Archium sierpień, 2011

0

Antracide

Autor recenzji: 4funTV

Kolejna mapka z kategorii “strzelaj aż się uszy trzęsą”. Pudełkowaty design, full bezmózgich “kombajnów” i pociski latające wszerz i wzdłuż. Dodatkowo sporo latających kul energetycznych kompletnie utrudniających poruszanie się. Kolejny przykład jak nie robić map. Omijać!

(more…)

Kategoria: HL2: Mapy
0

escape-basex1

Autor recenzji: EdwardCrab

Za wiele o tym “czymś” się nie będę rozpisywał, bo nie warto tracić czasu i rąk do długiego opisywania czegoś co jest beznadziejne i to bardzo. Najpierw powiem co jest naszym zadaniem w tej mapie. Nasz cel to pokonywanie przeszkód i odnajdywanie drogi, brzmi dobrze? Niestety tak nie jest, a to za sprawą beznadziejnego designu i równie kiepskich “zagadek”. Problemem jest odnalezienie drogi oraz ogarnięcie otaczających nas errorów i błędów. Utrudnia to rozgrywkę w olbrzymi sposób i naprawdę zniechęca nas do dalszej zabawy. Dodatkowo gra czasem mocno ścina. Odradzam pobieranie tej mapy i zamiast tego zagrajcie w jakiegoś dobrego moda albo idźcie obejrzeć w kinie jakiś film.

(more…)

Kategoria: HL2: Mapy
9.0

Whoopservatory (EP2)

Autor recenzji: Kondiash

Czujecie się znużeni? Nie macie w co grać? W okresie letniej posuchy na pomoc śpieszy nam Magnar Jenssen, autor świetnego Mission Improbable oraz równie dobrej drugiej części. I choć moda z jego wcześniejszymi produkcjami zbyt wiele nie łączy, to grzechem byłoby nie sprawdzić co też ciekawego ma do pokazania.

Naszym celem jest zabezpieczenie pewnego tajnego kompleksu badawczego, przypominającego z wyglądu obserwatorium, w którym Dr Magnusson prowadził nikomu nieznane badania. Wszystko poszłoby ok, lecz pech chciał, że w tamtejszych okolicach zaczęła rosnąć liczebność zombie. Pracownicy zostali natychmiastowo ewakuowani, choć wszystkich nie udało się uratować. Niestety całe wyniki przeprowadzonych doświadczeń mogą wpaść w niepowołane ręce (czyt. w ręce Kombinatu), dlatego poczciwy doktorek zleca nam zniszczenie całego obserwatorium. Nie mając wielkiego wyboru, natychmiast ruszamy do akcji.

Docieramy więc na miejsce. W mgnieniu oka robi się nam nieswojo, gdyż okoliczne terytoria do przyjemnych nie należą. Gęsta mgła, wysokie drzewa, głębokie przepaście. I budynek stojący na szczycie wzgórza. Sam jego widok może wprawić w osłupienie. Wszystko dookoła jest podniszczone, drzwi szczelnie zamknięte, lecz gdzie nie gdzie zapalone są jeszcze latarnie i lampy. Czyli ewakuacja musiała przebiegać w pośpiechu. Po wejściu do środka nastrój nie ulega żadnej poprawie. W powietrzu czuć zapach “nieludzi”, a ciemna noc za oknem potęguje uczucie niepokoju. Dobrze, że nie pokuszono się o dodanie straszaków. To zepsuło by trochę nastrój. Zaś im dalej w las tym więcej tajemnic. Przemierzając kolejne pomieszczenia napotykamy różne zapiski, aż docieramy do wynalazku, który wnosi do świata Half-Life’owych modyfikacji wreszcie coś nowego i oryginalnego. Nie wiem czy jestem w stanie do końca wyjaśnić działanie owego przyrządu, ale spróbuję. Wchodzimy do niewielkiej maszyny (tak nawiasem mówiąc to do miejsca, w którym “konserwowany” jest pancerz HEV) i nagle ekran traci nieco ostrości. Możemy się poruszać, ale tylko przez około 10 sekund. Następnie wracamy na miejsce, ale ku mojemu zdziwieniu przed nosem pojawia się niebieska kula, która podąża drogą przebytą przed chwilą przeze mnie. Autor wykorzystał ten wynalazek do stworzenia kilku zagadek, dzięki czemu robi się ciekawiej. Później mijamy pomieszczenia, gdzie to testy zakończyły się fiaskiem i mamy okazję popatrzeć na nieszczęśnika przykutego do fotela. Aż mnie ciarki przeszły. Niestety chwilę po tym nadlatuje Kombinat i cała mroczna otoczka gdzieś znika. Nasz bohater może już tylko doprowadzić do przegrzania się głównego reaktora i próbować ratować się ucieczką. Do końca się jednak ten plan nie udaje. Mogę tylko powiedzieć, że zakończenie jest… nijakie i następuje zbyt szybko.

