Archium lipiec, 2009

0

Harry The Headcrab (EP2)

Cztery bardzo proste łamigłówki których rozwiązanie doprowadzi do uwolnienia tytułowego headcraba Harry’ego. Na uwagę zasługuje na pewno dowcipne zawiązanie fabularne i zakończenie oraz staranny poziom wykonania lokacji, całościowo jednak produkcja przeznaczona głównie dla zainteresowanych.

Dodatkowe informacje:
Na stronie dodatku znajduje się bogata dokumentacja dotycząca jego powstania.

(more…)

Kategoria: HL2: Mapy
5.0

Adam

Autor recenzji: ciekavy

Mocno irytujący mod. Twórca bardzo się stara, by potencjalnego gracza doprowadzić do stanu wrzenia, śrubując poziom trudności, dodając sporą liczbę przeciwników i urozmaicając rozgrywkę kilkoma frustrującymi zadaniami quasi-logicznymi. Klawisze odpowiedzialne za opcję szybkiego zapisu i przeładowania broni będą często wykorzystywane podczas gry. W tle parę ciekawych rozwiązań designerskich.

Fabuła rodem z tych, które zajmują sporo miejsca w readme.txt, a niewiele podczas samej rozgrywki. Osobnik z planety Esidarap, gdzie życie toczy się niczym z kart “Utopii” Tomasza Morusa dostaje misję jej ocalenia przed staniem się jedną z ziemskich kolonii. Z początkowej lokacji – statku kosmicznego, za pomocą teleportu przenosimy się na Ziemię A.D 2100 i… wczytujemy poprzedni save.

Poziom trudności mocno tutaj podrasowano. Gra jest nie do przejścia na poziomie “hard”, na poziomie “medium” praktycznie też, a sam poziom „easy” jest sporym wyzwaniem. Egzotycznym rozwiązaniem jest brak…kombinezonu HEV. Oznacza to brak podglądu stanu zdrowia, ilości amunicji i utrudnioną zmianę broni. Nieobecność HEV pokazuje, przynajmniej z mojego punktu widzenia, drobną nieścisłość ze strony programistów Valve. Logicznym rozwiązaniem byłoby w ogóle pozbawienie gracza możliwości zmiany broni bez kostiumu. W takim wypadku rozgrywka stała by się ciekawa, bowiem wybór giwery miałby duże znaczenie. A „festów” w modzie zawarto sporo, na dodatek z irytującym odradzaniem się przeciwników. Gracz dostaje nadmiar jednostek ziemskich, jak i tych z Xen. Autora moda myli także gracza, podsuwając mu w kilku przypadkach drogę, która na koniec okazuje się ślepym zaułkiem, zmuszając do cofania się i szukania właściwego przejścia. Zostają jeszcze zagadki logiczne, w stylu przesuwania skrzynek, bądź zniszczenia odpowiedniego pręta, w których nie obędzie bez opcji “wczytaj”.

Modyfikacja ma parę baboli, które pokazują brak porządnych beta-testerów. Brak HEV, to brak latarki. W modzie zawarto parę ciemnych lokacji, których przejście jest zupełnie przypadkowe i mocno denerwujące. Respawny przeciwników także mocno niedopracowane, spokojnie można przystanąć przy punkcie odradzania się z shotgunem i punktować nowych wrogów. W zadaniu przesuwania skrzynek przeszkadza… wypukłość w podłodze, która mocno utrudnia ich ustawienie.

Wytrwałym graczom mod oferuje jednak parę ciekawostek. Design poziomów, poza kilkoma rażącymi błędami ma w sobie potencjał. Fragmentem, który wyda się najciekawszym, to zwiedzania bazy HECU, gdzie na gracza czeka parę “atrakcyjnych widoków”. Nie brakuje nowych tekstur. Więcej modyfikacja już nie zaoferuje, zabrakło w niej wyważenia poziomu rozgrywki oraz obecności scenariusza, bo biegłości w Worldcraft 2.1 autorowi odmówić nie można. Tytuł dla wytrwałych. Na końcu ciekawa “lista płac”.

(more…)

Kategoria: HL1: Mody
0

Garść informacji…

Ogłoszenie specjalne:
Na stronie projektu Borealis został ogłoszony konkurs dla autorów nowych artykułów, gorąco zachęcam do uczestnictwa i pomocy w rozwoju tego przedsięwzięcia. Wszystkie szczegóły do znalezienia pod tym linkiem.

Zostały ogłoszone wyniki konkursu Misja na Marsa zorganizowanego przez serwis sourceSDK.pl. Zwyciężyła mapa zwieracza pt. Phantom Of Mars. Listę nadesłanych prac oraz ich omówienie znajdziecie pod tym linkiem.

