Archium czerwiec, 2008
Old School
Oryginalny i bardzo obszerny dodatek opublikowany przez francuskiego moddera występującego pod pseudonimem Al.Bundy. Cała idea rozgrywki została zaczerpnięta ze starych gier FPP. Mamy więc 4 klucze do odnalezienia na każdym z etapów, sekretne schowki z bronią, pułapki, tajne skróty, teleporty czy w końcu wielkie przyciski na końcu każdego rozdziału. Tytułowy oldschool nie dotyczy jednak wyłącznie samej mechaniki. Pojawia się tu bowiem ogromna ilość bezpośrednich odwołań do klasycznych gier, zarówno jeśli chodzi o design poszczególnych etapów jak również ogromną ilość detali.
Największą inspiracją dla autora były gry Shadow Warrior oraz Duke Nukem 3D, firmy 3D Realms. Zapożyczeń jest jednak znacznie więcej: Tomb Raider, Shogo, Serious Sam, a także po jednym etapie poświęconym wydanemu niedawno Bioshock’owi czy serialowi telewizyjnemu Lost. We wspomnianych już wcześniej detalach możemy z kolei odnaleźć takie “klasyki” jak Galaga, Street Fighter czy Pac-Man. Sporo tu również parodystycznych plakatów czy reklam ośmieszających produkty największych koncernów np. Microsoft i McDonald. Szczególnie spodobało mi się przerobione hasło firmowe tego ostatniego ;)
Całościowo produkcja sprawia wrażenie trochę monotonnej, jednak coś powodowało że miałem ochotę ją ukończyć. Być może to sentyment do starszych produkcji, może ładny i staranny design lokacji, a może po prostu chęć sprawdzenia co jeszcze wymyślił autor i jakie ciekawostki będę mógł odszukać na kolejnych etapach. Jeśli więc chcesz Sobie przypomnieć lub poznać jak wyglądała mechanika rozgrywki w dawnych grach FPP, to nie powinieneś pominąć tego dodatku. Warto również podkreślić że to debiutancka produkcja tego moddera, a biorąc pod uwagę ilość pracy włożoną w jej realizację oraz efekt końcowy, z pewnością nie ma się czego wstydzić.
Dodatkowe informacje:
Opisywany dodatek to wg. specyfikacji beta1, myślę jednak że można go już traktować jako wersję finalną – przeszedłem go do końca i nie zauważyłem żadnych błędów technicznych.
Dayhard (Day Hard)
Mod produkcji włoskiej. Wcielamy się tu w postać Morgana Freemana, brata Gordona. Nasze rodzinne miasto opanowała przestępcza klika, która za przyzwoleniem jegomościa łudząco przypominającego prezydenta George’a Bush’a, wprowadza własne porządki na całym terenie. Chcąc niechcąc będziemy zmuszeni ostudzić ich zapały, za pomocą rozwiązań siłowych :)
Już podczas świetnej introdukcji, pojawiającej się w tle menu głównego, autorzy jasno dają nam do zrozumienia w jakiej konwencji mają zamiar poprowadzić cała opowieść: będzie lekko i z przymrużeniem oka. Ale niniejszy dodatek to także prawdziwa “kopalnia” motywów, zapożyczeń i zabawy konwencjami z obszaru gier, filmów czy ogólnie pojmowanej popkultury (zobacz szczegóły w komentarzach pod wpisem i zaproponuj własne “znaleziska”).
Kilka słów na temat samej rozgrywki. Mod jest dość obszerny – 5 głównych i kilka pobocznych rozdziałów – co zapewnia ok. 5-6 godzin zabawy. Momentami jest dość ciężko z uwagi na dużą ilość przeciwników, jak również dlatego że nie możemy regulować poziomu trudności (ustawiony “na sztywno”). Design jest miejscami ciekawy, ale często można też odnieść wrażenie, że autorzy skupili się głównie na warstwie fabularnej i humorystycznej zapominając o wystroju i “zapełnieniu” niektórych zbyt pustych obszarów. W dodatku pojawia się bardzo duża ilość specjalnie przygotowanych kwestii mówionych oraz wpadająca w ucho ścieżka dźwiękowa. Całość dopełnia duża ilość nowych modeli i tekstur oraz niekonwencjonalnych skryptów. Na każdym kroku widać tu ogromna ilość pracy włożoną w produkcję jak również niesztampowe podejście do samej rozgrywki.
Podsumowując: jeśli masz ochotę na zwariowaną przygodę z udziałem całego zastępu dziwnych i groteskowych postaci, jeśli lubisz być zaskakiwany poprzez całkowitą żonglerkę konwencjami i lokacjami do jakich trafisz, jeśli odpowiada Ci spora dawka rubasznego, “pieprznego”, a nierzadko i “fekalnego” humoru to z pewnością jest to produkcja dla Ciebie. To chyba jedyny jak do tej pory dodatek gdzie w jednej chwili będziesz się tarzał ze śmiechu by zaraz później poczuć autentyczne ciarki na plecach lub wysoką dawkę adrenaliny. Polecam absolutnie każdemu, kto jeszcze nie grał – tego naprawdę nie możesz przegapić!
