Archiwa autorskie

8.8

Random Quest

Autor recenzji: c0m4r

To “eksperymentalny” mod, w którym intencją autora było opowiedzenie niezwykłej historii, zwykłego człowieka. Udało się. Na początku moda oglądamy wstęp do całej historii, w którym nasz bohater wraca do domu późnym wieczorem i nagle… słyszy dzwoniący w budce telefonicznej aparat. Podchodzi do niego i podnosi słuchawkę. I oto cudów początek. Budzi się w zamkniętym pomieszczeniu wraz z grupką ludzi, którzy w ogóle nie zwracają na niego uwagi. Tylko jeden z nich zwraca mu uwagę, aby starał się stwarzać pozory pracującego. W głowie naszego bohatera pozostaje tylko jedno pytanie: jak się stąd wydostać? I tu zaczyna się cała zabawa.

Pod względem wizualnym Random Quest nie prezentuje wygórowanego poziomu, mimo to wygląda bardzo dobrze. Szczególnie podobało mi się wykonanie lokacji „na świeżym powietrzu”, wszystkie elementy, które wykorzystał autor w budowie poziomów pasują doskonale do surowego otoczenia i bardzo ładnie się ze sobą komponują. I nawet zwariowane, kręcące się chmury w skyboxie mi nie przeszkadzały ;) Natomiast bardzo przypadła mi do gustu oprawa audio. Bardzo dobrze dobrane zostały utwory muzyczne, do poszczególnych sytuacji i scen. Dobrze dobrani zostali również zarówno aktorzy podkładający głos postaciom jak i narrator.

Istotnym elementem modyfikacji są konsekwencje podejmowanych decyzji. Autor stworzył kilka różnych sytuacji, w których nasze decyzje mają wpływ na przebieg dalszej rozgrywki albo ukazane przerywniki. Moda można więc przejść na kilka różnych sposobów. Dyskusyjnym elementem są przylepce, które musimy znajdywać by otwierać kolejne teleporty. Element sam w sobie jest w porządku, ale ich umiejscowienie jest zbyt oczywiste, a zdobycie zbyt proste. Kłopotu przysporzyć może w pierwszej części skakanie po dachach i tutaj proponuje cierpliwość i logiczne myślenie. Natomiast podczas walki na arenie wystarczy minimum zręczności i uzupełnianie na bieżąco amunicji.

To co mi się nie podobało to zakończenie. Myślę, ze mod, który miał tak ładny wstęp zasługuje na lepsze zakończenie, szczególnie, że wszystko wskazuje na to, iż jest to pierwsza część większej opowieści, o czym świadczy nie tylko samo zakończenie, ale i pewien aspekt z początku rozgrywki. Jednak to do spostrzeżenia pozostawiam Wam. Oprócz wspomnianych w trzecim akapicie elementów mod jest wydaje mi się bardzo prosty, a przez to, że niewiele mamy w nim akcji, jego poziom jest mocno wyrównany. Pozwala to na przyjemną eksplorację dobrodziejstw Source’a i stwarza przyjemny klimat przygodowy :)

Random Quest to mod, który spodoba się każdemu kto lubi nieograne historie. Mało w nim akcji, za to fabuła i oprawa audiowizualna stoją na wysokim poziomie, dzięki czemu Random Quest opowiada swoją historię w bardzo przekonujący sposób. Warto zagrać, ale całkiem możliwe, że nie każdemu się ta produkcja spodoba. Dlatego osiem na szynach, banner i nadzieja na lepsza kontynuację.

(więcej…)

Kategoria: HL2: Hit!, HL2: Mody
0

City 5 (EP2)

Autor recenzji: c0m4r

City 5 to krótki mod, który samodzielnie w ciągu dwóch miesięcy stworzył niejaki Tom Gothorp. Mod pozbawiony jest fabuły, choć to w połączeniu z niezwykle wyrazistym designem poziomów daje nam w rezultacie opowieść samą w sobie, o samotnym rebeliancie, walczącym na ulicach miasta City 5 z siłami kombinatu podczas swojej ucieczki. Ogromną zaletą tego modu jest doskonały klimat, jaki tworzą kolejne lokacje oraz ich wykonanie. Kolejne elementy modu zostały rozplanowane w bardzo estetyczny sposób i równoważą się ze sobą tworząc jednolitą, choć krótką całość. I to chyba jedyna wada City 5, jest to produkcja bardzo krótka, czego bardzo żałuję bo widać tutaj zacięcie autora do mappingu. Sądzę, że tego moda albo pokochacie albo znienawidzicie, ponieważ nie wyróżnia się szczególnie wśród innych i nie przedstawia niczego nowego, ale ma w sobie wielki potencjał i klimat, klimat i jeszcze raz klimat, czyli to co tygrysy lubią najbardziej :) Ode mnie zasłużona ósemka.

