HL2: EP2
Power Outage (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Power Outage jest pierwszą modyfikacją do HL2 którą znam, w której pojawia się skradankowy styl gry. Naszym zadaniem jest zinfiltrowanie pewnego więzienia gdzieś na dalekiej północy. Autor zamieścił w grze system chowania się w cieniu i noktowizor, co pozwoli nam uniknąć bezpośredniej konfrontacji z przeciwnikiem. Tyle teorii. W praktyce wypada “nieco” gorzej. System ten zwyczajnie zawodzi, można to usprawiedliwić tylko tym, że jest to nowy pomysł w tej grze, mam tylko nadzieję, że ktoś później lepiej wykorzysta tego potencjał.
Prócz tego ze zdziwieniem już na początku stwierdziłem, że moje uzbrojenie odbiega od skradankowych standardów. Spodziewałem się poczciwego łomu, cichego pistoletu i kuszy (która pojawia się dopiero później) a na wstępie dostałem niemiłosiernie głośny pistolet maszynowy i zestaw granatów. Czyżby gdzieś mi uciekła informacja, że obiektu broni jednostka głuchoniemych? Nie sądzę…
Gameplay jest poprawny nawet wkręciłem się w wyszukiwanie i niszczenie generatorów i chowanie się w cieniu inna sprawa, że przez cały czas czułem, że mógłbym olać to wszystko, przebić się “metodą Rambo” i nic takiego by się nie stało. Można zagrać.
HalloweenVille (EP2)
Autor recenzji: Kondiash
Kolejny konkurs mapperski na PlanetPhillip dobiegł końca. Tematem przewodnim miało być straszenie. Chętni mieli początkowo tylko miesiąc na wykonanie i zgłoszenie swojego udziału, ale termin ten został wydłużony. I zapewne mamy dzięki temu aż pięć mapek do oceny. Najpierw każda z osobna, a na koniec ocena całości.
All Hallow’s Isle
Mapka z otwartym światem, można tak powiedzieć. Lądujemy na nieznanej wyspie, którą to możemy zwiedzić w dowolny sposób. Naszym celem jest dotarcie do butelki. Od tego zależy nasze życie. Ogólnie rzecz biorąc nic ciekawego się tu nie dzieje, nic nie straszy. Wyraźnie za to widać, że autor miał pomysł, ale chyba nie potrafił go dobrze rozwinąć. Otóż na początku byłem totalnie zdziwiony gdy otrzymywałem ciosy znikąd. Jak się okazało biły mnie niewidzialne zombie ze świecącymi oczkami. Ciekawie to wyszło, ale już headcraby “przyspawane” do krzeseł są raczej przejawem braku inwencji twórczej. Tym bardziej, że sposób zakończenia przygody jest… dziwny. Przyznam, że się roześmiałem. Mapka broni się wyglądem, woda prezentuje się przecudnie, efekt trucizny również dobrze. Szkoda tylko, że nic nie jest w stanie nas tu przestraszyć, a takie było główne założenie tego konkursu.
Ocena: 4/10
Asylum
Po odpaleniu “Asyluma”, pierwsze co mi się rzuciło w oczy to zmodyfikowany połysk wszystkich metalowych przedmiotów. Wprawdzie trochę groteskowo to wygląda, ale nie przeszkadzało mi zbytnio w przechodzeniu mapki. Od samego początku czuć klimat. Zdecydowanie przypomina to Nightmare House 2, bo również zwiedzamy szpital. A czyż nie najlepszym miejscem na osadzenie akcji jest właśnie szpital? Oczywiście, jest on troszkę wyeksploatowany w modach, ale nie ma co narzekać. I tak ruszamy ciemnymi korytarzami, napotykamy parę łamigłówek, zaś pod koniec musimy wykazać się zdolnościami akrobatycznymi. Jedyne czego mi zabrakło to elementy straszące. Raptem jeden taki moment, mało. Klimacik jest, odhaczone, ale na fotelu raczej nie podskoczymy. Niemniej jako całokształt – całkiem udane.
Ocena: 6/10
Cabin Fever
Nie ma to jak obudzić się przed kominkiem i nie pamiętać jak się tu znalazło. Autor podpowiada nam, że potrzebujemy latarki. Ale co tam, drzwi otwarte, spróbuje wyjść. No i mnie cofnęło. Przyznam, że przeszły mnie ciarki. Cały dom prezentuje się strasznie, utrzymany jest klimat nawiedzonych rezydencji. Gdy już doczłapiemy się do latarki (nie, nie lampy), zaraz po jej podniesieniu zobaczymy wiszącego trupa. Znowu lekki skok ciśnienia, ale… to jeszcze nie to. Zakończenie z kolei może i jest straszne, lecz zrobione na “odwal się”. Gra nie kończy się, a zombie nas tłuką póki nie utłuką. Pomieszczenia, które zwiedzamy, wyglądają niestety słabo, zbyt kanciasto. Brakowało takiego wykończenia, wygładzenia. Światło latarki niewiele daje i na szczęście za dużo nie zobaczymy, niemniej szkoda, że tak krótko i tak słabo, choć na razie najstraszniej.
