Archium luty, 2011

0

Garść informacji…

W kąciku artykułów publikowanych w serwisie Borealis dziś polecam 3 hasła: Desert Eagle, EMP oraz Displacer Cannon. Tradycyjnie zapraszam do lektury i wspierania całego projektu.

Na blogu zwieracza ukazał się ciekawostkowy artykuł dotyczący różnic w instrukcjach HL1 pomiędzy wydaniami na PC i konsole Playstation 2. Szczegóły pod tym linkiem.

Parafrazując wypowiedź jednej z zawodniczek słynnego klubu Tęcza można powiedzieć że Wielki Gabe dba o swoich pracowników “jak ojciec najlepszy”. Szczegóły pod tym linkiem.

Różności:

Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:

Nowe pozycje w dziale Poczekalnia:

Kategoria: Garść informacji
0

Dissolution

Autor recenzji: ihtius

Pod koniec XXI wieku we wszechświecie dominuje tajemnicza mega korporacja o nazwie Xterrier. Na Ziemi zapanował całkowity pokój dzięki działaniom tej Korporacji. Organizacja założyła swoje kolonie na wielu odległych planetach. Na jednej z nich oznaczonej jako 581C dochodzi do niewyjaśnionych zdarzeń i kontakt z nią zostaje utracony.

Wcielamy się w jednego z kolonistów, który budzi się w tamtejszym laboratorium i nie jest w stanie przypomnieć sobie w jaki sposób znalazł się w tym miejscu oraz kim naprawdę jest. Jednak nie jest sam ponieważ już od samego początku towarzyszy mu głos pewnej osoby, która budzi go. Będzie ona kierowała poczynaniami naszego głównego bohatera i pomoże mu wydostać się z tego miejsca, które jak się szybko okazuje jest niezwykle niebezpieczne dla życia gracza. Bohater przez nas kierowany przechodząc kolejne etapy odkrywa tajemnice owej kolonii oraz to kim naprawdę jest dzięki znalezionym po drodze cyfrowym PDA. Cała kolonia wydaje się być opustoszała.

Dissolution jest single playerowym modem do HL2, który łączy w sobie cechy gry przygodowej i gry akcji. Żeby nie zdradzać dokładnie co nas czeka podczas przechodzenia kolejnych plansz powiem, ze będzie trochę strzelania no i oczywiście dużo chodzenia i trochę jeżdżenia (ale tylko trochę więc nie rozpędzajcie się za bardzo:).

Produkcja z jednej strony wydaje się nowatorska, gdyż w naszych przygodach towarzyszy nam głos pewnej osoby a z drugiej stronie biegamy i szukamy kart oraz wajch co jest już moim zdaniem trochę staromodne a przede wszystkim strasznie monotonne. Bieganie w poszukiwaniu kart dostępu do zamkniętych pomieszczeń, czy wajch zajmie nam około 3/4 całej gry. Może w 2006 roku kiedy twórcy rozpoczęli prace nad modem pomysł ten wydawać mógł  się niezłym, ale obecnie nie każdemu może się podobać bycie ciągłym chłopcem na posyłki.
 
Kwestie oprawy graficznej też nie można też do końca rozstrzygnąć. Z jednej strony mamy do czynienia z całkowita konwersją. Mamy mnóstwo nowych tekstur wykonanych w niezłej jakości, ale większość pomieszczeń wydaje się zbyt kwadratowa i dużo w nich pustego i niezagospodarowanego miejsca. 
 
