HL2: Mody
Titan: XCIX
Autor recenzji: 4funTV
Titan, jedyne co mi się z tym skojarzyło to jeden z księżyców Saturna oraz mini-recenzja Ihtiusa z komentarza. Mimo takiego niedoboru informacji postanowiłem spróbować zagrać. Przeżyć z tego moda nie zapomnę.
Akcja moda rozgrywa się na małym krążowniku Titan:XCIX, który z uszkodzonymi systemami dryfuje w kosmosie. Główny bohater jest inżynierem na statku i jak to inżynier musi spełniać swoją robotę z poświęceniem i dobrą wolą. Początek moda to zwykłe bieganie z punktu do punktu: to naprawić, to postawić, w międzyczasie podziwiając wspaniały design statku mocno kojarzący się z trylogią Mass Effect. Prawdziwa akcja zaczyna się wtedy gdy w statek uderza meteor…
Modyfikacja jest szalenie grywalna. Nie ma tu, żadnej walki (a jeśli już, to głównie bez ofiar), tylko i wyłącznie zagadki logiczne, które są wspaniale skonstruowane. Bohaterowie posiadają świetny voice acting i brzmią wiarygodnie. Mod łączy klimaty wielu futurystycznych gier np.: System Shock, wspomniany wcześniej Mass Effect, Starcraft II czy też Dead Space.
Lokacje jakie przemierzamy są różnorodne: od zalanych korytarzy po spacer w próżni. Na uwagę zasługuję też dźwięk i odgłosy oraz soundtrack – są wykonane z pieczołowitą starannością.
Titan to mod wspaniały lecz dziesiątki nie mogę dać. Nie tyle, że mod nie jest wystarczająco długi, ale brakuje w nim czegoś innowacyjnego, czegoś co sprawi, że będzie się o nim wspominać po wsze czasy. Jednak z pewnością oferuje dużo zabawy.
No More Room in Hell
Autor recenzji: Dabu
W światku moddingu HL2 święto. O to długo oczekiwany i już wręcz zapomniany mod (powstawał łącznie 7 lat) pojawił się znikąd wraz z bardzo dobrym trailerem. Czy jednak spełnił oczekiwania? Nie owijając w bawełnę: nie.
Rozgrywka stawia na kooperację do 8 graczy, choć można grać w pojedynkę. Jesteś ocalałym w świecie opanowanym przez… zombie. Co za niespodzianka. Cel – dostać się w bezpieczne miejsce. Po drodze wykonując drobiazgi w stylu “wciśnij guzik”/”przełącz wajchę”/”znajdź klucz”/”zanieś akumulator” itp. Broń palna (pistolety, shotguny, karabiny) i amunicja rozsypana jest po mieście, ale w dość szczątkowych ilościach, więc przez większość czasu szerzy się pokój za pomocą broni białej (maczety, siekiery). Zombiaki zaś dzielą się na klasyczne-wolne i małe, szybkie dziewczynki. Śmierć nadchodzi dość szybko, po kilku ciosach.
I tak o to opisałem właściwie wszystko, co można o gameplayu powiedzieć. 7 lat temu może dawałby sporo frajdy, dziś jednak temat jest mocno oklepany. Gry takie jak Left 4 Dead czy Killing Floor wyznaczyły nowe standardy, których ten mod nie spełnia i zwyczajnie nudzi. Poza tym nieustanie dręczą takie rzeczy jak brak mapy, momentami niejasne zadania czy nieustanne kompletne ciemności (screenshoty są rozjaśnione), trudno też określić jaka amunicja pasuje do jakiej broni. Do tego ledwie 3 mapy, więc nie dostajemy za wiele. Czas gry można jednak sobie wydłużyć… męcząc się z problemami technicznymi. A tych jest mnóstwo. Począwszy od problemów z włączeniem moda (mi pomogło wymuszenie DirectX’a 8), losowe crashe już w czasie gry (minimalne ustawienia graficzne załatwiły sprawę), po wszechobecne lagi czy blokujące się drzwi. Niby dopisek “beta” przypomina o tego typu rzeczach, ale tutaj grało mi się tak niekomfortowo, że prędzej nazwałbym to alphą.
Co do kwestii audiowizualnej – rewolucji nie ma, tragedii też nie. Design map jest przeciętny, tekstury na poziomie HL2, modele broni co najwyżej dobre. Drętwe animacje chyba najbardziej odstają, spotęgowane lagami. Dźwięki za to brzmią jak powinny. Zombie miło charczą, celnie trafione ostrze siekiery wydaje przyjemne chlaśnięcie, a wystrzał z karabinu daje satysfakcję.
Werdykt jest więc prosty: zawiodłem się. Może to przez wygórowane oczekiwania, może kwestia problemów technicznych. Jednak póki co radzę poczekać na patche lub gotową wersję. Bo potencjał z pewnością jest.
Comatose
Autor recenzji: EdwardCrab
Moje oczekiwania w stosunku do tego moda były dość duże i pewnie z tego powodu, że się mocno zawiodłem, moja ocena będzie trochę niższa. Banner tak czy siak będzie, ale z powodów jakie wyjaśnię, w dalszej części wpisu.
