Archium luty, 2013

0

The Mansion 4: G-Man Residence (EP2)

Autor recenzji: emqi

Jeśli kiedykolwiek nurtowało cię, gdzie podział się Barney w EP2, ten mod udzieli ci odpowiedzi na to pytanie. Otóż Barney poszedł na herbatkę do G-mana (którego akurat nie było w domu), lecz szczerze mówiąc lepiej by było dla niego, gdyby został z Gordonem i Alyx.

Cała rozgrywka w modzie przypomina kolejny odcinek Half Life 2: Zombie Horde, które miałem kiedyś przyjemność oglądać na YT. Oto mamy całkiem klimatyczny opuszczony dwór Gmana i masę zombiaków. Twórca stosuje przy tym bardzo fajne triki pokroju wypuszczenia na gracza z łomem (oskinowanym jako siekiera z Nightmare House) i paroma granatami na nawet-nie wiem-ile-fast headcrabów + parę fast zombie. W grze spotkamy wszystkich przeciwników znanych z sagi z kategorii zombie/ antliony, przy czym twórca wymyślił dla gracza epicką walkę z Antlion Guardem w pomieszczeniu 2×4 metry pełnym wybuchających beczek i G-manów(!). Jako broń do dyspozycji mamy siekierę (łom), rewolwer (reskin z jakiegoś westernowego moda), smg (nie znalazłem, lecz leżące gdzieniegdzie skrzynki z amunicją do niego dobitnie świadczą o jego obecności w grze), kuszę i RPG. Na plus należy zaliczyć klimatyczne lokacje (z jednym wyjątkiem).

Podsumowując w The Mansion 4 grało mi się całkiem nieźle, jednak jest to tylko klimatyczny gruntfest. Jest dreszczyk niepokoju, ale prawdziwego strachu tu nie zaznałem. Polecam tylko szczególnie wyposzczonym fanom horrorowych modów, zwłaszcza, że jedyny działający link to ten z ATOMIC GAMER, a tam bez rejestracji na rozpoczęcie pobierania trzeba czekać co najmniej cztery minuty…

Plusy:
+ nawet ma klimat
+ niezłe mapy

Minusy:
– bez sensu
– niestraszna
– gruntfest

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody
0

Lost Under the Snow (EP2)

Autor recenzji: Forfen (4FunTV)

Lost Under the Snow jest kolejnym niedocenionym tytułem spośród miliarda innych modyfikacji do Half-Life’a, chowających się po kątach. Z początku przeciętny tytuł okazuje się być ciekawym modem akcji.

Głównym bohaterem jest zwykły “citizen”, który jest przetransportowywany Dropshipem w kapsule prawdopodobnie do Nova Prospekt bądź innego zakładu, czekając tylko na przeróbkę w stalkera lub żołnierza Kombinatu. Niespodziewanie, jego kapsuła wypada z kontenera gdzieś (co za szczęście) na biegunie północnym. Owy citizen odnajduje na biegunie właz do jakiejś stacji, która wydaje się być naszym bezpiecznym przystankiem. Nie jesteśmy jednak świadomi tego, co nas tam czeka…

Pierwsze skojarzenie? Zdecydowanie Penumbra: Overture. Biegun północny, stacja na tym biegunie i ciągłe przebywanie w podziemiach stanowi gigantyczne nawiązanie do tego tytułu. Jedyną różnicą jest to, że to jest horror, a my przecież gramy w moda akcji. Mimo tego twórcom udało się zadbać o dobry klimat produkcji, który jest potęgowany m. in. przez ciekawy design poziomów.

Co do samego gameplayu to skupia się on głównie na odnalezieniu wyjścia z tej podziemnej stacji, w międzyczasie pilnując się przed atakami zombie i tubylców, którym “padło na łeb” od zbyt długiego siedzenia przed kompu… pod ziemią. Gameplay bywa więc repetytywny i niekiedy nuży, ale trafiają się momenty, które tę „nudotę” zwalczają. Niekiedy trafi się nawet dobry humor. Modele broni i postaci są dosyć brzydkie, ale po dłuższym kontakcie z grą nie przeszkadza to.

Co do lokacji to w większości będziemy siedzieć pod ziemią, przechodząc przez różne sektory, korytarze, pobędziemy też trochę na powierzchni. Trudno ogólnie określić, po jakich terenach stąpamy, gdyż są naprawdę zróżnicowane.

Błędy? Są i jest ich dosyć sporo. Najpotworniejszym jest niezwykle brzydki crash na terenie „westernowym”, który powstrzymał mnie od gry przez dobre 5 miesięcy (jakoś nie chciało mi się potem zabrać za ten mod). Pojawiają się też błędy z cubemapami, hdr’em oraz fioletowo-czarne szachownice na odbiciach okien, szyb.

Czy ten tytuł wybija się z tłumu? Nie. Czy prezentuje on wysoki poziom obecnych “hiciorów”? Też nie. Za to prezentuje niezwykle klimatyczne mapy, solidny, lecz dosyć przeciętny gameplay, i dosyć zaskakujące zakończenie.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody
0

Poke646: Vendetta

Autor recenzji: Pagdzis

Bardzo fajny i bardzo przyjemny mod który został stworzony w 2006r. i jest bezpośrednią kontynuacją moda Poke646.

Bohater, którego poczynaniami przyjdzie nam sterować, nazywa się Damien Reeves i jest tylko prostym asystentem techników kompleksu, lub można powiedzieć… był, ale wszystkiego dowiecie się grając w moda.

