Archium styczeń, 2013

0

Dark Factory (EP1)

Autor recenzji: emqi

Gdy upatrzyłem sobie Dark Factory, pomyślałem: O, szykuje się kolejny lekki, szybki i niewymagający gruntfest. Jakże paskudnie się myliłem…

Szczerze mówiąc miałem problem z wystawieniem oceny dla tego moda. Moje odczucia były mniej więcej takie – na starcie uderzył mnie niesamowity klimat. Było tak dobrze, że pomyślałem, że jednak miałem fuksa, że będzie to świetny mod w klimatach ala Limbo, w sam raz na 8. Wszędzie ciemno, również na zewnątrz, świetne wrażenie mrocznego poranka, widzimy tylko promienie słoneczne oświetlające górne kondygnacje, podczas, gdy dół był skąpany w mroku. Mocny klimat miały też podziemia budynku, w którym rozpoczęliśmy grę – w sumie dwa zombiaki, jeden headcrab i przeraźliwie opustoszałe, mroczne korytarze. A potem wyszedłem na powierzchnię. I nastąpiła masakra.

Mod jest fatalnie wyważony! Autor puszcza gracza uzbrojonego w pistolet i smg, gdzie każda z tych brobi ma ok. 1/3 maksymalnej amunicji, na paskudnie oskryptowanych „kombinatorów” (po przekroczeniu furtki po prostu cała szóstka materializuję się parę centymetrów od dachu, “w powietrzu”, oczywiście dwóch z shotgunami szybko pojawia się w “nagle” wybuchającej ścianie, a kolejny czai się za kontenerem. Jeszcze ? W windzie są dwa fast zombie, a gdy zjedziesz na dół napotkasz dwa poison zombie i parę poison headcrabów! Po tym wszystkim na pewno nie masz jeszcze nic przeciwko kolejnej grupce na placyku… I nie chodzi mi tu tylko o mikroskopijną ilość apteczek (energii nie ma, raz znalazłem charger na 15 punktów, ale to chyba kolejny “bład w sztuce”). Na normalu ciągle brakowało amunicji, a szarża z łomem, to pewne samobójstwo – po kilku próbach przeszedłem na easy. Z kolei potem raz jest łatwiej, a znów raz trudno. Jak widać na screenach w windach ciała wrogów mają zwyczaj wpadać pod podłogę (!), a podejrzeć to można przez ogromne szczeliny (!). W grze umieszczono też pojazdy – dwie motorówki (w jednym miejscu – nie wiem czemu, mod na 100% nie jest pomyślany pod kątem coopa) i buggy – oba znane z HL2. O ile motorówką nawet popodróżujemy (w zamyśle autora, szczegóły za chwilę), to buggym przejedziemy jakieś góra 100 metrów… Równie dobrze mogłoby go nie być.

W ogóle, cały ten mod jest bez sensu. Fabuła (opis moda na PlanetPhilip) brzmi mniej więcej tak: jesteś Gordonem Freemanem (again), tajna baza, bla bla bla, kombinat, bla, bla, bla, za mało rebeliantów, bla, Gman z **** . Odpalamy jakąś rakietę, zabijamy wrogów, podróżujemy gdzieś, ale nic z tego nie wynika! Poza wymienionym wyżej opisem nie ma bowiem, żadnych informacji w grze, raz pojawił się rebeliant, ale gadał po rusku i nic z tego nie zrozumiałem. Poza nim byli także czterej inni, ale nic nie wnosili do fabuły, a gra pogubiła nawet ich odzywki typu Have a medkit, czy Reload, doctor Freeman, tak, że w czasie walki panuje niezręczna cisza… Czasami trzeba myśleć, co należy zrobić, żeby uruchomić jakiś skrypt. Raz winda, którą miałem pojechać, po zabiciu przybyłych w niej Combine Soldierów, po prostu sobie odjechała… W jednym miejscu musiałem użyć noclipa, żeby dojść dalej (sic!). Gman potrafi się zmaterializować, nagle w jakimś miejscu, ok ON może, ale żeby Combine Elite znali te same triki…? Oprócz badziewnych skryptów, ten mod to “festiwal bugów”: przeźroczyste tekstury i możliwość wyjechania poza planszę (!) – oglądnijcie screeny – nie używałem do ich wykonania noclipa !

W dodatku moda nie ukończyłem, z powodu buga – osłona przycisku (widoczny na przedostatnim screenie) nie otwarła się, wskutek czego nie mogłem przedostać się motorówką dalej (sprawdziłem to noclipem, ale nie chciało mi się szukać komendy na spawnowanie motorówki). Oprócz tego w konsoli następuje czerwona masakra – tak dużej liczby errorów i brakujących materiałów, dźwięków itp. dawno nie widziałem !

