Archiwa autorskie

4.0

Underbelly (EP2)

Autor recenzji: ihtius

Jeśli zmęczyłeś się czy może znużyłeś graniem w ostatnie hity to może poświecisz chwilę swojej uwagi niewielkiej produkcji  Richarda Millnera  pod tytułem “Underbelly”.

Gracz ponownie wciela się w postać niestrudzonego naukowca Gordona Freemana, któremu przyjdzie wydostać się z kopalni do której wpadł podczas ucieczki z Alyx przed kombinatem. Przez cały ten etap będziemy mieli do dyspozycji tylko gravity guna za pomocą którego przyjdzie nam pokonywać wszelkiego rodzaju zagadki i przeciwników.

Zagadki do pokonywania nie są skomplikowane i wymagają często refleksu a także użycia w odpowiedniej chwili i czasie  oraz miejscu gravity guna. Autor pokazał, że możliwości używania Działa Grawitacyjnego w modach do HL2 nie skończyły się jeszcze. Niewątpliwie mocną stroną produkcji są widowiskowe efekty po użyciu Manipulatora Pola Ciemnej Energii oraz ciekawie i dobrze dopracowane skrypty.

Produkcję należy traktować jako krótki, niemęczący(?) i miły(?) przerywnik między większymi czy bardziej skomplikowanymi produkcjami do HL2, w który niekoniecznie trzeba zagrać.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mapy
9.0

Joutomaa Redux (EP2)

Autor recenzji: ihtius

Joutomaa Redux to remake wydanej w 2009 roku modyfikacji Joutomaa autorstwa Sauliego Saarimaa. Jest to poprawiona wersja modyfikacji w oparciu o opinię czytelników portalu planetphillip. Do końca nie wiem jakich zmian dokonał autor w stosunku do poprzedniej wersji, gdyż link do niej został już usunięty [ zobacz: “Dodatkowe informacje” pod wpisem ]. Patrząc na screeny z wcześniejszej wersji widać, że dużej zmianie uległa grafika. Wnętrza kanałów są bogatsze w cienie i dynamiczne światło oraz więcej jest na nich szczegółów.

W modzie wcielamy się w postać Filipa Valkasa, który w wyniku wojny siedmiogodzinnej utracił swoich rodziców i ze wsi zmuszony został przenieść się do jednej ze specjalnie chronionych stref nazwanej City 19.

Wkrótce potem podjął decyzje o przyłączeniu się do ruchu oporu, gdzie zajmował się przemycaniem do miasta żywności i czystej wody. Zostaje złapany i osadzony w twierdzy Kombinatu zwanej Cytadelą.
 
Akcja modyfikacji zaczyna się właśnie w Cytadeli  a dokładniej w momencie kiedy jesteśmy transportowani przez specjalny system służący do transportu więźniów. Wtedy właśnie pojawia się przed naszymi oczami znana wszystkim fanom Half Life’a postać G-Mana. Po krótkim monologu tej postaci zostajemy przeniesieni z Cytadeli do jakiegoś budynku w strefie chronionej.  W tym momencie przejmujemy kontrole nad osobą Filipa Valkasa i zaczyna się właściwa gra. Tyle odnośnie historii wprowadzającej nas w arkana produkcji.

Dodatek wykonany jest dosyć starannie i grając w niego nie zauważyłem jakiś dużych błędów czy potknięć ze strony autora. W sumie jest to oczywiste spostrzeżenie z uwagi na to, że jest to poprawiona wersja i takich rzeczy jak błędy czy inne wpadki autora nie powinny mieć tu miejsca.

