Archium grudzień, 2011

0

Zima znów zaskoczyła ;)

Wszystkiego co najlepsze z okazji świąt dla czytelników i sympatyków serwisu: zdrowia, chwili oddechu i większej ilości czasu na przyjemności.

Jednocześnie życzę Wam i sobie, aby przyszły rok był jak najbardziej udany pod każdym względem, bo w tym starym różnie bywało niestety – do zobaczenia już w nowym, 2012.

Grafika: Modestyiswimpy (Dm Christmas Bungalow)

Kategoria: O blogu
0

Perfect Stride Continuum (Perfect Stride Forever)

Autor recenzji: 4FunTV

Ahhh, śnieżynka prószy tuż za oknem, bałwany się telepią, a emocje popadają w biały nastrój wspaniałego dookoła śniegu. Oczywiście wiemy, że tak nie jest. Ale przejdźmy do rzeczy czyli do owego moda, który jest dosyć nietypowy.

Nietypowy, mianowicie o co w nim kurczę biega? Symulator parkoura? Bieganina po Ekstazie? Czy po prostu latanie w kółko bez sensu? Zbieramy jakieś kwadraty, za nami ciągnie się linia, a lokacja w której figlujemy zwie się Nowe Tokio.

Najprawdopodobniej owy mod jest symulatorem freerun’a, lecz niestety mocno niedopracowanym. Kierujemy postacią za pomocą myszki, do tego tak mizernie, że nie da rady nie walnąć się w ścianę ze 200 razy. Oczywiście można wytwarzać własne mapy do owego moda, ale ciekawi mnie ile osób się zabierze za tak niedopracowany bubel?

Modyfikacja jednak się wyróżnia i to jedyny plus, ale jeśli coś ma z tego wyjść to trzeba trochę popracować. A tak to…bleee.

(more…)

Kategoria: HL2: Mody
0

Garść informacji…

W kąciku artykułów publikowanych w serwisie Borealis dziś polecam 3 hasła: Centrum wydłużonej relaksacji, Awaryjny spopielacz inteligencji oraz Crystal Maiden. Tradycyjnie zapraszam do lektury i wspierania całego projektu.

Podsumowanie serii – Half-Life | Część 3, artykuł do przeczytania pod tym linkiem.

Half-Life: Origins, czyli początek HL1 w filmowej interpretacji.

Różności:

Na deser:

Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:

Nowe pozycje w dziale Odrzucone:

  • Code Example Mod – próba stworzenia “skradankowego” modelu rozgrywki w HL2, do dyspozycji dostajemy pistolet z tłumikiem oraz HUD wzbogacony o parametr naszej niewidzialności dla przeciwników, niespecjalnie przekonuje
  • e3_bugbait (EP2) – poprawiona wersja starej mapy demonstracyjnej zaprezentowanej na E3
  • Grass house – reksacyjne spotkanie z przyjaciółmi zostaje przerwane ostrzałem kapsuł headcrabowych, trzeba szybko brać nogi za pas, sporo tu dymu, strzelania i pudełkowatych brzydkich pomieszczeń, być może autor był jednym z uczestników tego spotkania i przesadził z używkami, których rodzaj sugeruje tytuł mapki ;) szkoda czasu
  • hl_parasite_eve_3_4 (EP2) – jeśli jest ktoś tęskniący za kanciastym designem rodem z pierwszego Quake’a, gruntfestami i kiepską optymalizacją to jest to mapa dla niego inni niech lepiej omijają ją szerokim łukiem
  • hl_xenogears_2_5 (EP2) – pudełkowate pomieszczenia wyłożone jaskrawo-zieloną teksturą i wypełnione po brzegi wszelkiej maści antlionami, nieporozumienie
  • Industrial Robot – model robota załadunkowego którym możemy sterować, ciekawy eksperyment chociaż w moim odczuciu zbyt skomplikowany – bardziej frustruje niż daje przyjemność z zabawy, można rzucić okiem
  • Midnight Donuts (EP2) – krótki gruntfest, mimo poprawnego designu i mini cut-scenek na silniku gry szkoda czasu
  • Nyan Cat – Source engine ver. (zwieracz) – tytułowy Nyan Cat do obejrzenia na plazmowym TV u dr Kleinera :)
  • Stecha 2 (Dabu) – początek mapki zrobionej dla moda Echo, troche strzelania i wybuchających ścian, mimo że sam autor określił ją dosadnie jako “syf” to jednak szkoda że nie została dopracowana i wydana jako produkt finalny
  • The End (EP2) – miało być chyba niepokojąco i surrealistycznie, a wyszedł wyjątkowy gniot, w dodatku bardzo krótki, kto chce niech sprawdzi na własną odpowiedzialność
  • Zombies Sewer – prosta, ale ładnie wykonana lokacja w kanałach gdzie możemy odpierać kolejne fale respawnujących się zombie, dodatkowo G-man przyglądający się naszym zmaganiom w mocno nietypowej dla siebie pozie
Kategoria: Garść informacji
0

HalloweenVille (EP2)

Autor recenzji: Kondiash

Kolejny konkurs mapperski na PlanetPhillip dobiegł końca. Tematem przewodnim miało być straszenie. Chętni mieli początkowo tylko miesiąc na wykonanie i zgłoszenie swojego udziału, ale termin ten został wydłużony. I zapewne mamy dzięki temu aż pięć mapek do oceny. Najpierw każda z osobna, a na koniec ocena całości.

