HL2: Mody
Dangerous World (EP2)
Autor recenzji: EdwardCrab
Coraz mniej naprawdę dobrych modów, a jak już jakiś wyjdzie to często jest albo krótki albo urywa się nie tam gdzie chcemy.
Akcja opisywanego dodatku rozpoczyna się w tym samym momencie gdzie kończy się HL2 i zaczyna zarazem EP1 (czyli wybuch, spowolnienie czasu przez G-mana). Nasz główny bohater którego autor moda imienia nie dał poznać, jakoś szczególnie nie przejmuje się eksplozją. Wręcz przeciwnie, leży na kanapie i osobą która przekonuję go do wstania jest nikt inny jak G-Man, a gdy ten tajemniczy osobnik znika, przejmujemy kontrolę nad członkiem rebeliantów.
Teraz powiem w skrócie: ”podłoga się zawala, wchodzimy do ”tajnego” pomieszczenia i zabieramy HEV, a łom nie wiadomo dlaczego spada z nieba”. Po wyjściu z domu, naszym jedynym celem jest ucieczka z City 17. Kopyta w drogę! Z początku warto pochodzić po okolicy, by ujrzeć epicką scenę gdy APC Kombinatu przejeżdża swojego człowieka i wpada do wody. Czyż to nie epickie? Przedzieramy się przez tunele, miasto oraz dochodzimy nawet do stacji w której kończyła się akcja EP1 oraz spotkamy znajomy pociąg w którym przebywali Alyx i Gordon.
Podczas zabawy natkniemy się na zagadki, gdzie trzeba użyć mózgownicy, ale są one proste i łatwo je rozwiązać. Fajnym smaczkiem jest możliwość zabicia z góry żołnierzy oraz stalkerów. Jest to miejsce do którego się dostać nie można, ale niektórych może to zadowolić (w tym mnie), taka rzecz, a cieszy.
Design poziomów jest zrobiony świetnie i czasem dość mrocznie, a oprawia audio też zła nie jest. Przykładem dobrze dobranej (mimo że to nie jest dźwięk z HL2) muzyki może być wyjście z tunelu zombiakowej śmierci i pożogi. W czasie gry natkniemy się na momenty które są niczym z jakiegoś horroru, w jednej scenie na myśl przyszedł mi nawet F.E.A.R. Jest też pokój pułapka do którego wpadamy z wentylacji, ale wyjść w żaden sposób nie można. Szczególnie widowiskowy jest koniec gry, który przypomina ten z EP1, ale tutaj jest chyba jeszcze bardziej widowiskowy.
Teraz koniec chwalenia, przechodzimy do minusów. Pierwszy jest najbardziej denerwujący, ale logiczny z punktu widzenia epizodu pierwszego. Długość moda. Jego przejście zajmie nam około godziny, całe szczęście autor zapowiedział część drugą. I to tyle jeśli chodzi o minusy, przynajmniej ja innych nie zauważyłem.
Warto wspomnieć o dodatkowych mapach. Pierwsza z nich to mapa typu ”broń się jak najdłużej”, a druga to usunięte mapy z początku gry. Warto spojrzeć na obydwie. Ogółem mod naprawdę warty zagrania i trzyma klimat pierwszego epizodu, banner zasłużony. Pozostaje pytanie, kto siedział na końcu za kierownicą?
Dodatkowe informacje:
W wypadku problemów z uruchamianiem zainstaluj poprawkę, znajdziesz ją pod tym linkiem.
On A Rail
Nietypowa modyfikacja inspirowana pierwszą częścią HL. Dodatek nie posiada żadnej konkretnej fabuły a naszym jedynym zadaniem będzie znalezienie wyjścia, w mówiąc ściślej wyjazdu, z sieci tuneli kolejki towarowej używanej w kompleksie Black Mesa. Autor oparł swoją produkcję na mapach z Half-Life: Source, pojawia się też nawiązanie do mającego się ukazać dodatku Black Mesa. Całość nie powala na kolana, ale z pewnością trudno odmówić jej oryginalności w zalewie nijakich mapek pełnych zombie. Reasumując: można rzucić okiem.
Opposing Force: Ravenholm (EP2)
Autor recenzji: Kondiash
Unikałem Opposing Force: Ravenholm z obawy przed kolejnym strasznym modem. Nie lubię takich klimatów. Mimo wszystko pokusiłem się o sprawdzenie go tak z czystej ciekawości. Początek mnie zadziwił, gdyż przywitało mnie słoneczko, a w takich mieścinach to chyba rzadkie zjawisko. Całość rozgrywki ogranicza się do brutalnej redukcji ilości zombie. Ale bez przesadnej ilości. Żadnych zagadek logicznych nie uświadczyłem. Czasem trzeba poszukać jakiegoś ukrytego przejścia. Moją uwagę przyciągnął fakt iż jasny dzień w mgnieniu oka przerodził się w noc. Designu nie muszę się czepiać, bo autor uraczył nas ładnymi teksturkami. Szczególnie spodobał mi się fruwający w powietrzu pyłek.