Design poziomów stoi na naprawdę niezłym poziomie, ale grając w nią nie czułem jakiegoś nadzwyczajnego zachwytu. Chociaż momentami wygląda to naprawdę dobrze, szczególnie wnętrze cytadeli, miasto, momenty w kanałach oraz jak opuścimy je na chwilę. Autorowi szczególnie należą się brawa za spore umiejętności operowania światłem. Dużo miejsc wykonanych jest także z dużą dbałością o szczegóły. W sumie większość czasu przyjdzie nam eksplorować kanały. Ale spokojnie. Na szczęście autor zadbał o to żeby nie było  nam nudno i na drodze w pokonywaniu kolejnych etapów dał dosyć  proste zagadki  (np. znaleźć zawór, coś odkręcić czy coś dla odmiany zakręcić) oraz przeciwników takich jak: zombie, headrcaby czy żołnierzy kombinatu. W sumie standard jeśli chodzi o produkcje o tej tematyce. Jak komuś znudzą się tego typu zagadki, czy walka to może zatrzymać się na chwile i popodziwiać sobie ładną momentami scenerie miasta i kanałów. Autor użył w kilku momentach ciekawych skryptów, które będą dodatkowo wpływały na przyjemności z eksploracji kanałów. Wspomnieć należy o wręcz filmowym wykonaniu intra i outra. Ten element jest naprawdę godny uwagi. Nawet panowie z Valve nie powstydzili by się tak wykonanego elementu tej produkcji. Warto zagrać w te produkcje, żeby chociaż zobaczyć sekwencje początkową jak i finałową oraz poczuć klimat miasta.

Walka z przeciwnikami nie należy do bardzo prostych i trzeba się niestety momentami trochę wysilić z uwagi na to że autor rozmieścił mało apteczek i stacji do odnowy  energii życiowej. To samo tyczy się baterii do tarcz  naszego kombinezonu H.E.V oraz broni, którą należy bardzo oszczędnie i rozsądnie gospodarować. Co ciekawe automatów do odnowy tarcz naszego kombinezonu nie spotkałem ani razu.

Przedstawiciele sił kombinatu są bardziej odporni na ostrzał z broni palnej niż miało to miejsce w zwykłym Half Life 2 i w wersji poprzedniej tego moda. Tyczy się to szczególnie normalnego poziomu trudności. W starciu ze zwykłymi siłami porządkowymi kilka razy ginąłem mimo, że strzelałem im celnie prosto w głowę i to z kilku metrów. Jest to dla mnie dosyć dziwne i niezrozumiałe.

Myślę, ze autor niepotrzebnie tak drastycznie zwiększył poziom trudności remaku. Lepsze byłyby trudniejsze (inne) zagadki do rozwiązanie, niż dziwnie utrudnione momenty grunfestowe. Ale niestety twórca wybrał inna opcję i położył silniejszy nacisk na strzelenie a po macoszemu potraktował zagadki, które są jedynie tłem i dodatkiem dla grunfestowej rozgrywki. W sumie wyszedł z tego prawie zwykły grunfest z możliwością zwiedzania kanałów i podziwiania miejscami naprawdę ładnych widoków.

Za zagraniem w tę produkcje przemawia na pewno fakt, że jest ona lepiej dopracowana niż poprzedniczka. Również możemy sobie pozwiedzać ładnie wykonane lokacje, które są charakterystyczne dla Half Lifeowych kanałów. Także intro i outro nie mogą ujść naszej uwadze, gdyż są profesjonalnie wykonane. Jednakże jeśli ktoś już grał w poprzedniczkę to może się zawieść, gdyż dla niego te zmiany mogą być niewystarczające. Dodatkowo nie każdy lubi odgrzewane kotlety w postaci remaków. Jeśli jednak spodobała ci się bardzo Joutomaa to warto, żebyś zobaczył jej odświeżoną wersję, gdyż może dostrzeżesz coś nowego w niej co może zainspiruje cię na nowo.

Moim zdaniem jest to jedna z lepszych (jeśli już nie najlepsza) produkcji o „tematyce kanałowej”, chociaż fabuła może nie jest jej najlepszą stroną to resztę elementów jest naprawdę dobrze dopracowanych i spójnych. Dylemat o tym czy grać pozostawiam tobie drogi graczu na ten szary i zimny okres zwany „Polską Zimą”.

Dodatkowe informacje:
Poprzednia wersja, wydana na początku 2009 r. była mocno zaawansowaną prezentacją całego projektu. Jej akcja kończyła się w momencie dotarcia do śluzy widocznej na ostatnim screenie jakie znajdziecie pod tym linkiem. Poprawie uległo też kilka aspektów typowo technicznych o których wspomniał Ihtius.