Fabuła w modzie jest prosta, musimy zemścić na pewnym człowieku przez którego znaleźliśmy się na Xen, bez możliwości ucieczki stamtąd. Nie będę zdradzał więcej szczegółów, wszystkiego się dowiecie gdy zagracie w tą jak i w pierwszą część. Mod dzieli się na 3 rozdziały, a każdy z nich jest lepszy i ciekawszy. Sequel jest krótszy od pierwszej części, ukończyłem go zaledwie w 2 godziny, poza tym mamy do dyspozycji mniejszy asortyment broni, zaledwie tylko 5 rodzajów, a konkretnie: rurę, karabin z granatnikiem, shotgun, kuszę z podwójnym zoomem oraz bomby z zapalnikiem czasowym. Gdy używamy rury nasz bohater się męczy i dyszy przez co uderza wolniej oraz zadaje mniejsze obrażenia wrogom. Wielką pochwałą należy się twórcom za stworzenie moda zupełnie bez żadnych błędów, przynajmniej ja się z nimi nie spotkałem. Tekstury oraz modele są ładne i przyjemne dla oka.

Poziom trudności jest mniejszy niż w pierwszej części, gra jest łatwiejsza. Jedynie ostatnia walka może sprawić jakieś problemy ale jest na nią sposób dzięki któremu nie sprawi nam żadnych trudności.

Podsumowując, grało mi się w moda bardzo przyjemnie i bardzo mi się podoba, każdemu kto ukończył pierwszą część, bardzo polecam.

Plusy:
+ Klimat
+ design poziomów
+ fabuła która nie należy do najgorszych
+ tekstury oraz modele
+ soundtrack
+ brak różnorakich błędów, dopracowany do perfekcji

Minusy:
– Brak, lub można się tu przyczepić do małej ilości broni ale dla większości graczy to nie problem

Screenshoty:
Można znaleźć pod tymi adresami: Poke646.com oraz planetphillip.com

Notka od autora:
“Poke646” and its sequel “Poke646: Vendetta” are singleplayer modifications for Valve’s award-winning game “Half-Life”. The Poke646 universe opens a completely new chapter in the Half-Life world by using as little assets from the original game as possible. The result is a continuing set of 2 brand new games, which look and play totally different from your standard Half-Life experience.

Spanning a total playtime of 4-6 hours, the games place the action in many thrilling environments, such as a large variety of Nation City’s districts, an orbital space station, secret Poke646 facilities and even a small Xen asteroid. You’ll fight your way along with all new weapons against a broad range of enemies, including all of Half-Life’s monsters and introducing some new foes. But don’t check your brain at the door, the Poke646 games feature lots of clever puzzles and will make you think just as much as pull the trigger.

Underlining the claim of being total conversions, the team created tons of new assets for the Poke646 games. With more than 1.500 new textures, an arsenal of 8 unique weapons, tons of new models or the exclusive soundtrack with more than 30 minutes playtime, our team really raised the bar for Half-Life singleplayer mods.

  • Tytuł: Poke646: Vendetta
  • Język: Angielski
  • Data publikacji: 22.12.2006
  • Autor: Poke646 Team
  • Strona domowa: zobacz
  • Nazwa Pliku: poke646_vendetta.exe
  • Rozmiar: 72 MB
  • Download: pobierz
  • Ocena: 9/10
Kategoria: HL1: Hit!, HL1: Mody
0

The Last Zombie (EP2)

Autor recenzji: emqi

The Last Zombie to historia Paula. Paula, który szuka Cassandry. Paula, który jest zombie.

Historia w modzie jest bardzo krótka, całość to maksymalnie dwadzieścia minut. Dodatek jest utrzymany w szarej kolorystyce, rodem z filmu noir. To duża zaleta, ponieważ jednak gramy zombie z oczywistych powodów nie mamy HEVa, a więc i latarki, toteż w niektórych miejscach praktycznie nic nie widać.

Fajnie rozwiązano sterowanie bohaterem, gdyż akcję obserwujemy z trzeciej osoby. Co do gameplayu mam jednak kilka zastrzeżeń. Po pierwsze, to chyba jedyna produkcja, w której zombie nie wywołuje negatywnych uczuć (w stylu OMG, to zombie! Gdzie mój łom?). Rozgrywka polega na przejściu liniowej lokacji i rozmowy z NPCami. to najsłabszy element moda – bohater w kółko zadaje takie same pytanie i słyszy taką samą odpowiedż. Voice acting jest okropny, tę samą kwestię takim samym głosem wypowie mieszkaniec, mieszkanka czy civil protector. W dodatku język Goethego ni cholery nie pasuje do klimatu gry!

Fabuła jest szczątkowa, zostawia duże pole do domysłu. Bo koniec końców The Last Zombie to bardziej gra indie niż mod do HL. Orginalna, nietuzinkowa, ignoruje kanon świata HL, używając go jako przykrywkę to opowiedzenia własnej historii – dla tego spotkała się ze średnim przyjęciem przez społeczność modDB – średnia ocen to 6 (ale tylko dlatego, że wystawiłem 7, bo było 5.9 :P). To mod nie dla każdego, ale jeśli tylko uruchomi go gracz kochający takie krótkie historie pełne niedopowiedzeń, uchwyci ten jednorazowy czar – nie zawiedzie się. Dlatego trochę naciąganie daję banner. Mod ma 40 MB i wygodny instalator – czemu by nie dać mu szansy ?

Plusy:
+ oryginalna
+ filtr noir
+ fabuła dająca pole do popisu wyobraźni
+ gramy jako zombie :D

Minusy:
– mogło być lepiej
– nie dla każdego
– voice acting
– ma w nosie prawidła świata HL
– VOICE ACTING !!!

(more…)