Archiwa autorskie
Combine Mountain Complex (EP2)
Autor recenzji: Garret
W tej mapie, wcielamy się w więźnia Kombinatu, który przetrzymywany jest w górskim kompleksie wojskowym. W okresie naszej odsiadki, w miejscu tym musiała wybuchnąć jakaś epidemia headcrabów, gdyż zombie jak widać opanowało większość kompleksu ułatwiając nam ucieczkę. Mapa prezentuje się naprawdę dobrze, utrzymana jest w fajnym klimacie i posiada ciekawy design. Choć sama rozgrywka nie zaskakuje niczym nowym, gra się naprawdę przyjemnie. Polecam!
Dodatkowe informacje:
Pełna dokumentacja deweloperska dotycząca mapy dostępna pod tym linkiem.
CoolForestWalk (EP2)
Tym razem coś dla osób pokroju Grindera, lubiących mapki z łamigłówkami.
Omawiana tutaj pozycja (bez skojarzeń :P), jest pozbawiona walki, a rozgrywka polega na rozwiązaniu kilku niezbyt trudnych zagadek. Plusem mapki jest naprawdę ładne wykonanie, oraz fajny klimat, niestety najważniejsza cecha tego typu produkcji, mogła by być zrobiona lepiej. Zagadek nie jest dużo i w dodatku nie są trudne, ponieważ tak naprawdę sprowadzają się do zbadania całego pomieszczenia i odszukania przejścia/przedmiotu. Oczywiście, nie wszystkie prezentują się w ten sposób, bowiem niektóre są naprawdę fajne.
Autor, mógłby też poprawić wygląd skyboxa w pewnym miejscu i zasłonić widok na koniec mapy, ale ogólnie mapka nie zawiera większych błędów (poza optymalizacją, która w jednym miejscu po prostu leży).
Produkcję polecam głównie amatorom kombinowania, jednak sądzę, że i dla zatwardziałych eksterminatorów będzie to miły przerywnik, który złagodzi ich zszargane nerwy (o ile nie znajdą się w kropce co jest możliwe :)
City 45 (EP2)
Autor recenzji: Garret
Pewnego dnia obudziłem się z myślą o Half lifie. Otóż miałem wielką ochotę przetestować kolejną mapę do tej wspaniałej gry. Po długich rozważaniach, wybór padł na City 45.
Gdy tylko odpaliłem mapkę, moim oczom ukazało się obskurne pomieszczenie, oraz napis informujący bym udał się po jakąś tam kartę (czy coś w tym stylu, nie pamiętam :P). Gdy tylko to zrobiłem i wydostałem się na “powierzchnię” podszedłem do jednego z milicjantów by sprawdzić czy walnie mnie pałką. Jednak w tym momencie zły nekromanta zaatakował Miasto 45, a że jak na złość głupi Kombinat zbudował ośrodek dla mieszkańców na cmentarzu, skutki były wiadome. Hordy zombich (szczególnie pod koniec) i tylko my + 2 rebeliantów.
Gdy po ciężkich trudach i znojach dotarłem na parking, odnalazłem stary samochód. Jak widać, autor stawia na oryginalny desing, jednak powinien rozwinąć swój talent raczej w pomieszczeniach, które są co najwyżej średnie, a nie w sposobie wykonania reflektorów do samochodu, które przypominają wielkie halogeny namalowane w Paint’cie :/ Jednak nie ma czasu na podziwianie, szybko wskakujemy do wozu razem z kumplami i wynosimy się z tego przeklętego miejsca. Najwyraźniej jednak na dźwięk zapalanego auta, które nie jest jak widać najcichsze, zombie z całego miasta teleportowały się do naszego parkingu z zamiarem zabicia uciekinierów. Ale co z tego, przecież nic nie wyzwala takiej adrenaliny jak przejechanie kilkuset umarlaków w kilku klatkach na sekundę. Nawet na mojej maszynie w tym momecnie ostro przycięło :/ Co jednak najważniejsze w końcu udaje nam się uciec do wymarzonego miejsca, zwanego menu głównym (chyba, że coś się spieprzy i wylecicie za mapę jak ja). To by było na tyle. Aha i przepraszam za spoilery :)
Deserted Countdown (EP2)
Autor recenzji: Garret
Krótka mapka w ciekawej scenerii. Akcja rozgrywa się w zabudowaniach i ich podziemiach wokół wielkiego silosu rakietowego. Sama rozgrywka nie zaskakuje niczym nowym, jest to standardowa samotna walka z zombimi i Kombinatem.
Sporą wadą mapki jest mała liczba przeciwników a także brak zagadek logicznych, choćby najprostszych. Niemniej jednak można rzucić okiem gdy ma się akurat wolne 10 minut zwłaszcza ze względu na fajnie wyglądającą lokację z rakietą.
Dodatkowe informacje:
Mapka zgłoszona na konkurs SMC Mapping Competition 4 zorganizowany przez serwis sourceSDK.pl, w którym zajęła drugie miejsce.
Escape by EX-Mo (EP1)
Autor recenzji: Garret
Kolejny mod o ucieczce z więzienia? Można tak powiedzieć, lecz tym razem modyfikacja nie jest zbiorem kilku krótkich, pudełkowatych pokoi z kratami, które można przejść w 5 minut a naprawdę dobrym i dosyć długim modem.
Wcielamy się w zamkniętego w więzieniu Gordona Freemana, którego zaraz na początku gry uwalniają rebelianci. Kto jednak oczekuje epickich starć ruchu oporu z Kombinatem, ten mocno się rozczaruje. Nie spodziewajcie się także ciekawej warstwy fabularnej, gdyż nawet jeżeli takowa jest to i tak jej nie zrozumiecie (chyba, że ktoś umie czytać po rosyjsku).
Ok, powiedzieliśmy czego po modzie się nie spodziewać, w takim razie co mod oferuje? Mianowicie chodzenie podziemnymi korytarzami oraz włóczenie się po opuszczonych pokojach i likwidowanie zombich. Sprawia to jednak naprawdę sporo frajdy zwłaszcza, że desing lokacji jest naprawdę udany, a i muzyka puszczona w odpowiednich momentach potrafi podsycić klimat. Owszem walka z kombinatem pojawia się także, lecz dopiero pod koniec gry i do tego zmuszeni jesteśmy wybić dość sporą ilość żołnierzy w pojedynkę. Rebeliantów w grze uświadczymy jak na lekarstwo, pojawiają się na początku gry gdy nas uwalniają i w niektórych pomieszczeniach lecz nie są do niczego przydatni, bo nie potrafią zejść, np. po drabinie. Nie wspomniałem także o poziomie trudności moda. Ten jest dość wysoki zwłaszcza na początku gry, gdy nie mamy żadnej broni prócz kilku znalezionych granatów a goni nas cały oddział żołnierzy Kombinatu.
Modyfikację ukończyć można w około godzinę, lecz uważam iż warto poświęcić na to ten czas. Jeżeli lubisz walki z zombimi w podziemnych pomieszczeniach – zagraj. Jeżeli nie lubisz to… też zagraj bo może polubisz :)






