(more…)

7.0

The Sewer (EP2)

Autor recenzji: ihtius

Jeśli jesteś pracownikiem biura, którego życie jest szare, monotonne a każdy następny dzień nie różni się od poprzedniego i chciałbyś to bardzo zmienić to nie pozostaje ci nic innego jak tylko wstąpić do ruchu oporu i zmierzyć się z czyhającymi na ciebie niebezpieczeństwami oraz z przeciwnościami losu.

W produkcji wcielamy się walecznego i nieustępliwego pracownika biurowego, którego głównym celem jest wydostanie się z opresji w jakiej znalazł się, czyli prościej mówiąc przetrwanie w kanałach i wydostanie się z nich. Po drodze oczywiście przyjdzie nam uszczuplić siły przeciwnika oraz rozwiązywać proste zagadki logiczne, które będą polegały na ciągłym bieganiu i znajdywaniu kluczy, czasami akumulatorów i gdzieniegdzie wysadzaniu jakiejś przeszkody stojącej nam na drodze w naszej długiej wędrówce.

Autor postanowił wydąć dosyć długą produkcje co niestety odbiło się to trochę na designie lokacji. Powiem szczerze, że lokacje mógłby być lepiej dopracowane tzn. mniej kwadratowe oraz bogatsze w szczegóły. Chociaż przyznam szczerze, że miejscami nie wygląda to najgorzej, ale niestety tylko poprawnie. Autor również rzadko używa dynamicznego oświetlenia w produkcji. Przyznam szczerze, że tego bardzo mi brakuje bo miejscami widać, że odpowiednio dobrane światło mogło by wiele zmienić na lepsze w wyglądzie pomieszczeń. Nie wiem dlaczego autor nie zdecydował się na ten krok. W brak umiejętności raczej nie wierzę. Czasu miał za mało ? Ponoć tworzył to wiele miesięcy.

Przez pierwsze poziomy jak wspomniałem przyjdzie nam przemierzać wiele kilometrów korytarzy i pomieszczeń w poszukiwaniu kluczy. Po godzinie grania czułem, że mam juz dosyć tego biegania i teraz dla odmiany wolałbym jakąś zgoła odmienną zagadkę logiczną, byle by już tyle nie drałować. Przesadnie długie są nawet szyby wentylacyjne, gdzie będziemy spędzać nawet około minuty ciągle idąc !! No cóż jednak autor dopiero zlitował się nade mną pod koniec produkcji kiedy opuściłem podziemne miejsca oraz w połowie kiedy ponownie wracamy na chwilę do swojego miejsca pracy, żeby stoczyć śmiertelny bój z przeważającymi silami przeciwnika. Byłem bardzo ciekaw jak będzie wyglądał świat przedstawiony przez autora po opuszczeniu naszego miejsca pracy. Jednak i tutaj sromotnie się zawiodłem ponieważ to co ujrzałem na zewnątrz uświadomiło mi, że autor czerpał wzorce chyba z koszmarów stalinowskiego projektanta miast. Doprawdy gorzej tego nie dało się zaprojektować. Ujrzałem pełno kwadratowych budynków stykających się ze sobą oraz ulice pod kątem prostym. Lecz na szczęście szybko przebiegłem to miejsce jak większość monotonnych i nudnych momentów w tej produkcji, ponieważ przeciwnik także deptał mi po pietach i za bardzo nie chciałem wdawać się w dłuższą dyskusje z nimi :)

Grając czasami miałem wrażenie, że niektóre poziomy tworzył ktoś inny a nie autor, gdyż poziom designu poszczególnych plansz jest zgoła odmienny od siebie. Mamy brzydkie miejsca (biuro i miasto), jak i te lepiej dopracowane (metro, canions). Trochę to, dziwne, że autor nie potrafił utrzymać przyzwoitego poziomu produkcji od jej początku, aż do jej końca. Lecz z drugiej strony nie musi wydawać się to dziwne, ponieważ produkcja jest dosyć długa. Albo autor tworzył poszczególne poziomy w innej kolejności i do tych co wcześniej robił już nie wracał ? Dlatego może w pewnym momencie stracił „trzeźwą” ocenę sytuacji. W każdym bądź razie jest to trochę dziwne i zastanawiające.