Zatem, przejdźmy do historii, jaka została zawarta w modyfikacji, a przedstawia się ona następująco: Główny bohater budzi się sam w pokoju pełnym krwi, nie pamiętając nawet swojego imienia. Cokolwiek się tu zdarzyło, nasz bohater musi odnaleźć bandaże, a my naturalnie musimy mu w tym pomóc. Z góry uprzedzam, iż mod nie jest typową strzelaninką, a naszym zadaniem jest szukać odpowiednich przedmiotów i rozwiązywać zagadki (jakżeby inaczej :D). Nawet jeśli dostaniemy w łapki broń, to i tak niewiele z niej będziemy korzystać.
Pozytywnie przedstawia się design oraz staranne udźwiękowienie które sprawia, że klimat staje się troszkę cięższy. Jak mniemam tekstury też są nowe, nie ściągnięte z jakiejś strony. Ok wyjątkiem są może modele broni, ale reszta myślę, iż jest nowa.
Na koniec wspomnę jeszcze o wadach moda. Na pewno olbrzymim minusem jest długość. Ta produkcja jest tak krótka, że wydłużyć ją może tylko problematyka zagadek, które jednak by wykonać, trzeba czasem wykazać się spostrzegawczością, a czasem słuchać tego, co mówi nam bohater. Bugów tutaj w sumie nie ma, poza kilkoma, małymi nic nie znaczącymi wyjątkami.
Tak więc, czemu twierdziłem, że zawiodłem swoje oczekiwania? Ponieważ miałem nadzieję na więcej ciekawiej akcji oraz po prostu na więcej strzelania w klimatycznych lokacjach. Produkcja ze wszech miar godna uwagi.
Dodatkowe informacje:
Dodatek posiada również polskie napisy, do pobrania pod tym linkiem.
Source Media Arcade (Beta 1)
Autor recenzji: EdwardCrab
Source Media Arcade to mod inspirowany produkcją stworzoną kiedyś przez pewną firmę, pod podobnym tytułem i mającą podobny, ale w kilku aspektach inny zamysł. W przypadku wersji na silniku Source’a wszystko polega na… no właśnie, na czym? Uruchamiając moda nie widziałem sensu jego istnienia. Niby modyfikacja ma jakiś ciekawy pomysł, ale zależy też jak dla kogo. Dla mnie ten produkt był bez sensu do czasu gdy się dowiedziałem o co w nim tak naprawdę chodzi. Jest to połączenie przeglądarki gier z możliwością ich uruchomienia oczywiście pod warunkiem, że ją posiadamy. Ciekawe w tym jest to, że możemy wykorzystać tego moda jako zamiennik tradycyjnego klikania po ikonach na pulpicie lub wchodzenia w menu start, jednak pozostaje pytanie: po co? W tym wszystkim co ten mod oferuje, a oferuję oprócz gier możliwość słuchania muzyki, oglądania filmów, patrzenia na zdjęcia i tym podobne, oczywiście jeśli takowe rzeczy posiadamy. Istnienie tego niema sensu choć pomysł jest ciekawy, ale z takimi rzeczami to nie na PC. Screeny jakie zrobiłem, są wystarczające by pokazać o co w tym chodzi.
Ogółem: Ciekawostka jakiej nie powinniście tykać, no chyba że was naprawdę ciekawi. Może trochę przesadzam z oceną i opinią, ale takie rzeczy po prostu mnie nie kręcą. Zaznaczam, że jest to wersja beta, ale mam nadzieję, że pełna odsłona nigdy nie ujrzy światła dziennego.
Dodatkowe informacje:
Dostępna jest już dużo nowsza wersja dodatku Source Media Arcade 2 (RC1/RC 1.1). Możecie ją pobrać pod tym linkiem.
Metro Mod Demo 1.1 / Metro787mod (EP2)
Autor recenzji: POLANDvFORCE
Metro787mod jest dodatkiem, w którym pojeździmy sobie metrem. Ale od początku. Wojna z Kombinatem najwyraźniej się skończyła (lub nawet nie zaczęła). Po ulicach miasta jeżdżą samochody (których, co ciekawe nikt nie prowadzi), chodzą ludzie (w mundurkach jak podczas wojny z Kombinatem) i co najważniejsze: jest metro. I tyle. Jedyne co robimy w modzie to albo chodzimy po niewielkim kawałku miasta albo jeździmy metrem ze stacji na stację. Stacji jest kilka, a każda inaczej wygląda. Za to plus. Jednak ich długo nie pozwiedzamy, ponieważ są, hmm… martwe. Jest paru ludzi, którzy i tak stoją w miejscu, są plakaty ale mimo wszystko nic się tam nie dzieje. Kolejny minus za sporą ilość niewidzialnych ścian. Więc nie myślcie, że metro przetransportuje was w inny kawałek miasta bo tylko walniecie w niewidzialną ścianę obok wyjścia. Jednak wróćmy do miasta. Budynki to tak naprawdę płaskie bryły z nałożonymi teksturami. Samochody nie mogą nas potrącić (będą nas pchać). My natomiast możemy na nich surfować (dopóki nie walniemy w niewidzialną ścianę). Denerwuje również fakt, że ani samochody ani nic innego nie wydaje dźwięków. Jakby to wszystko zsumować to wyszedł by kiepski mod gdyby nie to, że jest to demo. Tym sposobem mamy bardzo słabe demo które nie jest w stanie mnie zachęcić do pełnej wersji.
Plusy:
+ metro
+ parę różniących się od siebie stacji
Minusy:
- brak jakiegokolwiek celu
- martwe stacje
- nic tu nie wydaje dźwięku
- niewidzialne ściany
- niedopracowania (brak kierowców, ludzie w mundurkach itd.)































