HL2: EP2
Drowned World (EP2)
Autor recenzji: Artek
“Drowned World” jest kontynuacją modyfikacji pt. “Pyramid” i zaczyna się pięć dni po historii tam opowiedzianej. Zostajemy obudzeni przez eksplozję, więc wykorzystujemy moment i próbujemy uciec z bunkra w którym zostaliśmy osadzeni przez Kombinat. Głównym bohaterem jest niejaki Gorden, którego zadaniem jest ucieczka i odnalezienie przyjaciół z ruchu oporu.
W rozgrywkę wprowadza nas niezłe intro, w którym kamera podąża przez dłuższą chwilę za ptakiem i ukazuje nam miejsce późniejszych wydarzeń. Niestety poza niezłym wprowadzeniem, całość jest już mniej nowatorska, wręcz schematyczna. Rozgrywka trwa około czterdziestu minut i jest niestety nudna. Po przejściu części głównej odblokowuje się nam tzw.etap bonusowy, który jest backtrackiem, równie nieinteresującym. Całość rozgrywki dzieli się na dwie części tj. część, gdzie akcja toczy się wewnątrz bunkra oraz część na zewnątrz, gdzie eksplorujemy jego okolicę tj. ruiny mostu, osuszoną zatokę i posterunek kombinatu na krawędzi klifu.
W tej produkcji niestety nie znajdziemy, nowych broni, czy innych oryginalnych elementów dla, których warto byłoby w niego zagrać. W modzie brak jest poważniejszych wyzwań logicznych, natomiast rozgrywka koncentruje się na walce z przeważającymi siłami Kombinatu. Produkcja ta jest pod każdym względem przeciętna i zawiera kilka błędów technicznych (m.in.refleksy na powierzchni wody), natomiast jej jaśniejszą stroną jest właśnie część ulokowana na zewnątrz.
Reasumując pozycja jedynie dla zainteresowanych, którzy już zapoznali się z “banerowymi” produkcjami. Na marginesie dodam, że byłem zaskoczony dobrymi ocenami jakie mod zebrał na PlanetPhillip, gdyż produkcja, według mnie, niczym się nie wyróżnia.
CoolForestWalk (EP2)
Tym razem coś dla osób pokroju Grindera, lubiących mapki z łamigłówkami.
Omawiana tutaj pozycja (bez skojarzeń :P), jest pozbawiona walki, a rozgrywka polega na rozwiązaniu kilku niezbyt trudnych zagadek. Plusem mapki jest naprawdę ładne wykonanie, oraz fajny klimat, niestety najważniejsza cecha tego typu produkcji, mogła by być zrobiona lepiej. Zagadek nie jest dużo i w dodatku nie są trudne, ponieważ tak naprawdę sprowadzają się do zbadania całego pomieszczenia i odszukania przejścia/przedmiotu. Oczywiście, nie wszystkie prezentują się w ten sposób, bowiem niektóre są naprawdę fajne.
Autor, mógłby też poprawić wygląd skyboxa w pewnym miejscu i zasłonić widok na koniec mapy, ale ogólnie mapka nie zawiera większych błędów (poza optymalizacją, która w jednym miejscu po prostu leży).
Produkcję polecam głównie amatorom kombinowania, jednak sądzę, że i dla zatwardziałych eksterminatorów będzie to miły przerywnik, który złagodzi ich zszargane nerwy (o ile nie znajdą się w kropce co jest możliwe :)
Countdown to Destruction (EP2)
Dodatek w którym możemy stanąć po “ciemnej stronie mocy”. Jako jeden z żołdaków Kombinatu otrzymujemy rozkaz zdobycia tajnej bazy rebeliantów, a co najważniejsze udaremnienia startu rakiety, który jest tam przygotowywany.
Na początek kilka słów o zaletach tego mappack’a. Przede wszystkim rzadko wykorzystywana w modyfikacjach strona konfliktu oraz naprawdę wymagający (ale właściwie zbalansowany) poziom walk. Nasi przeciwnicy są bardzo dobrze uzbrojeni i skutecznie wspierani energią Vortigaunt’ów przez co stanowią momentami nie lada wyzwanie. Bardzo interesująco została też poprowadzona sama opowieść: jest bardzo dynamiczna (trafiło się nawet jedno zadanie “na czas”), często ilustrowana cut-scenkami. Nasi współtowarzysze zachowują się naturalnie: pilnują zajętych już sektorów, starają się zajmować dobre pozycję ułatwiające prowadzenie ostrzału.
Największymi wadami dodatku są w moim odczuciu dwie rzeczy. Przede wszystkim bardzo “pudełkowaty” design całego kompleksu – ja rozumiem że to bardzo tajna baza, ale naprawdę przydałoby się tutaj trochę więcej przestrzeni, choćby nawet w samych wnętrzach. Drugi problem to nasi pobratymcy nie grzeszący inteligencją i umiejętnościami podczas samej walki. Często miałem wrażenie ze gdyby nie moje wsparcie ogniowe to cała akcja wzięłaby w łeb ;) Na siłę można też przyczepić się do zakończenia, niby jest, ale takie jakieś mało widowiskowe. Tak czy inaczej polecam: bo to kawałek naprawdę dynamicznego i satysfakcjonującego grania.
City 45 (EP2)
Autor recenzji: Garret
Pewnego dnia obudziłem się z myślą o Half lifie. Otóż miałem wielką ochotę przetestować kolejną mapę do tej wspaniałej gry. Po długich rozważaniach, wybór padł na City 45.
Gdy tylko odpaliłem mapkę, moim oczom ukazało się obskurne pomieszczenie, oraz napis informujący bym udał się po jakąś tam kartę (czy coś w tym stylu, nie pamiętam :P). Gdy tylko to zrobiłem i wydostałem się na “powierzchnię” podszedłem do jednego z milicjantów by sprawdzić czy walnie mnie pałką. Jednak w tym momencie zły nekromanta zaatakował Miasto 45, a że jak na złość głupi Kombinat zbudował ośrodek dla mieszkańców na cmentarzu, skutki były wiadome. Hordy zombich (szczególnie pod koniec) i tylko my + 2 rebeliantów.
Gdy po ciężkich trudach i znojach dotarłem na parking, odnalazłem stary samochód. Jak widać, autor stawia na oryginalny desing, jednak powinien rozwinąć swój talent raczej w pomieszczeniach, które są co najwyżej średnie, a nie w sposobie wykonania reflektorów do samochodu, które przypominają wielkie halogeny namalowane w Paint’cie :/ Jednak nie ma czasu na podziwianie, szybko wskakujemy do wozu razem z kumplami i wynosimy się z tego przeklętego miejsca. Najwyraźniej jednak na dźwięk zapalanego auta, które nie jest jak widać najcichsze, zombie z całego miasta teleportowały się do naszego parkingu z zamiarem zabicia uciekinierów. Ale co z tego, przecież nic nie wyzwala takiej adrenaliny jak przejechanie kilkuset umarlaków w kilku klatkach na sekundę. Nawet na mojej maszynie w tym momecnie ostro przycięło :/ Co jednak najważniejsze w końcu udaje nam się uciec do wymarzonego miejsca, zwanego menu głównym (chyba, że coś się spieprzy i wylecicie za mapę jak ja). To by było na tyle. Aha i przepraszam za spoilery :)
Deserted Countdown (EP2)
Autor recenzji: Garret
Krótka mapka w ciekawej scenerii. Akcja rozgrywa się w zabudowaniach i ich podziemiach wokół wielkiego silosu rakietowego. Sama rozgrywka nie zaskakuje niczym nowym, jest to standardowa samotna walka z zombimi i Kombinatem.
Sporą wadą mapki jest mała liczba przeciwników a także brak zagadek logicznych, choćby najprostszych. Niemniej jednak można rzucić okiem gdy ma się akurat wolne 10 minut zwłaszcza ze względu na fajnie wyglądającą lokację z rakietą.
Dodatkowe informacje:
Mapka zgłoszona na konkurs SMC Mapping Competition 4 zorganizowany przez serwis sourceSDK.pl, w którym zajęła drugie miejsce.