Broni są tylko cztery rodzaje: topór strażacki, pistolet, shotgun oraz lekko przerobiony M-16 z napisem Xterrier na boku. Dwie pierwsze są prawie zupełnie nie skuteczne na watahy przeciwników jakie puszcza na nas autor w wielu momentach. Topór i pistolet mamy wiadomo na samym początku gry. Są to bronie skuteczne tylko na pojedynczych przeciwników, których znajdziemy w początkowych etapach gry. Shotgun strzela bardzo szybko i pozwala wyeliminować do sześciu przeciwników z miarę bliskiej odległości, chociaż można pokusić się o strzelanie do zbliżających się przeciwników z dalszej odległości i też o dziwo jest równie skuteczny. Przeciwników najlepiej kasować jest z dalszej odległości, szczególnie tyczy się to większej grupy przeciwników. Wdawanie się w walkę z bliskiej odległości często może skończyć się dla nas niepomyślnie. Przy dłuższej serii z m-16 broń podskakuje nam do góry więc o dobrą celność przy ciągłym ogniu jest trochę trudno. Tekstury broni wykonane są słabiej w stosunku do tekstur otoczenia. W sumie trochę to dziwi. Nasz protagonista dosyć sztywno trzyma w łapskach środki zagłady. Wygląda to trochę nienaturalnie jak z tanich bądź starych fpsów.
 
Oprawa audio jest naprawdę profesjonalnie wykonana szczególnie jeśli chodzi o głosy nagrane w cyfrowych audiobookach. Brzmią bardzo naturalnie, przekonywająco oraz są bardzo dobrej jakości. Równie dobrze brzmi głos osoby, która kieruje naszymi poczynaniami od początku gry. W tym temacie nie można zbytnio przyczepić się do autorów. Od czasu do czasu “zaatakuje” nas jakiś motyw muzyczny, który na szczęście nie jest meczący i nie trwa długo.
 
Jeśli chodzi o rozgrywkę to jest strasznie oskryptowana. Widać to szczególnie na przykład w momentach kiedy po znalezieniu karty otworzymy jakieś drzwi, bądź uruchomimy wszystkie wajchy wtedy przeciwnicy idą na nas jak to się mówi “kupą”. Naprawdę trudno spotkać jest samotnych przeciwników pałętających się po tej kolonii. Zawsze atakują nas w co najmniej dziesięciu i po wykonaniu przez nas czynności o których wcześniej wspomniałem. W sumie jak na dzisiejsze standardy trochę wygląda to archaicznie i jest strasznie przewidywalne. Dzięki temu łatwo wiemy kiedy przygotować się na odparcie takiego ataku.

Momentami starcia z duża ilością przeciwników są bardzo meczące i musimy nieraz co najmniej kilka razy je powtarzać. Przeciwnicy są dosłownie jak terminatorzy z uwagi na to, że nigdy nie chybiają niezależnie skąd strzelają i w dodatku tego ich dwa strzały wystarczą do tego żebyśmy odnowa wczytywali save’a. Czasami dochodzi nawet do kuriozalnych sytuacji. Miałem małą ilość punktów życia więc postanowiłem, ze odeprę atak ponad dziesięciu chłopa biegnących na mnie wtedy kiedy stanę pod kątem przy futrynie drzwi, gdyż wtedy zminimalizuje własne straty i będę pojedynczo kasował wchodzących przeciwników. Jednak autorzy w tym temacie zupełnie mnie zaskoczyli. Jak się okazało przeciwnicy potrafili do mnie strzelać wtedy kiedy jeszcze nawet nie widziałem ich sylwetek i przez siebie jakby byli z powietrza. Oczywiście ich skuteczność była zabójczo perfekcyjna. W drugiej sytuacji spotkałem pewnego przeciwnika. W tym momencie włączyła się szybka animacja jego ataku na mnie i kiedy się skończyła miałem nie wiele czasu żeby ponownie nie zaatakował mnie. Jednak w tym momencie miałem tylko osiem punktów życia, które zostały mi wszystkie odebrane w momencie tego ataku kiedy ta animacja się odegrała nie pozostawiając mi zupełnie żadnych szans. Próbowałem w tych sytuacjach wiele razu być szybszy od przeciwników jednakże tak napisany program nie pozostawiał mi żadnych szans. Musiałem uciec się do wpisania znanej wszystkim fanom HL2 komendy, gdyż musiałbym po prostu zaczynać modyfikację od samego początku, gdyż wcześniejsze save’y nie rozwiązywały tego problemu skutecznie. Puste pomieszczenia także nie ułatwiają walki z duża ilością przeciwników, gdyż jest nie wiele miejsc gdzie możemy się schować i taktycznie zaatakować przeciwnika. Myślę, ze autorzy mogli pokusić się o dodanie manewru wychylania się za osłon, dzięki temu walka z przeciwnikami byłaby bardziej skuteczna i nie opierała by się na przysłowiowym farcie.