Od strony graficznej Whoopservatory to istny cud i miód. Wszyściutko wygląda pięknie, otoczenie jest odpowiednio mroczne i nigdzie nie ma pustych pomieszczeń. Pojawiają się także małe i trudne do zauważenia drobnostki takie jak np. zielona mgiełka w piwnicach czy powyginane czubki drzew. Klimat aż bucha z ekranu monitora. Czuć to odosobnienie, czuć tę okoliczną głuszę, czuć atmosferę opuszczonego laboratorium. Szkoda zaś tylko tego, że zakończenie pojawia się zbyt niespodziewanie i za wcześnie. Zamiast być zadowolonym z całego moda, byłem zdziwiony, że to już napisy końcowe.

Whoopservatory to kapitalny mod, który poraża klimatem, wyglądem i powiewem świeżości. Wcale nie narzekam, że autor nie zaprezentował trzeciej części Mission Improbable. Moim zdaniem to co pokazał tego lata jest jeszcze lepsze. Mimo wszystko ten wjazd Kombinatu i zbyt nagłe zakończenie nie pozwalają mi wystawić “dyszki” ;)

Plusy:
+ świetny design / grafika
+ kilka ciekawych zagadek
+ nowy wynalazek
+ powoduje niepokój podczas grania
+ kapitalny klimat…

Minusy:
– …który pod koniec gdzieś znika
– zbyt nagłe zakończenie

(more…)

2.0

Survive (EP2)

Autor recenzji: POLANDvFORCE

Jest to malutka mapa w której mamy 2 pietra: pierwsze gdzie mamy amunicję i gdzie rozpoczynamy grę. Znajduje się też guzik, który da nam paczkę amunicji w zamian za wpuszczenie fast zombie. Na drugim piętrze mamy zaś kolejny respawn zombie. Mapa jest brzydka, nudna i mała. Dam jej 2/10 gdyż grałem na gorszych. Nawet nie myśleć o ściąganiu!

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mapy
0

Affliction

Autor recenzji: aXenon

Króciutki mod, pozwalający jednak ponownie postrzelać sobie troszkę do żołnierzy. Mod został stworzony przez Toniego Hiltunena w roku 2002. Postacią główną której poczynaniami przyjdzie nam kierować jest (znowu) Gordon Freeman. Jego umiejscowienie w tych lokacjach jest nieznane, nie wiadomo skąd on się tam wziął i do czego dąży. Jeżeli by przypatrzeć się końcówce gry, to jego celem może być ucieczka z opanowanego przez żołnierzy kompleksu naukowego. Modyfikacja nie należy do rozwlekłych fabularnie komercyjnych modów, jest raczej krótka, na jej ukończenie potrzeba około dwudziestu minut. Jednak jego długość (a raczej krótkość) nie należą do wad dodatku, ponieważ modyfikacja o takiej lakonicznej fabule trwająca nawet te dwie godziny byłaby totalnie nudna.

W modyfikacji zastosowany został nowy pakiet tekstur do broni (nie wszystkich jednak). Ujrzymy tam bardziej realną wersję pistoletu maszynowego SMG MP-5, bardziej dopracowane modele granatów i satcheli, oraz (!) dosłownie pogięty model łomu. Na screenach sami zobaczycie :) Cała reszta otoczenia i przeciwnicy pozostają niezmienieni. Jeżeli ktoś się nudzi, można zagrać. W jednym miejscu występuje pewien bug, który na szczęście łatwo naprawić, mianowicie chodzi tu o drzwi które po otworzeniu się ujawniają zamiast przejścia ścianę. Wystarczy jednak cofnąć się do momentu doczytywania mapy, zapisać tam i odczytać zapis, po czym wrócić do drzwi, które będą już zdatne do przejścia. Poza tym jednym mankamentem rozgrywka jest ciekawa, dlatego polecam tę modyfikację.

Plusy:
+ nowy design i tekstury niektórych broni
+ w końcu normalny dźwięk strzału z shotguna

Minusy:
– brak określonej fabuły lub chociaż jej części
– bug z drzwiami

Dodatkowe materiały:
Link do wideosolucji Affliction – a jest w ogóle takowa potrzebna? :)

(more…)

Kategoria: HL1: Hit!, HL1: Mody