(więcej…)

Kategoria: HL2: Hit!, HL2: Mody
9.5

Calamity

Autor recenzji: c0m4r

Nowy król panowie! (jeśli są panie, proszę się ujawnić :)). Calamity to najnowsze i pierwsze „osobiste” dzieło bardzo utalentowanego mappera Booby’ego Caradona, który na swoim koncie ma już kilka bardzo ładnych map do gier na silniku Source i Far Cry 2, a także współpracę przy tworzeniu dwóch modyfikacji również na silniku Source.

Już na samym początku gry przeżywamy déjà vu. Oto naszym oczom ukazuje się laboratorium w Black Mesa gdzie wszystko miało swój początek. Nagle zostajemy jednak przeniesieni w zupełnie inne miejsce. Łapiemy więc za łom i hej przygodo! Calamity jest kolejną modyfikacją podejmującą wątek fabularny Half-Life’a. Naszym bohaterem jest oczywiście jak zwykle rozgadany Morgan Freeman, jednak tym razem mamy do czynienia z zupełnie innym otarciem się o fabułę Half-Life’a. Dlaczego? Ponieważ akcja modyfikacji dzieje się w momencie, w którym cytadela jest dopiero budowana. Dowiadujemy się tego z komunikatów radiowych, których wysłuchać możemy podczas gry kilkukrotnie w radiach napotykanych po drodze. To one tworzą tutaj wątek fabularny, wraz z wymalowanymi na ścianach wskazówkami, dotyczącymi kolejnych zadań. I jest to dyskusyjny element moda. Wprawdzie czujemy, że wydarzenia mające akurat miejsce są związane bezpośrednio z tymi z Half-Life’a, jednak mamy do czynienia z czymś zupełnie odrębnym.

Bardzo mocną stroną tej modyfikacji jest grywalność, jest tu bowiem dużo akcji i przemyślanego strzelenia. Poziom przeciwników jest wyrównany i co istotne nie ma tutaj pojawiających się znikąd hord combines (oprócz endingu). Kolejne poziomy zostały wykonane bardzo porządnie, autor zadbał o szczegóły i poświęcił dużo uwagi temu by wszystko trzymało się kupy i stało na swoim miejscu. Dzięki temu eksploracja poziomów jest niezwykle przyjemna i tworzy klimat towarzyszący nam od początku do końca rozgrywki. Warto nadmienić, że Calamity korzysta z wielu dobrodziejstw Source’a, dzięki czemu nie jest liniowa. Mamy tu wiele smaczków, które autor mądrze zastosował w kolejnych lokacjach, trudno nie zwrócić na to uwagi, dzięki czemu trudno się tym modem jednocześnie znudzić.

Co jest pewne to fakt, że Calamity przejdzie na pewno do historii klasycznych modyfikacji Half-Life’a . Czerpie naprawdę wiele z możliwości Source’a i zostało bardzo dobrze wykonane pod wieloma względami. Nie ma jednak róży bez kolców. Bardzo niedbale wykonany został ending. Zwykła „gra na czas z graczem”, czyli zabijanie respawnujących się w kółko combines i nic poza tym. Nie podobały mi się również relacje radiowe, które raz, że były za cicho, były trochę nudne, oczywiste i po pierwszej wysłuchanej w całości kolejne już sobie odpuszczałem. Można by się jeszcze uczepić kilku elementów wsadzonych do modyfikacji jakby na siłę, ale sądzę, że to było zamierzone przez autora by zróżnicować lokacje, kolejne zadania i samą rozgrywkę. Muszę powiedzieć, ze czytałem recenzję z planetphillip i trudno się nie zgodzić, że mod mógł być lepiej dopracowany, ale to raczej dywagacje, które nasuwają się dopiero po przemyśleniu, ponieważ trudno niedoceniać pracy autora.

