Archiwa autorskie
Diversion (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Diversion, najogólniej mówiąc, przedstawia atak rebeliantów na placówkę Kombinatu w celu dokonania tytułowej dywersji. Ciekawe jest to, że akcję (przynajmniej na początku) obserwujemy jako snajper z odległości kilkudziesięciu metrów. Oczywiście nie wszystko idzie zgodnie z planem i chwilę później pod ostrzałem helikoptera biegniemy od kryjówki do kryjówki, żeby dołączyć do naszych kolegów po fachu. Następnie robimy jeszcze trochę huku i uciekamy do “punktu zbornego”.
Do akcji nie mogę się przyczepić. Jest zróżnicowanie, nic się nie dłuży, może motyw snajpera nieco zbyt krótki. AI w normie. Miejsce akcji jest przemyślane, nie ma większych architektonicznych baboli. Pojawia się nawet jedna ukryta miejscówka – sami poszukajcie ;)
Tyle o zaletach, wad ta mapa też ma kilka, głównie chodzi mi o mało satysfakcjonującą “dywersję”. Ot po prostu nacisnąłem jeden guzik, coś się stało bardzo szybko, musiałem się rozejrzeć, żeby stwierdzić co się stało. Hmmm to musiała być BARDZO droga lokomotywa jeśli była głównym celem ataku. Osobiście mam też wrażenie, że otoczenie jest nieco kanciaste, ale trzeba na to zwracać uwagę żeby zaczęło to przeszkadzać.
Power Outage (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Power Outage jest pierwszą modyfikacją do HL2 którą znam, w której pojawia się skradankowy styl gry. Naszym zadaniem jest zinfiltrowanie pewnego więzienia gdzieś na dalekiej północy. Autor zamieścił w grze system chowania się w cieniu i noktowizor, co pozwoli nam uniknąć bezpośredniej konfrontacji z przeciwnikiem. Tyle teorii. W praktyce wypada “nieco” gorzej. System ten zwyczajnie zawodzi, można to usprawiedliwić tylko tym, że jest to nowy pomysł w tej grze, mam tylko nadzieję, że ktoś później lepiej wykorzysta tego potencjał.
Prócz tego ze zdziwieniem już na początku stwierdziłem, że moje uzbrojenie odbiega od skradankowych standardów. Spodziewałem się poczciwego łomu, cichego pistoletu i kuszy (która pojawia się dopiero później) a na wstępie dostałem niemiłosiernie głośny pistolet maszynowy i zestaw granatów. Czyżby gdzieś mi uciekła informacja, że obiektu broni jednostka głuchoniemych? Nie sądzę…
Gameplay jest poprawny nawet wkręciłem się w wyszukiwanie i niszczenie generatorów i chowanie się w cieniu inna sprawa, że przez cały czas czułem, że mógłbym olać to wszystko, przebić się “metodą Rambo” i nic takiego by się nie stało. Można zagrać.
On The Boardwalk (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Mapa ta jest zwykłym zestawieniem 4 minigier typowo karnawałowych, które znajdują się w wesołym miasteczku O.Grigoriego. Placówka ogrodzona jest płotem z drutem kolczastym, a jedynym sposobem na wyjście jest wykonanie minigier. Nie obeszło się bez bugów, strzelanie z armaty jest męczące… Można ściągnąć, rozejrzeć się, znaleźć parę smaczków, pobawić się w snajpera strzelając do Antlionów, ew. zombie jak będziemy wystarczająco nieefektywni. Zbyt nowatorskie do odrzuconych, zbyt słabe na dobrą ocenę, dla mnie 4/10.
The Sphere (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Ciężko było mi rozpocząć tą recenzję. Głównie dlatego, że podczas gry w “The Sphere” cały czas miałem mieszane uczucia. Na pewno ocena końcowa wywoła istną burzę. Z jednej strony fatalna optymalizacja, szczątkowa fabuła, wg której mamy zadanie zniszczyć tytułową “sferę”, architektoniczne potworki w mieście w którym przyszło nam toczyć walki (całe miasto leży na gigantycznym ściętym prostopadłościanie, gdzieś wśród gór), jak na przykład dwie wieże połączone mostkami, czy pięknie oznaczone “kryjówki” rebeliantów z apteczkami i amunicją.
Zombie, Kombinat, Antliony, Huntery, kilku rebeliantów i biedny Gordon ze swoim wiernym łomem. Już od samego początku toczą się walki, na całym obszarze dość sporej mapy co jest pewnie głównym powodem spadku, a właściwie braku płynności animacji. Ogólnie absurd goni absurd, Tunel, czy “superbroń” ale jak już się wkręcisz znajdziesz trochę broni, zaakceptujesz absurdy, a NPC-ów ubędzie (tym samym skoczy liczba FPS-ów) spodoba się, bo jakby nie patrzeć to porządny gruntfest dość taktyczny. Mamy całkiem sporą możliwość wyboru trasy, a i sam autor sprawia wrażenie jakby uczył się w trakcie tworzenia, im dalej tym lepiej, nawet się wnętrza budynków pojawiają pod koniec.
Podsumowując, wystawiam 5/10. Widzę potencjał w tym moderze, choć musi się wiele nauczyć uwaga: jeśli lubisz gruntfesty dodaj do oceny 1 oczko, jeśli wolisz zagadki logiczne, odejmij.
Aether (EP2)
Autor recenzji: TheMe
Aether to produkcja specyficzna. Od samego początku to widać, samochód dostajemy wcześniej niż łom. A zadanie do wykonania trudne, odnaleźć plany Kombinatu na pobliskiej stacji kolejowej.
Już na dzień dobry witają nas zagadki logiczne, nie ma lekko, trzeba pomyśleć, choć na dobrą sprawę wystarczy porozglądać się na dopracowanych, pełnych obiektów lokacjach. Głównie trzeba znaleźć pochowane przełączniki, ale nie tylko. Tunele i skrytki czają się wszędzie. Sam szturm na stację i ucieczka, to najjaśniejszy punkt rozgrywki. Dynamiczna, wyważona walka, biegi po budynkach w poszukiwaniu planów, snajperzy też znajdą coś dla siebie. Strzelanie zza rogu, oddech ścigających na plecach, otwarta piwnica, jaskinia… Stop. Do tego momentu postawiłbym nawet 8, ale finałowa walka zbiła mnie z tropu. Gdy tylko przeszedłem przez drzwi, natychmiast zamknęła je blacha znikąd, Antlion guard, a po pokonaniu tajemniczy wybuch niszczy kamienie blokujące drogę, a dalej… Tak! Kolejna walka, tym razem z helikopterem! Gdyby to była mapa w stylu “zabij wszystkich, żeby otworzyć drzwi” to by tam świetnie pasowało, zwłaszcza, że poziom wykończenia lokacji jest do końca bardzo wysoki. I sama końcówka mi się nie podoba. Winda donikąd i nagły czarny ekran końcowy. Żeby chociaż fade out…
W skrócie warto, końcówka nie przyćmiewa całości, 7/10 i baner za bullet time w samochodzie ;)
Dodatkowe informacje:
Zobacz również drugą recenzję tego dodatku dostępna pod tym linkiem.