Nowości w dziale Wyślij swoją recenzję!:

Nowe pozycje w dziale Odrzucone:

  • Onav Prison (sp_onav) – mapa na konkurs Prison, ogłoszony przez sourceSDK.pl, dużo strzelania w wielkim więziennym holu i to w zasadzie wszystko, głównie dla zainteresowanych
  • Prison – mapa na konkurs Prison, ogłoszony przez sourceSDK.pl, produkcja ma charakter mocno eksperymentalny: dużo “latających” obiektów, znikające tekstury i sporo niedoróbek
  • Prisoner – jeszcze jedna “ucieczka z więzienia”: zbyt krótko i niezbyt pomysłowo, może warto byłoby jeszcze popracować nad tym projektem…
Kategoria: Garść informacji
9.5

Paranoia

Autor recenzji: Spaqin

Paranoia to mod do poczciwego Half-Life’a, w którym przejmujemy rolę rosyjskiego oficera. Zostajemy wysłani na misję. Na początku wydaje nam się, że taka jak zwykle – ot, kilkunastu terrorystów zajęło fabrykę, trzyma zakładników, a my mamy ich pozabijać. Ale potem…

Tego wam nie zdradzę. Za to napiszę, że graficznie jest naprawdę dobrze, ze starego silnika GoldSource zostało wyciśnięte wszystko i jeszcze trochę – został zmodyfikowany plik odpowiadający za wyświetlanie grafiki w trybie OpenGL. Source może jeszcze to nie jest, ale nie można narzekać. Poziomy zostały wykonane naprawdę starannie, szczegółowo. Na pewno nie znajdziemy tam kompletnie pustych korytarzy. Voice acting (rosyjski! ale spokojnie, są angielskie napisy) nie jest aż tak tak zły, aczkolwiek wydaje się drętwy i bez emocji. Muzyka jest naprawdę dobra, chociaż wsadzanie mocniejszych kawałków zawsze wtedy, kiedy pojawiają się przeciwnicy nie jest według mnie dobrym pomysłem.

Do naszej dyspozycji mamy oczywiście rosyjską broń – Tokarev, Groza, AK-74, do tego Glock 17, MP5 i jeszcze kupa uzbrojenia, specjalnie żeby postrzelać do wcale nie głupich terrorystów. Ale nie walczymy z nimi sami – nasi koledzy nam pomogą. Pomogą naprawdę dobrze, a do tego musimy o nich dbać – po śmierci choć jednego z nich trzeba wczytać ostatniego save’a. A życie tutaj jest kruche – jeśli nie założysz hełmu balistycznego podczas strzelaniny albo maski przeciwgazowej w miejscach, w których wyciekł gaz, naprawdę szybko można skończyć swój żywot. Niestety, ani bronią, ani kompanami, ani wrogami nie możemy się nacieszyć do końca – mod jest krótki i zdecydowanie czułem niedosyt po ukończeniu Paranoi.

Jest to kawał porządnej roboty. Nie będziemy żałować ok. dwóch godzin spędzonych nad tą modyfikacją, a na pewno ją zapamiętamy jako jeden z najlepszych modów do Half-Life’a.

(more…)

Kategoria: HL1: Hit!, HL1: Mody
6.0

Radiator vol.1: Polaris & Handle With Care

Autor recenzji: zwieracz

Radiator nie jest zwykłym modem. Jego autor Robert Yang, postawił sobie za cel stworzenie czegoś nowego, czegoś co odmieni nasze spojrzenie na modding. Według mnie, udało się. Jak dotąd wyszły dwie części z planowanej całej serii krótkich modów.

Epizod 1 – Polaris, to krótki wstęp do serii, nie mamy tu standardowej akcji, nie ma strzelania, zombie, nie możemy nawet skakać, to jakby interaktywna scena z życia. Cała akcja rozgrywa się na kilkunastu metrach kwadratowych, mamy tu sporo monologów i dialogów. Masz na imię James i spędzasz w lesie romantyczny wieczór ze swoim partnerem Dylanem, obserwujecie rozgwieżdżone niebo. Już na początku dowiadujemy się, że między wami nie układa się ostatnio najlepiej. Ale to nic, sprawy sercowe na razie nas nie obchodzą. Czeka na nas za to prosta gra w zapamiętywanie, w której będziemy uczyć się rozpoznawać konstelacje gwiazd oraz kierując się nimi szukać Północy. Krótkie i średnio ciekawe.

Drugi epizod – Handle With Care, jest zdecydowanie lepszy, rozwija trochę fabułę, zawiera też więcej akcji. Jesteśmy na terapii, w której próbujemy rozgryźć co jest nie tak w naszym związku. Sprawa jednak szybko wymyka się spod kontroli i stajemy się niewolnikami naszego własnego umysłu. Trafiamy do dziwnego magazynu, na ekranie w nieskończoność leci ta sama, absurdalna scena, a my próbujemy rozwikłać o co tu tak właściwie chodzi. To zagubienie szybko mija gdy na ekranie pojawiają się pierwsze instrukcje, a sygnał dźwiękowy informuje, żebyśmy odebrali pierwszą paczkę. Powoli próbujemy poskładać wszystko do kupy, układając pudełka w przyporządkowanych im miejscach. Dla tych, którzy szybko się zniechęcają, powiem, że warto jest trochę się pomęczyć i zobaczyć końcówkę :) Mapa jest świetnie przemyślana, nie ma możliwości, że coś źle zrobimy, bo każda porażka jest następnym krokiem w kuracji, to pokręcona podróż przez nasz umysł, a dokładniej umysł Jamesa. Do tego autor daje nam całkowicie wolną rękę, w każdej chwili możemy opuścić rozgrywkę po prostu wychodząc.

Radiator nie jest zwyczajnym modem, to coś więcej, nowa forma sztuki ;) Pomysł świetny, wykonanie na wysokim poziomie. Czekam na kolejne części, oby tylko twórca nie stracił pomysłów, bądź zapału do pracy.

(more…)