Czytając moją recenzje może wydawać się, że produkcja jest kiepska i nie warta zagrania. Z tym się nie zgodzę. Moim zdaniem autor ma spore umiejętności, ale brakuje mu w wielu momentach zmysłu artystycznego i wyczucia potrzeb gracza jakże potrzebnych do tego żeby przemienić produkcję w prawdziwe dzieło, które na dłużej zagości w naszych sercach i umysłach. W sumie wyszła z tego niezła produkcja, która mogła by aspirować do miana prawdziwego hitu, ale tak się nie stało z powodów, które przedstawiłem wcześniej. W sumie można zagrać, ale nie spodziewajcie się że zostaniecie olśnieni czymś zupełnie nowatorskim i nieprzewidywalnym albo zupełnie rzuceni na kolana. Owszem jest kilka ciekawych skryptów i w kliku momentach autor zaskoczył mnie, ale moim zdaniem to za mało bym poczuł, że gram w prawdziwy hit.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody
0

Dissolution

Autor recenzji: ihtius

Pod koniec XXI wieku we wszechświecie dominuje tajemnicza mega korporacja o nazwie Xterrier. Na Ziemi zapanował całkowity pokój dzięki działaniom tej Korporacji. Organizacja założyła swoje kolonie na wielu odległych planetach. Na jednej z nich oznaczonej jako 581C dochodzi do niewyjaśnionych zdarzeń i kontakt z nią zostaje utracony.

Wcielamy się w jednego z kolonistów, który budzi się w tamtejszym laboratorium i nie jest w stanie przypomnieć sobie w jaki sposób znalazł się w tym miejscu oraz kim naprawdę jest. Jednak nie jest sam ponieważ już od samego początku towarzyszy mu głos pewnej osoby, która budzi go. Będzie ona kierowała poczynaniami naszego głównego bohatera i pomoże mu wydostać się z tego miejsca, które jak się szybko okazuje jest niezwykle niebezpieczne dla życia gracza. Bohater przez nas kierowany przechodząc kolejne etapy odkrywa tajemnice owej kolonii oraz to kim naprawdę jest dzięki znalezionym po drodze cyfrowym PDA. Cała kolonia wydaje się być opustoszała.

Dissolution jest single playerowym modem do HL2, który łączy w sobie cechy gry przygodowej i gry akcji. Żeby nie zdradzać dokładnie co nas czeka podczas przechodzenia kolejnych plansz powiem, ze będzie trochę strzelania no i oczywiście dużo chodzenia i trochę jeżdżenia (ale tylko trochę więc nie rozpędzajcie się za bardzo:).

Produkcja z jednej strony wydaje się nowatorska, gdyż w naszych przygodach towarzyszy nam głos pewnej osoby a z drugiej stronie biegamy i szukamy kart oraz wajch co jest już moim zdaniem trochę staromodne a przede wszystkim strasznie monotonne. Bieganie w poszukiwaniu kart dostępu do zamkniętych pomieszczeń, czy wajch zajmie nam około 3/4 całej gry. Może w 2006 roku kiedy twórcy rozpoczęli prace nad modem pomysł ten wydawać mógł  się niezłym, ale obecnie nie każdemu może się podobać bycie ciągłym chłopcem na posyłki.
 
Kwestie oprawy graficznej też nie można też do końca rozstrzygnąć. Z jednej strony mamy do czynienia z całkowita konwersją. Mamy mnóstwo nowych tekstur wykonanych w niezłej jakości, ale większość pomieszczeń wydaje się zbyt kwadratowa i dużo w nich pustego i niezagospodarowanego miejsca. 
 