All Hallow’s Isle
Mapka z otwartym światem, można tak powiedzieć. Lądujemy na nieznanej wyspie, którą to możemy zwiedzić w dowolny sposób. Naszym celem jest dotarcie do butelki. Od tego zależy nasze życie. Ogólnie rzecz biorąc nic ciekawego się tu nie dzieje, nic nie straszy. Wyraźnie za to widać, że autor miał pomysł, ale chyba nie potrafił go dobrze rozwinąć. Otóż na początku byłem totalnie zdziwiony gdy otrzymywałem ciosy znikąd. Jak się okazało biły mnie niewidzialne zombie ze świecącymi oczkami. Ciekawie to wyszło, ale już headcraby “przyspawane” do krzeseł są raczej przejawem braku inwencji twórczej. Tym bardziej, że sposób zakończenia przygody jest… dziwny. Przyznam, że się roześmiałem. Mapka broni się wyglądem, woda prezentuje się przecudnie, efekt trucizny również dobrze. Szkoda tylko, że nic nie jest w stanie nas tu przestraszyć, a takie było główne założenie tego konkursu.

Ocena: 4/10

Asylum
Po odpaleniu “Asyluma”, pierwsze co mi się rzuciło w oczy to zmodyfikowany połysk wszystkich metalowych przedmiotów. Wprawdzie trochę groteskowo to wygląda, ale nie przeszkadzało mi zbytnio w przechodzeniu mapki. Od samego początku czuć klimat. Zdecydowanie przypomina to Nightmare House 2, bo również zwiedzamy szpital. A czyż nie najlepszym miejscem na osadzenie akcji jest właśnie szpital? Oczywiście, jest on troszkę wyeksploatowany w modach, ale nie ma co narzekać. I tak ruszamy ciemnymi korytarzami, napotykamy parę łamigłówek, zaś pod koniec musimy wykazać się zdolnościami akrobatycznymi. Jedyne czego mi zabrakło to elementy straszące. Raptem jeden taki moment, mało. Klimacik jest, odhaczone, ale na fotelu raczej nie podskoczymy. Niemniej jako całokształt – całkiem udane.

Ocena: 6/10

Cabin Fever
Nie ma to jak obudzić się przed kominkiem i nie pamiętać jak się tu znalazło. Autor podpowiada nam, że potrzebujemy latarki. Ale co tam, drzwi otwarte, spróbuje wyjść. No i mnie cofnęło. Przyznam, że przeszły mnie ciarki. Cały dom prezentuje się strasznie, utrzymany jest klimat nawiedzonych rezydencji. Gdy już doczłapiemy się do latarki (nie, nie lampy), zaraz po jej podniesieniu zobaczymy wiszącego trupa. Znowu lekki skok ciśnienia, ale… to jeszcze nie to. Zakończenie z kolei może i jest straszne, lecz zrobione na “odwal się”. Gra nie kończy się, a zombie nas tłuką póki nie utłuką. Pomieszczenia, które zwiedzamy, wyglądają niestety słabo, zbyt kanciasto. Brakowało takiego wykończenia, wygładzenia. Światło latarki niewiele daje i na szczęście za dużo nie zobaczymy, niemniej szkoda, że tak krótko i tak słabo, choć na razie najstraszniej.

Ocena: 4/10

Dark Bad
Bo liczy się pomysł. Tyle mogę wywnioskować po przejściu tej mapki. Mapki, bo krótka, ale jej urok i tajemniczość wciąż pozostają mi w głowie. Już pierwsze pomieszczenie wskazuje na to, że to będzie “jakoś wyglądać”. I faktycznie, wygląda nawet lepiej. Momentami co prawda za ciemno, po omacku jednak zawsze uda się gdzieś dojść. Motywem przewodnim przedstawionej tu historii jest facet. Facet, który momentami może przyprawić o zawał. Przechadza się tu i tam, a kontakt z nim powoduje natychmiastową śmierć. Dlatego trzeba dużo kombinować, być szybkim. Tego wymaga od nas “Dark Bad” – walki żeby przetrwać. Wskazówki na ścianach tylko pompują adrenalinę. Świetnie zostało to wszystko zrealizowane, mapka zdecydowanie trudna. I choć typowego straszenia tu nie ma, urzekła mnie swoim nowatorstwem. Tego jeszcze nie grali.

Ocena: 8/10

Missing Person
Jedyna produkcja, która posiada jakieś intro. Od razu robi się niepokojąco. W górach bowiem giną ludzie, a my po prostu jedziemy to sprawdzić. Podróż pojazdem kończy się szybko, dalej ruszamy na piechotę. I naszym oczom ukazuje się gęsty, zamglony las. Nie pozostaje nam nic innego jak wejść pomiędzy drzewa. Gdzieś na skraju pola widzenia ktoś biega, wszędzie słychać niepokojące dźwięki i nagle… wielka zakrwawiona twarz pojawia się przed nosem. Podskoczyłem, chwilkę odsapnąłem. Typowy straszak, ale to właśnie one są najbardziej skuteczne. I gwarantuję wam, że wystraszycie się więcej razy. Tak, ta mapa najmocniej wpływa na psychikę. W dodatku jest najbardziej rozbudowana, posiada nawet dwa zakończenia. Wygląd? Nieziemski. Widok otoczonego mgłą lasu czy cmentarza mówi sam za siebie. Zdecydowany zwycięzca, i mój, i konkursu. Chętnie zobaczyłbym kontynuację.

Ocena: 9/10

Całe Halloweenville wywarło na mnie niewątpliwie lepsze wrażenie niż GravityGunVille. Szkoda tylko, że tylko (choć w sumie aż) 5 mapek, z czego dwie nie trzymają za bardzo poziomu. Mimo to warto dać się postraszyć.

Dodatkowe materiały:
Gameplay z dodatku przygotowany przez Kondiasha jest dostępny pod tym linkiem.

Dodatkowe informacje:
Screeny odpowiednio: All Hallow’s Isle (01-08), Asylum (09-16), Cabin Fever (17-24), Dark Bad (25-30), Missing Person (31-40)

(more…)