Dodatkowe informacje:
Początkowo mod został wydany jako trzyczęściowe archiwum zawierające kolejne mapy. Jest ono oczywiście dużo uboższe od wersji finalnej i wg. mojej wiedzy nie zawiera żadnych istotnych różnic. Jeśli jednak ktoś chciałby się z nimi zapoznać to są one dostępne tutaj: część 1 / część 2 / część 3.
Dodatkowe materiały:
Wszystkim którzy się “zacięli” polecam dokładną video-solucję podzieloną na poszczególne rozdziały, materiały dostępne pod tym linkiem.
Agonised
Mapa inspirowana prawdziwą lokacją znajdującą się na Syberii. Archiwum zawiera jeden plik *.bsp, który po rozpakowaniu zajmuje 90 MB (!). Niestety przekłada się to bezpośrednio na płynność rozgrywki, a spadek ilości klatek daje się mocno we znaki. Wygląda na to że autor nie ma zbyt dużego pojęcia o optymalizacji.
O innych aspektach produkcji również nie można raczej powiedzieć nic dobrego. Ogromny teren wokół starych magazynów opanowany przez niezliczone zastępy zombie, mała ilość amunicji oraz brak jakiegokolwiek celu i zakończenia.
Umieściłem ten dodatek w katalogu głównym tylko dlatego, że mam ogromną słabość do wszelkich postindustrialnych scenerii. Rosjanie “czują te klimaty” i widać to również tutaj. Reasumując: wyłącznie dla prawdziwych fanów.
Detritus
Tytułowy Detritus to pojęcie określające martwe części organizmów żywych lub rozkład tkanek. Wg. słów autora, poniższa mapa ma służyć obserwacji takich właśnie procesów. Nikogo nie powinno więc dziwić że jej akcja została umiejscowiona w jednym z zakątków Ravenholm, wszak tu, jak nigdzie indziej, od “obiektów badawczych” aż się roi ;)
Naszym zadaniem nie będzie jednak zbieranie materiałów organicznych lecz zwykła walka o przetrwanie w tej niegościnnej okolicy. Mapka została zaprojektowana z dużym smakiem i z pewnością można tu znaleźć sporo elementów “cieszących oko”. Cała lokacja jest niewielka, ale różnorodna: sporo zakamarków, podcieni czy schodków. Kto lubi takie realia powinien zagrać.
Mistake Of Pythagoras
Japończyk, Koumei Satou to twórca nietuzinkowy, rzec można – wizjoner. I myślę że nie ma w tym żadnej przesady. Wystarczy wspomnieć dwie jego produkcje wydane na HL1: Sweet oraz Peaces Like US. W moim odczuciu udowodnił nimi, że czasem wystarczy jedynie inne spojrzenie na dobrze wszystkim znaną tematykę, aby uzyskać coś całkowicie nowatorskiego.
Nie inaczej jest w wypadku opisywanego tu Mistake Of Pythagoras. Mamy więc City17, mieszkańców i okupujący je Kombinat. Ta stagnacja zostaje jednak w pewnym momencie przerwana bardzo dziwnym wydarzeniem. Prosto z nieba zaczynają spadać na ulice miasta wielkie kamienne cyfry. Konsternacja jest ogromna. Nikt tak naprawdę nie wie co się dokładnie dzieje. Czy to zapowiedź inwazji wrogiej, obcej cywilizacji, czy tylko “błąd matematyczny”, który spowodował to niecodzienne zjawisko?
Trudno zagłębić się w szczegóły opowieści i jednocześnie nie zepsuć przyjemności z jej samodzielnego odkrywania. Powiem tylko że przystępując do rozgrywki powinniśmy odrzucić doświadczenia i przyzwyczajenia co do pewnych konwencji z jakimi mieliśmy do czynienia w innych produkcjach. Tu praktycznie nic nie jest takie samo. Zwiedzimy wiele, różnorodnych lokacji, będziemy musieli rozwiązywać nietypowe zagadki logiczne czy też walczyć przy pomocy nadludzkich zdolności, ale bez użycia broni. Cała historia została poprowadzona z iście epickim rozmachem: poczynając od intra, a kończąc na intrygującym zakończeniu, rodzącym kolejne pytania. Reasumując: wspaniała produkcja, którą musicie znać.
Dodatkowe informacje:
W dodatku zobaczymy kilka budowli inspirowanych projektami francuskiego budowniczego: Claude’a Nicolas’a Ledoux’a. Dokładniej o jego działalności możecie przeczytać na stronie autora moda lub w Wikipedii.
Dodatkowe materiały:
Wszystkim którzy się “zacięli” polecam dokładną video-solucję podzieloną na poszczególne rozdziały: tutaj lub tutaj.