Wiele jest jeszcze bugów, które mógłbym opisać i na które ponarzekać, więc przejdę do plusów produkcji, które uzasadniają tą stosunkowo wysoką ocenę końcową, jeśli patrzyć na listę skarg i zażaleń zwłaszcza, że ta zaczęła swoją długością przerastać recenzję niektórych hitów). Oprócz niedoróbek lokacje są ciekawe i bardzo klimatyczne (chociaż część podziemnej bazy to fragment mapy z Black Mesy z innymi propami i teksturami*). Znalazło się też miejsce na podróż w wagonie po szynach, lecz nasz stalowy rumak pełzł tak przeraźliwie wolno, że w pewnym momencie po prostu wyskoczyłem i pobiegłem na nogach, uważając na szyny pod napięciem… Na uwagę zasługuje też niezły soundtrack zespołu (chyba) Paranoia – lecz nie spodoba się on każdemu.

Dark Factory miał ambicję być czymś niezłym – i to jest chyba gwóźdź do jego trumny. Na starcie zapowiadał się nieźle, tym bardziej więc rozczarował w dalszych etapach rozgrywki. Już lepiej by było, gdyby był zwykłym gruntfestem… Brać się za niego tylko podczas totalnej “modowej posuchy”, a i wtedy najlepiej tykać kijem.

Aha, to podobno lepszy z modów tego autora. Jakoś nie mam ochoty na kontakt z tym gorszym…

*Mod ukazał się przed premierą BM, lecz ta część mapy jest tak niesamowicie podobna do tej z BM, więc sam już nie wiem czy to własna praca autora zainspirowana oryginałem, czy jest to wycięte z HL:Source lub z jakiejś mapy z wczesnej wersji BM i własnoręcznie oteksturowane.

Plusy:
+ klimat
+ niezły soundtrack (ale nie dla każdego)
+ działa

Minusy:
– zwalone skrypty
– bugi
– niedoróbki
– bez sensu i fabuły
– gubi zasoby typu dźwięk itp.
– bezsensowne rozwiązania w rozgrywce
– cała reszta
– coś absolutnie nie do wybaczenia: zmarnowany potencjał

(more…)

Kategoria: HL2: EP1, HL2: Mody
0

Black Mesa: Surface Tension Uncut (EP2/BMS)

Autor recenzji: emqi

Surface Tension Uncut jest to mod rozszerzający rozdział Surface Tension w modyfikacji roku – Black Mesie. Dokładniej mówiąc nie jest to mod, lecz mappack zastępujący oryginalne mapy ich rozszerzoną wersją, dłuższą i bardziej przypominającą, to co widzieliśmy w pierwszym Half Life. Ukończenie moda to kwestia około 40 minut, następnie wracamy do regularnej rozgrywki. Największą nowością, którą otrzymamy pobierając ten około stumegabajtowy projekt, są wybijające nas na parę metrów w górę “rośliny” z Xen*, znane z pierwszego HL, a z których zrezygnowano w Black Mesie. Pojawiają się raptem w trzech miejscach, ale jest to miły ficzer. Same mapy są świetne, wpasowane w klimat moda i dopieszczone w najmniejszych szczegółach. Autor nie ograniczał się i w paru miejscach spawnuje się tyle Vortigauntów, że na słabszych PC mamy do wyboru albo zejść z detalami (o ile to jeszcze możliwe), albo przez kilka minut walczyć nie tylko z wrogiem, ale i z kilku, kilkunastoma klatkami na sekundę (dodam, że w tych miejscach jest również najbardziej wyśrubowany poziom trudności starć).

Podsumowując – Surface Tension Uncut to sztuka dla sztuki. Trudno nie docenić pracy autora włożonej w ten projekt, jego wizji, którą zrealizował perfekcyjnie, świetnego mappingu, dobrze działających skryptów, ale – czy ktoś tego naprawdę potrzebował ? Wszak i bez tego Black Mesa była świetnym modem. Myślę, że dla tych, którzy chcą sobie BM scustomizować dodając mody takie jak ten lub Black Mesa Hazard Course, by jak najbardziej upodobnić Black Mesę do pierwszego Half Life’a to pozycja obowiązkowa. Dla inych, na przykład tych, którzy zachęceni darmowością Black Mesy po raz pierwszy odwiedzili świat HL w tej właśnie produkcji, mogą potraktować ten mod jako ciekawostkę, nad której instalacją można się zastanowić.