W modzie możemy odnawiać poziom swojego życia na dwa sposoby. Korzystając ze specjalnych automatów umieszczonych na ścianach oraz ze stojących przy ścianach zielonych dystrybutorów z butelkami z jakąś substancją, które są przeważnie limitowane. Umieszczone w ścianach odnawiają zazwyczaj całą energię natomiast zielone butelki z dystrybutorów przy ścianach tylko częściowo. Zielone butelki  możemy również spotkać w innych miejscach niż w zielonych dystrybutorach na przykład na półkach. Niestety autorzy źle rozmieścili miejscami tego typu odnawiacze naszej energii życiowej. Momentami spotykałem te dystrybutory kiedy miałem pełną ilość energii życiowej a przeciwników nie było w tej okolicy lecz dopiero kiedy przeszedłem do następnej planszy. Było kilka momentów w modzie kiedy tej energii najbardziej potrzebowałem, ale jej zwyczajnie w świecie nie było a wrócić się do dystrybutorów w poprzedniej planszy nie dało się. Dlatego dochodzi momentami do kuriozalnych sytuacji i musimy ratować się wcześniejszymi save’ami albo komendą o nieśmiertelności bądź jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany to może rozpoczynać modyfikację od samego początku.

Dissolution to dla mnie dziwna produkcja. Z jednej strony widać kilkuletni wkład w jej mozolne tworzenie a z drugiej strony jest momentami bardzo irytująca i frustrująca z uwagi na archaiczny sposób prowadzenia akcji. Jednak myślę, że warto spróbować swoich sił i zagrać w te produkcję, gdyż na to zasługuję. Życzę powodzenia w odkrywaniu tajemnicy kolonii Xterrier.

(more…)

Kategoria: HL2: Mody
5.5

Sebastian (EP1)

Autor recenzji: POLANDvFORCE

Wcielamy się w rebelianta Sebastiana. Pierwsze co ujrzymy to Barney. Posiada on dubbing nagrany przez autora (za co się należy plus). Idziemy z nim kawałek przez zrujnowane City 17 aż natrafiamy na grupę rebeliantów którzy tak jak w HL2 zrzucają wielki ekran. Podczas rozmowy Barneya z rebeliantem dowiadujemy się, że nie chcą z nami iść. Po nagłym ataku stridera uciekamy z naszym przyjacielem i rozdzielamy się przez zepsutą bramę która wpuściła tylko nas. I od teraz jesteśmy zdani na siebie, lecz po pewnym czasie również na naszą metalową przyjaciółkę: przyjazne działko. Jeśli się postaramy to będzie nam towarzyszyć do końca gry więc radze go nie zostawiać.

Nie chcę za dużo napisać bo nie będziecie mieli gry więc przejdźmy do minusów. Jest nim na pewno niewielka długość moda. Minusem są też wady skryptów, np. raz dosłownie wszedłem na śpiącego zombie ukrytego w wodzie. Musiałem go obudzić łomem, dopiero wtedy poskutkowało. Wkurzające były jeszcze niektóre drzwi, ponieważ musiałem trochę celować w punkt którym się je otwiera, ale to malutki błąd i nie będę go brał pod uwagę.

Teraz czas na plusy. Ładnie wykonane mapy. Wprost roi się od obiektów, a to dobrze bo mapy nie są „łyse”. Na plus zasługuje coś w rodzaju ataku hordy zombie z Left 4 Dead. Muzyka również pasuje. Energiczna podczas walki, pełna napięcia podczas szukania włącznika światła w ciemnych zalanych parkingach. Na zakończenie gry mamy walkę z bossem, gdzie będziemy mogli wykazać się swoją pomysłowością.