Ocena: 4/10
Dark Bad
Bo liczy się pomysł. Tyle mogę wywnioskować po przejściu tej mapki. Mapki, bo krótka, ale jej urok i tajemniczość wciąż pozostają mi w głowie. Już pierwsze pomieszczenie wskazuje na to, że to będzie “jakoś wyglądać”. I faktycznie, wygląda nawet lepiej. Momentami co prawda za ciemno, po omacku jednak zawsze uda się gdzieś dojść. Motywem przewodnim przedstawionej tu historii jest facet. Facet, który momentami może przyprawić o zawał. Przechadza się tu i tam, a kontakt z nim powoduje natychmiastową śmierć. Dlatego trzeba dużo kombinować, być szybkim. Tego wymaga od nas “Dark Bad” – walki żeby przetrwać. Wskazówki na ścianach tylko pompują adrenalinę. Świetnie zostało to wszystko zrealizowane, mapka zdecydowanie trudna. I choć typowego straszenia tu nie ma, urzekła mnie swoim nowatorstwem. Tego jeszcze nie grali.
Ocena: 8/10
Missing Person
Jedyna produkcja, która posiada jakieś intro. Od razu robi się niepokojąco. W górach bowiem giną ludzie, a my po prostu jedziemy to sprawdzić. Podróż pojazdem kończy się szybko, dalej ruszamy na piechotę. I naszym oczom ukazuje się gęsty, zamglony las. Nie pozostaje nam nic innego jak wejść pomiędzy drzewa. Gdzieś na skraju pola widzenia ktoś biega, wszędzie słychać niepokojące dźwięki i nagle… wielka zakrwawiona twarz pojawia się przed nosem. Podskoczyłem, chwilkę odsapnąłem. Typowy straszak, ale to właśnie one są najbardziej skuteczne. I gwarantuję wam, że wystraszycie się więcej razy. Tak, ta mapa najmocniej wpływa na psychikę. W dodatku jest najbardziej rozbudowana, posiada nawet dwa zakończenia. Wygląd? Nieziemski. Widok otoczonego mgłą lasu czy cmentarza mówi sam za siebie. Zdecydowany zwycięzca, i mój, i konkursu. Chętnie zobaczyłbym kontynuację.
Ocena: 9/10
Całe Halloweenville wywarło na mnie niewątpliwie lepsze wrażenie niż GravityGunVille. Szkoda tylko, że tylko (choć w sumie aż) 5 mapek, z czego dwie nie trzymają za bardzo poziomu. Mimo to warto dać się postraszyć.
Dodatkowe materiały:
Gameplay z dodatku przygotowany przez Kondiasha jest dostępny pod tym linkiem.
Dodatkowe informacje:
Screeny odpowiednio: All Hallow’s Isle (01-08), Asylum (09-16), Cabin Fever (17-24), Dark Bad (25-30), Missing Person (31-40)
Subway (EP2)
Niewielki, ale sprawnie zrealizowany gruntfest rozgrywający się w scenerii zniszczonej stacji metra. Jest tu wszystko czego można oczekiwać od tego typu mapki, ot taki miły przerywnik.
Facility (EP2)
Kolejny raz musimy wspomóc swoich towarzyszy broni przebijając się do ich kryjówki w głębi kompleksu magazynowego opanowanego przez zombiaki i Kombinat. Było ? Ano było. Tym razem jednak na uwagę zasługuje dobra realizacja. Całość została zaprojektowana bardzo sprawnie: potyczki z przeważającymi siłami wroga dają sporo frajdy, design i oświetlenie cieszą oko, a w tle przygrywa dynamiczna muzyka. Jedyny zarzut to chyba niewielki poziom trudności, a mówiąc ściślej zbyt duża ilość apteczek i wybuchowych elementów, które walają się dosłownie wszędzie. Pozostaje zmienić poziom trudności na hard i cieszyć się naprawdę fajną mapką. Polecam.
On The Boardwalk (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Mapa ta jest zwykłym zestawieniem 4 minigier typowo karnawałowych, które znajdują się w wesołym miasteczku O.Grigoriego. Placówka ogrodzona jest płotem z drutem kolczastym, a jedynym sposobem na wyjście jest wykonanie minigier. Nie obeszło się bez bugów, strzelanie z armaty jest męczące… Można ściągnąć, rozejrzeć się, znaleźć parę smaczków, pobawić się w snajpera strzelając do Antlionów, ew. zombie jak będziemy wystarczająco nieefektywni. Zbyt nowatorskie do odrzuconych, zbyt słabe na dobrą ocenę, dla mnie 4/10.































