HL2: Mapy
Mountain Caves (EP2)
Autor recenzji: Kondiash
Stworzenie moda bazującego na otwartych przestrzeniach jest nie lada wyzwaniem. Sprawę utrudnia fakt, że Source nie został stworzony do takich celów. A jednak, autor zmajstrował coś pięknego, dużego i bez doczytywań. Mowa o “Górskich Jaskiniach”.
Sam tytuł może wprowadzić w błąd bowiem jaskinie nie stanowią nawet połowy rozgrywki. Czyli jakieś 10 minut, a całość jakieś 20-25. Zaczynamy na półce skalnej gdzieś hen wysoko, bo otoczenie spowija mgła. Ruszając przed siebie trafiamy na kilka ciał rebeliantów i Kombinatu. Nie trudno się domyślić, że stało się coś złego. Wszędzie dookoła powbijane są kapsuły z headcrabami. W pojedynkę musimy utorować sobie drogę przez liczne przeszkody zarówno żywe jak i te z kategorii martwej natury. Niestety, okazuje się, że większość placówek została zniszczona i opanowana przez zombie. Być może ocalała ostatnia z baz, lecz co do tego nie ma żadnej pewności. Ruszamy więc na “ślepo”. Po drodze dochodzi jednak do komplikacji i trzeba urządzić sobie skrót przez tytułowe jaskinie.
Fabuła jest tylko narysowana patykiem na piasku przez autora. Nie ma żadnych dialogów czy walki ramię w ramię. Ale klimat i wygląd gór został oddany perfekcyjnie. Aż chce się żyć i oddychać świeżym powietrzem. Wszystko wygląda rewelacyjnie. Drzewa, ściółka, woda i świetnie zastosowany efekt HDR. Nasuwa się pytanie czy autor nie strzelił sobie w stopę wrzucając bohatera do ponurych i ciemnych jaskiń. Otóż nie, wnętrza grot są odpowiednio ciemne, a ściany sprawiają wrażenie jakby były pokryte fluorescencyjną farbą. I nie trzeba chyba mówić, że pięknie to wygląda. Traf w dziesiątkę gdyż więcej się zwiedza niż strzela.
Mimo spacerowego tempa z jakim powinno się przechodzić modyfikacje, do gameplayu wplecione zostało kilka elementów zręcznościowych i urozmaiceń. Do takich zaliczamy naprawę kładki za pomocą gravity guna, przejście przez walący się most, czy śmiganie szybkim podwodnym prądem i unikanie skał. Oczywiście broń zawsze do czegoś się przyda, ale bez przesady. Podziwianie widoków, na tym spędzimy najwięcej czasu. Wyjście z tunelu i doznanie oszałamiającego oślepienia? Bezcenne.
Niestety zawsze trafi się jakaś mucha w zupie. I tym razem nie ustrzeżono się paru wpadek. Dziwna jest sprawa spawnów. Czasami dochodzi do tego przed naszymi oczyma. A czasami drapiemy się po głowie skąd nadszedł atak. Szczególnie tyczy się to headcrabów, które to raz nadlatują z góry, raz z za pleców, a czasem są zablokowane i nie mają jak nas zaatakować. Inna sprawa; w pomieszczeniach dekorator wnętrz chyba za bardzo inspirował się barokiem. W chatach panuje bowiem przepych. Mebli. Niektóre przedmioty zaś buntują się przeciw grawitacji. Przykładem jest akumulator stojący na skrzyni przy moście. Po zniszczeniu podpory ten zawisa w powietrzu.
Mimo drobnych błędów oraz mizernej długości (mapa sama w sobie sprawia wrażenie dużej) mogę z czystym sumieniem polecić Mountain Caves. Każdy kto lubi węszyć i podziwiać będzie wniebowzięty. Także ci co lubią postrzelać nie zawiodą się, ale najważniejsze jest aby zaczerpnąć górskiego powietrza.
Hotel Fight (EP2)
Niewielka mapka z gatunku gruntfest, w której przyjdzie nam się zmierzyć z kilkoma żołnierzami Kombinatu. Teren naszych działań to hotel, który lata świetności ma już za sobą. Na osłodę zaimplementowany model zniszczeń filarów. Dla zainteresowanych.
Lakeside Village (EP1)
Dodatek autora rewelacyjnego Drainage. Tym razem mamy do czynienia niejako z “produktem ubocznym” przeznaczonym pierwotnie dla trybu multi, jednakże ta “uboczność” dotyczy jedynie niezgodności z początkowym zamysłem, a nie jakości finalnego “produktu”.
Tematyka to dobrze znany motyw zombie survival. Zostajemy uwięzieni w miasteczku opanowanym przez zombie. Sceneria działań to oczywiście Ravenholm, a główna broń to Gravity Gun. Reszta to walka i kombinowanie jak nie dać się martwiakom.
Dodatek został przygotowany naprawdę solidnie. Ma udany design, dobrą pracę oświetlenia i niezłą atmosferę, a także momenty które spowodują wzrost adrenaliny. Ciekawa rozgrywką z pewną dozą swobody podejmowanych działań. Na deser zgrabne mini-outro. Polecam.
Combine Country (EP2)
Misja zwiadowcza, gdzie naszym zadaniem jest inwigilacja ruin nieopodal których zostajemy dostarczeni. Całość dodatku rozgrywa się w niewielkiej dolince z rzeczką i wiatrakiem nad która góruje wzgórze – cel naszej podróży. Jest tu sporo strzelania i kilka dość ładnych widoczków. Niestety całość nie przekonuje i raczej niczym specjalnym, poza “wystrojem”, się nie wyróżnia. Dodatkowo irytujące jest blokowanie się niektórych przeciwników w ścianach oraz pudełkowaty design całej lokacji. Podsumowując: czy zagrasz czy nie, niewiele stracisz.
black_forest01_v1 (EP2)
Pierwsza mapka wchodzącą w skład projektu black_forest. Mimo że nie jest ukończona, to i tak nadrabia świetnym, gęstym klimatem. Leśna droga na której końcu znajdziemy wielkie drzwi odcinające system wilgotnych i ciemnych korytarzy. Dla miłośników postapo będzie to z pewnością smakowity kąsek. Polecam i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.