Broni są tylko cztery rodzaje: topór strażacki, pistolet, shotgun oraz lekko przerobiony M-16 z napisem Xterrier na boku. Dwie pierwsze są prawie zupełnie nie skuteczne na watahy przeciwników jakie puszcza na nas autor w wielu momentach. Topór i pistolet mamy wiadomo na samym początku gry. Są to bronie skuteczne tylko na pojedynczych przeciwników, których znajdziemy w początkowych etapach gry. Shotgun strzela bardzo szybko i pozwala wyeliminować do sześciu przeciwników z miarę bliskiej odległości, chociaż można pokusić się o strzelanie do zbliżających się przeciwników z dalszej odległości i też o dziwo jest równie skuteczny. Przeciwników najlepiej kasować jest z dalszej odległości, szczególnie tyczy się to większej grupy przeciwników. Wdawanie się w walkę z bliskiej odległości często może skończyć się dla nas niepomyślnie. Przy dłuższej serii z m-16 broń podskakuje nam do góry więc o dobrą celność przy ciągłym ogniu jest trochę trudno. Tekstury broni wykonane są słabiej w stosunku do tekstur otoczenia. W sumie trochę to dziwi. Nasz protagonista dosyć sztywno trzyma w łapskach środki zagłady. Wygląda to trochę nienaturalnie jak z tanich bądź starych fpsów.
 
Oprawa audio jest naprawdę profesjonalnie wykonana szczególnie jeśli chodzi o głosy nagrane w cyfrowych audiobookach. Brzmią bardzo naturalnie, przekonywająco oraz są bardzo dobrej jakości. Równie dobrze brzmi głos osoby, która kieruje naszymi poczynaniami od początku gry. W tym temacie nie można zbytnio przyczepić się do autorów. Od czasu do czasu “zaatakuje” nas jakiś motyw muzyczny, który na szczęście nie jest meczący i nie trwa długo.
 
Jeśli chodzi o rozgrywkę to jest strasznie oskryptowana. Widać to szczególnie na przykład w momentach kiedy po znalezieniu karty otworzymy jakieś drzwi, bądź uruchomimy wszystkie wajchy wtedy przeciwnicy idą na nas jak to się mówi “kupą”. Naprawdę trudno spotkać jest samotnych przeciwników pałętających się po tej kolonii. Zawsze atakują nas w co najmniej dziesięciu i po wykonaniu przez nas czynności o których wcześniej wspomniałem. W sumie jak na dzisiejsze standardy trochę wygląda to archaicznie i jest strasznie przewidywalne. Dzięki temu łatwo wiemy kiedy przygotować się na odparcie takiego ataku.

Momentami starcia z duża ilością przeciwników są bardzo meczące i musimy nieraz co najmniej kilka razy je powtarzać. Przeciwnicy są dosłownie jak terminatorzy z uwagi na to, że nigdy nie chybiają niezależnie skąd strzelają i w dodatku tego ich dwa strzały wystarczą do tego żebyśmy odnowa wczytywali save’a. Czasami dochodzi nawet do kuriozalnych sytuacji. Miałem małą ilość punktów życia więc postanowiłem, ze odeprę atak ponad dziesięciu chłopa biegnących na mnie wtedy kiedy stanę pod kątem przy futrynie drzwi, gdyż wtedy zminimalizuje własne straty i będę pojedynczo kasował wchodzących przeciwników. Jednak autorzy w tym temacie zupełnie mnie zaskoczyli. Jak się okazało przeciwnicy potrafili do mnie strzelać wtedy kiedy jeszcze nawet nie widziałem ich sylwetek i przez siebie jakby byli z powietrza. Oczywiście ich skuteczność była zabójczo perfekcyjna. W drugiej sytuacji spotkałem pewnego przeciwnika. W tym momencie włączyła się szybka animacja jego ataku na mnie i kiedy się skończyła miałem nie wiele czasu żeby ponownie nie zaatakował mnie. Jednak w tym momencie miałem tylko osiem punktów życia, które zostały mi wszystkie odebrane w momencie tego ataku kiedy ta animacja się odegrała nie pozostawiając mi zupełnie żadnych szans. Próbowałem w tych sytuacjach wiele razu być szybszy od przeciwników jednakże tak napisany program nie pozostawiał mi żadnych szans. Musiałem uciec się do wpisania znanej wszystkim fanom HL2 komendy, gdyż musiałbym po prostu zaczynać modyfikację od samego początku, gdyż wcześniejsze save’y nie rozwiązywały tego problemu skutecznie. Puste pomieszczenia także nie ułatwiają walki z duża ilością przeciwników, gdyż jest nie wiele miejsc gdzie możemy się schować i taktycznie zaatakować przeciwnika. Myślę, ze autorzy mogli pokusić się o dodanie manewru wychylania się za osłon, dzięki temu walka z przeciwnikami byłaby bardziej skuteczna i nie opierała by się na przysłowiowym farcie.

