Archiwa autorskie

5.5

SMOD: Outbreak

Autor recenzji: Dabu

Czas przekonać Was, że istnieją jeszcze dobre i oryginalne mody. Bo mowa tym razem o Smod: Outbreak.

Założenia modyfikacji były proste. Przerobić popularnego ostatnio Smoda (słynącego już np. z Smod: Tactical) na krwawą i bezmyślną walkę z armią zombiaków w roli głównej. Przy okazji dodać też parę świetnych efektów (aby włączyć wszystkie należy wpisać w konsoli: exec screeneffect_dx9), trochę nowych broni, oraz nie przejmować się ograniczeniami wiekowymi. Efekt? Co tu dużo mówić – jeśli widziałeś FEAR’a i uważasz, że walka była bardzo emocjonująca oraz brutalna, zmienisz zdanie gdy zagrasz w Outbreak. Masa zombiaków, świetnie wyglądający żołnierze, rozmycia ekranu, krew sikająca na ekran, dym, kurz, eksplozje, ciała trupów wylatujące w powietrze, momentami totalne zamieszanie. Czegoś takiego jeszcze nie było! A najlepiej jest w Ravenholmie, gdy niektóre zombiaki biegną nawet szybciej niż w Left 4 Dead. Podskoki adrenaliny gwarantowane. Warto jeszcze wspomnieć o wrażeniu towarzyszącemu pierwszemu celnemu strzału ze SPASa. Czuć tę siłę.

No dobra, rozpisałem się jakie to wszystko piękne. Jest niestety jeden poważny problem – po ok. 30 minutach ma się już dość :P. Zero jakichkolwiek urozmaiceń, sprawę pogarsza też fakt, że mod wykorzystuje mapy z HL2, nie ma żadnych nowych. Na dodatek płynność rozgrywki lubi często trochę chrupnąć, gdy jest za dużo zombiaków na ekranie. Niemniej, warto ściągnąć te liche 188 MB, żeby poczuć na własnej skórze jak powinna wyglądać porządna strzelanina w dobrej grze. A na prawdę warto!

(więcej…)

Kategoria: HL2: Mody
1.0

Dangerous World Demo (EP2)

Autor recenzji: Dabu

Tym razem, dla odmiany, recenzja zwyczajnego moda, a nie “zabawy” z betą wraz z obowiązkową oceną 5/10. Mowa o demie Dangerous World.

Już sam początek raczej kiepsko zachęca do grania. Podziwiamy mało efektowny wybuch cytadeli kombinatu i leżącego na kanapie głównego bohatera, który najwyraźniej eksplozją niezbyt się przejął. Następnie zostajemy zaatakowani… loadingiem po ok. minucie biernego oglądania. Dość szybko, prawda? Gdy ten w końcu mija, bohater zostaje obudzony przez… telewizor (o zgrozo, co za hałas!). Jednak zanim wreszcie będziemy mogli się choć trochę ruszyć, podłoga nie wytrzymuje nacisku wirtualnych stóp i spadamy do piwnicy. Tam wchodzimy do “tajnego” pomieszczenia, bierzemy HEV oraz łom, który spadł nam z nieba (a konkretnie z sufitu). Wychodzimy z domku, podziwiamy jak żołnierz kombiantu zostaje rozjechany przez… APC także kombinatu, rozwiązujemy “arcy trudną” zagadkę, zabijamy grupkę zombiaków i… kolejny loading! Jupi! Teraz, odświeżeni, czas na dalszy ciąg tej jakże przyjemnej rozgrywki. Wchodzimy do kolejnego budynku, nie działająca dźwignia zdaje się sugerować, że znowu musimy gdzieś włączyć zasilanie. Co za szczęście, akurat generator jest tuż za budynkiem. Po kolejnym rozprawieniu się z pseudo zagadką, króciutką walką z hunterem oraz zabiciu kilku fast zombich, wchodzimy do tuneli wyraźnie wzorowanych na HL2: EP2. Chodzimy, skaczemy, pływamy, zabijamy 2 antliony, wchodzimy do tunelu już zbudowanego przez człowieka… ukazuje się napis: koniec dema.

Tym jednym akapitem opisałem całego moda. Gra zajęła mi ok. 15 minut nie licząc trzech loadingów i męczenia się z niczym nie uzasadnionym spadkiem FPSów. Czy muszę mówić coś więcej? Nawet jak na demo jest to śmiesznie mało. Ja rozumiem, gdyby to było jakieś świetne 15 minut, ale skoro rozgrywka była na poziomie średniego moda… cóż.

(więcej…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody