Archium wrzesień, 2010

0

Blaha (EP2)

Autor recenzji: Kondiash

To raczej nie mod, a modzik. Malutki, cichy twór obok którego większość przejdzie obojętnie lub nawet nie spojrzy. Ich błąd. I już wyjaśniam dlaczego. Otóż historia zaczyna się nie wiadomo kiedy i gdzie. Wiemy zaś, że mamy na imię Gordon i musimy wiać gdzie pieprz rośnie. Niestety nie przyjdzie nam się dowiedzieć w jakim celu.

Graficznie “Blaha” prezentuje się przyzwoicie. Są ładne palmy, góry, bujna trawa i palące słońce. Autor nie bawił się w maskowanie niewidzialnych barier po to żeby gracz miał wrażenie nieliniowości i braku ciasnoty. Po prostu walnął duży mur, który skutecznie ogranicza pole widzenia, a także teren po którym się poruszamy. Idąc natrafimy na kilku wrogów, jaskinie, i ciężarówkę, w której siedzi kot. I to właśnie on wydaje rozkazy. Kto by pomyślał, że Freeman upadnie tak nisko?. No i masz, koniec gry. Minuta i po zawodach.

Patrząc na całokształt mamy żenującą długość, mur i ładną grafikę. Te trzy aspekty najbardziej się wyróżniają. Gdyby wydłużyć rozgrywkę i poprawić błędy techniczne, ta produkcja miałaby rację bytu na tym Bożym świecie. Sam wygląd nie wystarczy aby stać się czarnym koniem. Ale potencjał jest, tylko pozostaje pytanie czy ktoś go wykorzysta jak należy.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mapy
0

gm_coolgluon (EP2)

Autor recenzji: Klepczar

Gdy uruchomiłem mapkę, lekko się zdziwiłem. gm_coolgluon wcale nie jest mapą do Gmoda. Jest to mapa z zagadkami logicznymi, przerywanymi walkami. A może na odwrót?

Zagadek logicznych na mapie jest zdecydowanie mniej, niż walk z zombiakami, kombinatem, czy manhackami. A przynajmniej czas poświęcony rozwiązywaniu ich jest zdecydowanie krótszy, aniżeli starciom z wrogami, które są niezwykle irytujące przez falowy napływ wrogów i okropną konstrukcję mapy. Zagadki są banalne i w większości zerżnięte z HL2. Tu znajdź akumulator, tam przełącz jakiś przycisk, albo przeczołgaj się ukrytym szybem wentylacyjnym. Chyba na żadną nie poświęciłem więcej, niż 2-3 minuty.

Graficznie mapa prezentuje się kiepsko. Kanciasta, bezsensownie porozrzucane propy oraz skrzynki z zaopatrzeniem i kulejące oświetlenie. Składa się ona z kilkunastu większych pokoi z zagadkami bądź walkami i korytarzy łączących to wszystko w całość. Ogólnie nie polecam.

(more…)

Kategoria: HL2: EP2, HL2: Mapy
1.0

The Last Soldier

Autor recenzji: Kondiash

Czy opowieść o człowieku, który jest ostatnią nadzieją ludzkości i ma za zadanie zniszczyć ulepszone siły Kombinatu może być zła? Cóż, niestety może. Pomijając fakt iż nie wiem gdzie jestem, co robię i po co, ruszam w tany aby zabawić się w ostatniego rebelianta. Mod od razu rzuca nas w ciemny korytarz. Jako iż nie posiadałem latarki zostałem zmuszony iść przed siebie. Kawałek dalej na ziemi leży zbawcze światłodajne urządzenie. Podnosząc spostrzegłem, że o dziwo nagle na moim ciele pojawił się kombinezon. I tak jest przez cały czas. Absurd goni absurd i nie powinno minąć wiele czasu kiedy zacznie towarzyszyć nam uczucie zażenowania.

Paskudnie prezentuję się też grafika. Wiele tekstur przenika przez siebie, zaś niektórych po prostu brakuje. Pomieszczenia są odklepane z jednego wzoru, a ceglane ściany odpychają wzrok. Oświetlenie przyprawia o zawrót głowy. Czasami reflektor oświetla nie te obiekty co powinien. Dziwi mnie zaś fakt, że Kombinat ma doskonały wzrok nawet w egipskich ciemnościach. Jakość designu wypada co najmniej kiepsko. Poruszamy się głównie po klaustrofobicznych tunelach i magazynach. A gdy wyjdziemy na powierzchnie to zrozumiemy, że popełniliśmy błąd i lepiej jest w podziemiach. Autor moda kilka razy “zabłysnął” zdolnościami. Na przykład wpadł na genialny pomysł aby ustawić kilkanaście beczek w wąskim przejściu. I teraz, graczu, przesuń to natychmiast. Inaczej nie przejdziesz. Budynki wyglądają słabo, tekstura nieba wypada jeszcze gorzej. Wiele obiektów nachodzi na siebie, albo wręcz się blokuje. Kolejnym przebłyskiem było ustawienie G-Mana na dachu. No ok, ale problem w tym, że Civil Protection go widzi i otwiera ogień. Początkowo myślałem, że toczą się w okolicy jakieś potyczki, dopóki nie odkryłem pana z walizką. Winowajcę całego zamieszania. Rozmieszczenie jednostek wroga pozostawia wiele do życzenia. Czasem są do nas odwróceni plecami, a czasem (uwaga!) respawnują się nam przed nosem. Dosłownie.

Niewątpliwie “The Last Soldier” jest modyfikacją bardzo słabą. Ustanawia nowe rekordy pod względem brzydoty jak i absurdu. Wszystko zrobione jest na “odwal się” i w zasadzie nie ma czym zachęcać do zagrania. Dopatrując się głębiej miałem jednak wrażenie, że im dalej tym lepiej. Oczywiście nadal są to niskie loty. Ale co nam po końcówce jak po pierwszych pięciu minutach nie chce nam się drążyć tej opowieści dalej. Nie macie więc, drodzy gracze, po co próbować gdyż moda można skończyć w mniej niż kwadrans. Naprawdę szkoda zachodu.

(more…)

Kategoria: HL2: Mappacki