Ogółem mod jest bardzo dobry, mało waży więc w wolnych chwilach można się rozerwać.

Plusy:
-konstrukcja map
-muzyka
-“horda” z L4d wyszła bardzo dobrze
-walka finałowa

Minusy:
-mod jest krótki
-czasem skrypty nie działają
-przez większość czasu jeśli czegoś nie szukamy to strzelamy

(more…)

7.0

Garść informacji…

Na blogu zwieracza został zaanonsowany projekt stworzenia podcastu, którego tematyka będzie oczywiście dotyczyła produktów firmy Valve. Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem.

Sporo znaków wskazuje na to ze nowa odsłona dodatku Dear Esther będzie rozpowszechniana za opłatą. Myślę jednak że to nie problem jeśli cena nie będzie zbyt wygórowana. Więcej informacji znajdziecie pod tym linkiem.

Na deser: Gordon F. w dość szemranym towarzystwie. Zobacz tutaj. A także coś z zupełnie innej, choć także dystopijnej beczki, nowy film Grzegorza Jonkajtysa pt. Trzeci list, do obejrzenia pod tym linkiem.

Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:

Kategoria: Garść informacji
5.0

Call In (EP2)

Autor recenzji: POLANDvFORCE

Rozpoczynamy grę widząc napisy przedstawiające fabułę. Nie będę jej tu szczegółowo przedstawiał. Po prostu jesteśmy rebeliantem który ma za zadanie odnaleźć informacje o portalu Kombinatu, by pomóc tym sposobem przy tworzeniu rakiety Magnussona (to się dzieje jakiś czas przed wydarzeniami z EP2). Co ciekawe jesteśmy jakimś super-rebeliantem ponieważ mamy tylko kombinezon HEV i w pojedynkę szturmujemy Kombinat z ważna misją.

Zacznijmy od minusów. Będziemy przez większość czasu tylko iść i strzelać do żołnierzy Kombinatu, a niektórzy z nich są wyposażeni w broń która znika po ich śmierci. Główkowania będzie mało, a jeśli już to dość proste. Jedno połączenie zręcznościówki i testu na spostrzegawczość wyszło całkiem ciekawie, trzeba znaleźć alternatywną drogę podczas gdy mostek się zawalił. Wracając do strzelania to wrogami będą zombie, “zombine“, żołnierze Kombinatu, a w jednym momencie huntery. Spotkamy jeszcze skanery i transporter. Walki będą raczej małymi potyczkami chociaż gdy zabierzemy dane to będzie nas czekał mały “sajgon”.

Teraz plusy. Najbardziej rzucają się w oczy dobrze wykonane mapy, a zwłaszcza te umiejscowione na zewnątrz czyli lasy, rzeka (te nad wodą są bardzo ładne). Do plusów można zaliczyć jeszcze fakt, że mamy motorówkę z HL2. Choć podróż nią będzie krótka, a naszym jedynym przeciwnikiem helikopter to i tak miło było sobie popływać. Użyto oryginalnej muzyki z gry, ale za to nieźle dopasowano. Dodatkowo aby ułatwić nam grę autor dodał komunikaty pojawiające się na ekranie informujące nas, np. o tym, że zaraz zaatakuje nas oddział Kombinatu.

A wracając do fabuły to gdy zostawimy naszą pływającą maszynkę w zupełnie niestrzeżonej bazie rebeliantów będziemy mogli odpocząć i poczytać (rebelianci nie potrafią mówić ani reagować na kliknięcie czy oberwanie butelką) co nasz przyjaciel chce nam powiedzieć. Tym sposobem kończymy moda.

Plusy:
+ładne mapy
+dobrze dobrana muzyka
+moment z zawalonym mostem
+motorówka

Minusy:
-proste łamigłówki
-częste i zbyt łatwe walki
-brak dubbingu postaci
-bardzo krótko korzystamy z motorówki

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mody