Rozgrywka niczego specjalnego nie oferuje. Wcielamy się w Adriana Sheparda choć nic na to nie wskazuje. Biegamy zarówno po zamkniętych jak i otwartych przestrzeniach, ale to niestety bieg na krótki dystans. Moda można ukończyć w 10 minut, a jak się ktoś postara to może nawet w mniej. Przejdź i zapomnij.
Dodatkowe materiały:
Gameplay z dodatku do obejrzenia pod tym linkiem.
Research And Development (EP2)
Autor recenzji: zwieracz
O Research And Development chyba słyszeli już wszyscy, więc nie odkryję Ameryki pisząc, że to jeden z najlepszych modów jakie powstały do Half-Life 2. Autor modyfikacji udowodnił, że nie trzeba dokonywać ogromnych zmian, aby stworzyć coś świeżego i interesującego. Nowe modele czy tekstury można policzyć na palcach przysłowiowej, jednej ręki. Za to sama rozgrywka wytycza nowe standardy w modyfikacjach i (o czym się już przekonaliśmy) inspiruje innych twórców.
Mod osadzony jest w uniwersum HL, ale nie nawiązuje w żaden sposób do fabuły serii. Główny bohater, o nieznanej tożsamości, budzi się na terenie ośrodka badawczego należącego prawdopodobnie do Rebeliantów. Obiekt położony jest na terenach poprzemysłowych. Prowadzi się tu różne eksperymenty, między innymi na Antlionach. Ponieważ teren zostaje zaatakowany przez Kombinat, najwyższa pora zbierać manatki i uciekać w bezpieczne miejsce.
W trakcie rozgrywki przyjdzie nam zmierzyć się z całą masą zagadek logicznych i elementów zręcznościowych. W ich pokonaniu pomoże nam jedynie Gravity Gun oraz różne napotkane po drodze „zabawki”. Przeszkadzać będą natomiast oddziały Kombinatu oraz zombie. Nie ma tu tradycyjnej dla FPS-ów wymiany ognia. Wszystko zostało jednak sprytnie przemyślane i podane w bardzo atrakcyjny sposób, tak więc nie ma mowy o nudzie. Zagadki nie są trudne, czasem trzeba się jednak zatrzymać i chwilę pomyśleć, przyda się również refleks i dobra pamięć. Gra nie jest ani za krótka ani za długa, a atrakcje są równomiernie dawkowane przez całą rozgrywkę.
Całości idealnego obrazu dopełnia wygląd. Modyfikacja bardzo dobrze prezentuje się pod względem wizualnym. Każda lokacja ma swój własny styl i atmosferę, dzięki czemu rozwiązywanie zagadek staje się przyjemniejsze. Wszystko dopracowane jest do najmniejszych szczegółów i prawdę mówiąc nie ma się do czego przyczepić.
Minusy? Nie stwierdzono. Wszelkie niedogodności zostało poprawione w patchu, zaraz po premierze.
Podsumowując. Research And Development to świetnie wykonany mod z oryginalnym gameplayem. Jeśli lubisz rozwiązywać elementy logiczno-zręcznościowe i cenisz sobie klimat HL2, to nie znajdziesz lepszej pozycji.
The Event in Village (EP2)
Autor recenzji: zwieracz
Podczas podróży przez malowniczą, górską dolinę psuje się nasz Humvee H2. W poszukiwaniu pomocy udajemy się do pobliskiej wioski. Jak się okazuje wysiadł nam akumulator oraz zabrakło paliwa. Z pomocą tubylców staramy się naprawić auto. W tej części rozgrywka w modzie to klasyczne “znajdź i przynieś”. Po kolei wykonujemy zadania (przynieś akumulator, przewody, kanister itd.), podczas których możemy pozwiedzać wioskę.
W pewnym momencie jednak osada zostaje zaatakowana przez headcraby, a w konsekwencji opanowana przez zombie. W tym momencie niemrawa akcja nabiera tempa, dostajemy do ręki również broń. Sama rozgrywka zbytnio się jednak nie zmienia, dalej wykonujemy zadania z tym, że teraz musimy się równocześnie bronić przed monstrami. Odpieramy ataki zombie czekając na naładowanie akumulatora, musimy też usunąć z drogi zwalone drzewo. Pomagają nam w tym ocalali mieszkańcy. Mod jest krótki, a wszystko dzieje się w obrębie jednej lokacji, która jest zgrabnie wykonana i ma swój własny styl oraz atmosferę. Z początku zadania mogą trochę nużyć, ponieważ wszystkie domostwa i podwórka wyglądają w gruncie rzeczy podobnie, a my musimy biegać z jednego końca wioski na drugi. Na szczęście dostajemy podpowiedzi gdzie czego szukać. Najtrudniej jest pod koniec, gdyż zombie napływają bez przerwy, broni jest niewiele, a akumulator ładuje się bardzo wolno.
Nieźle wykonany i oryginalny mod, ale nie dla wszystkich. Jeśli nie lubisz być chłopcem na posyłki, to szybko się znudzisz.