W modzie możemy odnawiać poziom swojego życia na dwa sposoby. Korzystając ze specjalnych automatów umieszczonych na ścianach oraz ze stojących przy ścianach zielonych dystrybutorów z butelkami z jakąś substancją, które są przeważnie limitowane. Umieszczone w ścianach odnawiają zazwyczaj całą energię natomiast zielone butelki z dystrybutorów przy ścianach tylko częściowo. Zielone butelki  możemy również spotkać w innych miejscach niż w zielonych dystrybutorach na przykład na półkach. Niestety autorzy źle rozmieścili miejscami tego typu odnawiacze naszej energii życiowej. Momentami spotykałem te dystrybutory kiedy miałem pełną ilość energii życiowej a przeciwników nie było w tej okolicy lecz dopiero kiedy przeszedłem do następnej planszy. Było kilka momentów w modzie kiedy tej energii najbardziej potrzebowałem, ale jej zwyczajnie w świecie nie było a wrócić się do dystrybutorów w poprzedniej planszy nie dało się. Dlatego dochodzi momentami do kuriozalnych sytuacji i musimy ratować się wcześniejszymi save’ami albo komendą o nieśmiertelności bądź jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany to może rozpoczynać modyfikację od samego początku.

Dissolution to dla mnie dziwna produkcja. Z jednej strony widać kilkuletni wkład w jej mozolne tworzenie a z drugiej strony jest momentami bardzo irytująca i frustrująca z uwagi na archaiczny sposób prowadzenia akcji. Jednak myślę, że warto spróbować swoich sił i zagrać w te produkcję, gdyż na to zasługuję. Życzę powodzenia w odkrywaniu tajemnicy kolonii Xterrier.

(more…)

Kategoria: HL2: Mody
7.0

FakeFactory: Cinematic Mod 10.90

Autor recenzji: ihtius

Potwór z otchłani powraca, czy to kolejny armaggedon dla twojego komputera?

Znowu jak to przystało na mnie postanowiłem zmierzyć się z tak znienawidzona przez was modyfikacją o dźwięcznym tytule Cinematic Mod :) Autor ponownie postanowił zaszaleć i wydać swojego “małego potworka”, który po ściągnięciu waży tylko 8 giga, oczywiście bez instalacji. Cóż za fraszka dla zaprawionego w bojach fana modyfikacji? Ale czy warto? Ponownie postanowiłem przekroczyłem wrota “Mordoru”, aby zmierzyć się z tą bestią o wielu głowach i twarzach. O tym co z tego wyniknie przekonacie się czytając moje dalsze “wypociny”. A więc zapraszam na “widowisko” Juergena Vierheiliga, zwane FakeFaktory.

Wymagania:
Wybaczcie mi, ze już na wstępie zanudzam i zasypuje was takimi informacjami, ale uważam, ze jest to z wielu powodów ważne. Chciałbym się odnieść do wymagań tejże modyfikacji podanej na stronie autora , gdyż zalecane wymagania niejednego posiadacza komputerów z naszego kraju mogą od razu zniechęcić . Myślałem, ze będzie to dotyczyć również mnie, ale jako że miałem już wcześniej do czynienia z poprzednimi wersjami tych modyfikacji spróbowałem uruchomić i tę wersje modyfikacji na moim kilkuletnim trupie.