Plusy:
+ dopracowane mapy
+ “skocznie”* jako nowy ficzer
+ Surface Tension na podobieństwo oryginału
+ dla cheaterów – pomaga zdobyć parę osiągnięć ;P

Minusy:
– masowe spawny Vorigauntów dobijają słabsze PeCety
– najtrudniejsze starcia w całym BM (choć dla hardkorów to plus)
– nie każdy tego potrzebuje do szczęścia

Dodatkowe informacje:
Save’y z Black Mesa nie są kompatybilne z modem – teoretycznie będą działać, ale po dojściu do Surface Tension gra się zawiesi. Jeśli chcecie od razu wypróbować nowości, grę na mapie można rozpocząć za pomocą wpisania odpowiedniej komendy w konsoli – szczegóły w pliku READMEFIRST.txt w archiwum z modem.

Dodatkowe materiały:
Pełny zapis przejścia z komentarzem autora dodatku: pod tym linkiem.

*mimo usilnych poszukiwań zarówno na borealis.net.pl jak i na half-life.wikia.com nie znalazłem nazwy tych narośli z Half Life’a, które wybijały gracza w górę – jeśli ktoś zna nazwę, niech ją poda w komentarzu

(more…)

0

Garść informacji…

W kąciku artykułów publikowanych w serwisie Borealis dziś polecam 3 hasła: Gargantua, Black Mesa (modyfikacja) oraz Barnacle Grapple. Tradycyjnie zapraszam do lektury i wspierania całego projektu. W ramach serwisu działa również forum, znajdziecie je oczywiście pod adresem: http://forum.borealis.net.pl.

Jak pewnie już większość z Was wie, pojawiło się w sieci developerskie demo HL1 z 1997 r. To z pewnością nie lada rarytas dla wszystkich fanów serii. Szczegóły dotyczące tego znaleziska znajdziecie w cyklu trzech artykułów jakie ukazały się ostatnio na blogu zwieracza. Artykuły znajdziecie pod tym odnośnikiem.

Kamil Przybysz znany szerzej jako Qam pracuje nad własną grą przygodową pt. “The Game: Video Game”. Kilku podstawowych informacji dowiecie się z tego materiału video, wywiadu udzielonego serwisowi 1indieworld.com oraz ze strony projektu.

Różności:

Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:

Nowe pozycje w dziale Odrzucone:

  • Facade (EP2) – niewielka mapa “z dreszczykiem”, musimy znaleźć drogę do wyjścia i przeżyć, mimo dość ciekawej atmosfery nie przekonuje, ale miłośnicy takiej stylistyki mogą sprawdzić…
  • Halfenstein (Wolfmap) – jeszcze jedna przeróbka pierwszego poziomu Wolfensteina 3D na modłę HL2
  • hl_celtic_aurora_4_2 (EP2) – gruntfest w klimatach SF, ogromny wieżowiec, a w nim całe zastępy elitarnych jednostek Kombinatu, z rozmachem, ale brzydko i bez pomysłu
  • Minehole (EP2) – ogromny kopalniany szyb wraz z winda towarową i “przyległościami”, trochę strzelania i zadzierania głowy do góry, w sumie nic szczególnego, ale miłośnikom industrialu może się spodobać
  • Sinclaire’s Estate (EP2) – remake mapy z gry Sin, dla zainteresowanych
  • Spider Hole (EP2) – obrona bazy rebeliantów przed nacierającymi falami żołnierzy Kombinatu, niezły design i klimat, ale raczej wyłącznie dla miłośników gruntfestów
Kategoria: Garść informacji
0

Hard Hat Required (EP2)

Niewielka przygoda w której naszym zadaniem będzie podłożenie ładunków wybuchowych mających zniszczyć ogromny generator Kombinatu. Rozgrywka jest stosunkowo krótka i mocno oskryptowana. Autor zadbał jednak o ciekawy design i klimatyczną warstwę dźwiękową, co powoduje że całościowo produkcja wybija się na tle innych tego typu dodatków. Polecam.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mapy
0

Garść informacji…

Dzisiaj trochę nietypowo, bo przerwa w publikacjach była naprawdę długa i trzeba teraz jakoś ogarnąć zaległości. Dziękuję Wam za zainteresowanie moim stanem witalnym :) – wszystko jest ok, a przyczyny mojej nieobecności były prozaiczne i związane zarówno z pracą jak i problemami sprzętowymi. Jest nadzieja że wkrótce się to zmieni i publikacje będą się znowu pojawiać, pewnie nie regularnie, ale z pewnością nie co kilka miesięcy ;)

Dzisiaj próba zebrania do kupy tego co ukazało się podczas trwania blogowej “ciszy w eterze”.

Różności:

Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:

Kategoria: Garść informacji