Podsumowując: Calamity to kawał świetnej roboty, wykonanej z dbałością o szczegóły i zróżnicowanie. To modyfikacja, którą trudno się znudzić, zapewniająca ponad godzinę dobrej zabawy każdemu fanowi Half-Life’a. Zasłużona dziewiątka i banner. Grać!

Dodatkowe materiały:
Wywiad z autorem modyfikacji możecie przeczytać pod tym linkiem.

(więcej…)

Kategoria: HL2: Hit!, HL2: Mody
0

Project 25 (EP2)

Autor recenzji: c0m4r

Szkolny projekt szwedzkiego mappera Filipa Coulianosa, stworzony na potrzebę zaliczenia studiów licencjackich i zdobycia tytułu licencjata (Bachelor of Arts). Założeniem autora było stworzenie modyfikacji, która w swojej konstrukcji byłaby odwzorowaniem oryginalnego Half-Life’a 2. W tym celu autor podzielił kolejne poziomy wszystkich części Half-Life’a na bloki: dialogów, bossów/aren, walki ze zwykłymi przeciwnikami oraz zagadek “puzzle”. Na tej podstawie stworzył modyfikację Project 25 i muszę przyznać, że zagraniu i obejrzeniu filmiku autora na youtubie poczułem się głupi jak królik doświadczalny :p I to nie tylko dlatego, że udało mu się stworzyć rzeczywiście bardzo bliską oryginałowi konstrukcję leveli, ale także w bardzo dokładny i prosty sposób wyjaśnić mechanizm tworzenia zarówno poziomów jak i ich scenariuszy.

Project 25 to klasyczny mod w uniwersum Half-Life’a 2, walczymy tutaj z oddziałami combines oraz zombie, zmagamy się z puzzlami by wreszcie dojść do sedna sprawy czyli lokacji końcowej, w której przyjdzie nam zniszczyć Gunshipa. Mod nie wnosi wiele, ale i nie takie było jego przeznaczenie. Został zrobiony poprawnie, design poziomów stoi na wysokim poziomie, podobnie jak voice acting, który również wykonany został w bardzo profesjonalny sposób. Warto spędzić nad tym modem 30 minut, warto również obejrzeć film autora na youtubie, do czego zachęcam.

Dodatkowe materiały:
Project 25 developer video: pod tym linkiem.

(więcej…)

Kategoria: HL2: Mody
0

Deal With Destiny

Autor recenzji: c0m4r

Modyfikacja o tyle warta uwagi, iż sprzedawana była jako odpowiednik pełnej (pirackiej) wersji HL2. Sprawdziłem co rosyjscy naciągacze zaproponowali nieświadomej klienteli… Zaczyna się w miarę dobrze. Ciepły, przyjemny głos narratora koi me uszy opowiastką o dzielnym bohaterze Gordonie Freemanie i jego kolejnym zwykłym zleceniu. Po zaprzyjaźnieniu się z gadającym stołem zszedłem po schodach, by na parterze napotkać kilku gwardzistów kombinatu, udających mimów. Nie chcąc im przeszkadzać w szerzeniu twórczości artystycznej wyszedłem na podwórze. No, wreszcie jakaś akcja…

Niestety, cała ona jest liniowa i zwykle nudna, nie zachwyca również design poziomów, choć teren jest dość rozległy. Do momentu złapania za shotguna nie ma przesadnie wiele do roboty oprócz strzelania do grupek combines, później (już z shotgunem) do zombiaków i headcrabów. Ta część moda, w której prowadzimy Buggy’ego spodoba się w większym lub mniejszym stopniu wszystkim fanom prowadzenia tegoż pojazdu. Jest to jeden z pozytywnych aspektów DWD. Innym są przemyślane loadingi. Niestety poza nielicznymi wyjątkami większość lokacji jest pustych, wiele modeli niedokończonych, lewitujących itd.

W moda zagrać warto chociażby z uwagi na to, że nie jest zrobiony totalnie na odwal, w drugiej jego połowie jest trochę do strzelania, a i lokacje jakieś takie bardziej pełniejsze. Ending jak kto lubi, na mnie wrażenia nie zrobił. Podsumowując: dla wszystkich tych, którzy nie mają nic lepszego do roboty średni mod do postrzelania, pojeżdżenia, bez fabuły i z bardzo liniową rozgrywką.

(więcej…)

Kategoria: HL2: Mappacki