Żeby nie być gołosłownym podam wymagania sprzętowe od wersji 9-tej wg. Autora:

The latest versions require a fast pc, with:
– a DX9 capable graphics hardware with minimum 512 MB VRAM. (1024 MB recommended)
– at least 3 GB RAM (wersja 10.90 4GB RAM )
– a fast dual-core processor (or better)

Oczywiście są to wymagania minimalne.
Mam nadzieję, ze jako fan HL2 nie narobiłeś w gacie z tego powodu, ale jeśli tak pozostaje ci jedna z dwóch opcji, a mianowicie:

1.zbliżają się święta więc czym prędzej napisz list do Świętego mikołaja i nie zapomnij dopisać, że w tym roku byłeś grzeczny, słuchałeś się mamy i takie tam pierdoły :)

2.mimo sformułowania High-End nie musisz popadać w skrajny pesymizm, gdyż ja na swoim sprzęcie (Intel Pentium D 2160-podkręcony, 2 Giga Ramu, GeForce 7600GT AGP8!!!-podkręcony, Windows Professional XP 32 Bit- niepodkręcony, myszka- zjedzona przez kota :) jestem wstanie grać we wszystkie z trzech ty gier które oferuje modyfikacja. Fakt nie mogę wszystkiego ustawić na Maksa np. podczas ostrej jatki, ale jak gram już od kilku dni to znaczy że jakoś daję radę.

Jednak mimo tego brzmi to bardzo optymistycznie, więc żeby nie było tak fajnie muszę dolać trochę dziegciu do miodu i napisać, że próba uruchomienia gry z ustawieniem tekstur powyżej „medium” bardzo często kończy się błędem modyfikacji, ale tylko pod 32 bitowym systemie! W sumie autor o tym lojalnie ostrzega: The later Cinematic Mod versions need a 64 Bit Windows OS, because the Source-Engine was never designed for >2GB data in a 32 Bit environment, failing (= crashing) on the 2 GB per application limit on such systems i itd.

Teraz dla odmiany trochę o technikaliach.
Ściągnięte pliki najlepiej rozpakowujemy do jednego folderu, po czym uruchamiamy plik setup.exe. jeżeli posiadamy starszą wersję modyfikacji np. 10.42 to powinna ona zostać automatycznie przed instalacją usunięta. Autor w tej wersji zmniejszył nieco apetyt modyfikacji na ilość zajmowanego przez nią miejsca do 18,4 Giga, porównując z poprzednią wersją ponad 25 giga!!

Jeśli chodzi o wydajność w stosunku do poprzedniej wersji to została ona poprawiona i to znacząco. W wielu miejscach Szczególnie dotkliwy spadek “frameratu” w poprzedniej wersji odczuwałem w “Rozdziale 13: Dark Energy” oraz na początku “Rozdziału 4: Water Hazard”. W nowej wersji jest już znacznie lepiej pod tym względem.

Autor znowu jak i w poprzednich wersjach dał nam możliwość pobawienia się programem “Character Pimper”, który ma za zadanie dać nam możliwość podmiany standardowych modeli z gry modelami w jakości HD. Szczególnie możemy podmienić główną koleżankę wiecznego niemowy, Alyx, której i w tej wersji jest kilka wariantów. Również i w tym temacie autor dał upust swojej wiecznie nieposkromionej wyobraźni, tworząc coraz to bardziej dziwaczne modele Alyx. Zmienić możemy również mieszkańców city 17 a także inne główne postacie z gry jak np. Barniego z Black Mesy itp., oraz żołnierzy Kombinatu (notabene dosyć ciekawie wyglądają, chociaż trochę zalatują smrodem).

Po instalacji możemy skonfigurować również zaawansowane ustawienia odnośnie grafiki za pomocą wbudowanego przez autora tzw. “Konfiguratora”. Znajdziemy go w głównym folderze z modyfikacją. Możemy zmienić takie “pierdoły”, jak: ścieżkę dźwiękową (w sumie świetnie dobrana muzyka filmowa), napisy, efekty Bloom, włączyć bądź wyłączyć np. Particle Effect, redendrowanie wielordzeniowe itp. Ogólnie zachęcam do pobawienia się samemu tym konfiguratorem, jeśli mamy znaczne spadki frameratu. W tych opcjach jest również możliwość uruchomienia wcześniej wspomnianego przeze mnie “Character Pimpera”.

No dobrze, ale jak to wygląda?
Napisze od razu, ze kiedy po raz pierwszy wyszedłem w tej modyfikacji z dworca na plac zostałem wręcz uderzony ilością HDR, efektami Bloom, Paralaksy, promieniami słońca, mgłą w oddali nowymi teksturami ,przede wszystkim drzew i innych obiektów oraz innymi zaawansowanymi efektami o których taki przeciętny zjadacz chleba jak ja nie ma najmniejszego pojęcia że w ogóle istnieją. Mam wrażenie, że autor podmienił już niemalże wszystkie tekstury w grze. Wszystko wygląda cukierkowo i wręcz cudownie. Czuje się jak bym był w raju…

Ale czy ja chce być w takim raju?
Powiem, ze Half Life 2 od samego początku miał być w swoich założeniach gra brudną, szarą, ukazującą zniszczenie i upadek cywilizacji ludzkiej w wyniku najazdy obcej rasy. Panu, który tworzy od wielu lat niestrudzenie te modyfikacje nie można przyznać że nie ma umiejętności, ale muszę przyznać , ze jego ostatnie pomysły w niektórych kwestiach są mocno kontrowersyjne dla fanów tej gry. Mam nieodparte wrażenie, że się po prostu gdzieś zagubił podczas swojej podróży w ten piękny ale “zabójczy świat”. Przykładem tego jest Alyx, która niemalże w każdym wariancie wygląda tandetnie, jakby była sztandarowym przykładem mody z NRD. Również tyczy się to innych postaci, jak jednej z partyzantek, u której możemy dostrzec brak guzików w bluzie na wysokości biustu, czy jeszcze dla przykładu długie i zadbane paznokcie samej Alyx czy innych kobiet.

Dobra koniec gadania dajcie mi gnata!
Tutaj autor również postanowił namieszać i w tym temacie. Zaczęło się to od wersji 10.42, gdzie mamy nowe, świeżutkie niemalże jak z fabryki bronie. Mamy nowe modele zachodnich “gnatów” wraz z nowymi w sumie ciekawszymi dźwiękami oraz skryptami ładowania broni itd. Modele broni wykonane są perfekcyjnie i moim zdaniem jest to ich główna wadą, ponieważ są za sterylne i nie noszą prawie żadnych śladów użytkowania. Warte jest odnotowania to, że mamy wreszcie możliwość celowania z tzw. “szczerbinki” (wow!). Fajnie wygląda strzelanie w różne rodzaje materiałów. Także wybuchy beczek z benzyną, butli z gazem, eksplozje sprzętu kombinatu wyglądają wyśmienicie w tej kwestii.
Zmiany zaszły również w niektórych lokacjach. Tam gdzie do tej pory był dzień jest na przykład noc czy bardzo wczesny ranek. W sumie bardzo klimatycznie to wyszło autorowi, gdyż na wybrzeżu poustawiał gdzieniegdzie reflektory które tworzą fajna atmosferę. W oddali na mieliźnie spoczywa statek. Tworzy to miejscami fajny klimat.

Rozgrywka
Po pierwsze autor zwiększył obrażenia zadawane przez niektóre bronie np. smg. Żołnierze Kombinatu poruszają się znacznie ciekawiej i potrafią np. skakać kilka metrów do góry, jakby zażyli co najmniej dopalacze produkcji chińskiej. Ale trzeba przyznać że w innych momentach , postacie poruszają się bardziej naturalnie niż miało to miejsce w oryginale. Po drugie autor inaczej w niektórych lokacjach poustawiał siły przeciwnika, oraz utrudnił znacząco przejście kluczowych momentów gry np. przez instalacje trzech działek zamiast jednego (Rozdział 5 EP2) itd.

Na koniec…
Musicie sobie sami odpowiedzieć, czy mimo tylu Tych “udziwnień”, efektów jak z gry Crysis czy chcecie zagrać w kolejną i chyba nie ostatnia wersje tej modyfikacji, czy chcecie sobie odpuścić i nadal pozostać w równie fantastycznym i klimatycznym świecie starego, ale poczciwego Half-Life’a 2. Wybór pozostawiam tobie drogi graczu.

Dodatkowe informacje:
Screeny pochodzą odpowiednio z: 01-41 HL2, 42-69 HL2:EP1, 70-84 HL2:EP2.
Poniższe screeny w rozdzielczości 1920×1080 do pobrania pod tym linkiem.

(more…)