Flipside ma jedną wadę – jest naprawdę bardzo, bardzo krótki.
(Więcej o Flipside przeczytacie tutaj – przypisek tłumacza)
Miejsce 3: DayHard
Filozofią DayHard jest zebranie pomysłów “czy nie byłoby fajnie, gdyby”, a następnie umieszczenie ich w wielu dużych, zwariowanych mapach. Po chwili zaczynasz uważać za oczywiste, że jednostki Combine są nieuważne przez granie w koszykówkę czy taniec. To jest dziwne, frustrujące, ale nigdy, przenigdy nudne. Z głupkowatymi wrogami, paradoksalnymi bonusami oraz śmiesznymi komentarzami twórców, gra nigdy nie jest brana na poważnie, poza poziomem trudności, który często wylewa na nas kubeł zimnej wody.
(Więcej o DayHard przeczytacie tutaj – przypisek tłumacza)
Miejsce 2: Eclipse
Prawdopodobnie najbardziej rozległa całkowita konwersja single-player jaka została wydana. W Eclipse ujrzymy cały świat z punktu trzeciej osoby, a sama gra jest przygodówką połączoną z akcją z bardzo ciekawą mechaniką. Twoja panienka (bohaterka gry) potrafi lewitować i przyciągać przedmioty leżące wokół, a następnie cisnąć w złego kolesia. Jedyną wadą Eclipse dosyć krótka rozgrywka. Godzina lub dwie zabawy pozwoli Ci na poznanie wszystkiego, a genialna muzyka i efekty wizualne pozostawią Cię pragnącym zobaczyć więcej.
(Więcej o Eclipse przeczytacie tutaj – przypisek tłumacza)
Miejsce 1: Minerva
Zwyczajnie najwyższych lotów. Absolutnie profesjonalnie stworzone mapy sprawnie wykorzystują daną powierzchnię i nigdy nie są na zasadzie “ścieżka sześcianów połączona korytarzami” w której mapperów tak tworzy. Minerva oferuje solidną i intrygującą historię, długą kampanię oraz perfekcyjnie dobrane tempo akcji. Wiecie, to mógłby być Episode Two i nikt by nie narzekał. Z taką robotą, twórca Adam Foster już dawno powinien zostać zatrudniony przez Valve. Jeśli zamierzasz wybrać tylko jeden z opisanych tu modów – wybierz właśnie ten.
(Więcej o Minervie przeczytacie tutaj – przypisek tłumacza)
Zakończenie
Według mnie parę miejsc się nie zgadza. Dla przykładu eXterminate jest zwykłym bezmyślnym shooterem i zupełnie nic nie wnosi. Szybko się nudzi i poza „odkrywaniem” nowych broni tak naprawdę się nie zabawimy. DayHard jest ciekawy i w miarę długi oraz urozmaicony, ale jego humor jest dość prymitywny. Pozapominali o paru dobrych modach, dla przykładu “Combine Destiny” lub “The Citizen”. Flipside za to jest bardzo interesującą produkcją jednak myślę, że znalazłoby się parę lepszych modów na jego miejsce.
Co Wy o tym sądzicie? Chciałbym zobaczyć Wasze wypowiedzi na ten temat. Oryginalną wersję tekstu możecie znaleźć tutaj.
Ambitne oczekiwania kontra czysta rozrywka
Tym razem ta sama kwestia, w dwóch różnych ujęciach. Wiek gracza może, ale nie musi, mieć bezpośrednie przełożenie na postrzeganie gier jako dziedziny kultury masowej, a co za tym idzie na jego oczekiwania.
Pierwszy tekst ma formę żartobliwego testu, w którym możemy sprawdzić czy jesteśmy graczem hardcore’owym: 11 signs you’re no longer a hard-core gamer.
Drugi artykuł: To nie jest kraj dla starych graczy został przygotowany w formie zgoła odmiennej i jak najbardziej serio. Trudno mi zgodzić się z autorem artykułu co do twierdzenia, że gry nie starają się być ambitne czy też unikają tematyki niepopularnej. Jest sporo przykładów na zaprzeczenie tej tezie, z czego kilka można znaleźć już w komentarzach pod wpisem. W moim odczuciu gry są dziedziną na tyle autonomiczną że trudno przykładać do nich miarę taka samą jak np. do literatury. Nie można oczekiwać że każda gra będzie stawiała przed graczem dylematy moralne jakie przeżywali choćby przywołani w komentarzach bohaterowie powieści Dostojewskiego. Gry, podobnie jak każda inna dziedzina kultury komercyjnej jest nastawiona na zysk, więc najbardziej ambitne czy niszowe produkcje będą tu zwykle powstawać na marginesie, co wcale nie znaczy że w głównym nurcie i pod skrzydłami największych wydawców takich pozycji nie znajdziemy – wprost przeciwnie.
A co ma do tego wiek gracza? Chyba jednak całkiem sporo, ale bardziej w ujęciu kwestii dojrzałości i idących wraz z nią oczekiwań, niż w sensie samej ilości lat. W gruncie rzeczy najłatwiej jest mi to oceniać na własnym przykładzie. A Wam ?
Jak zawsze czujcie się swobodnie i komentujcie.






















