Archium styczeń, 2008
The Mansion 2
Sequel niezłego mappacka The Mansion wydanego na HL1. Tym razem autor postanowił nieco odświeżyć swoją produkcję i przenieść ją na silnik HL2. Podobnie jak w pierwowzorze musimy zeksplorować stare domostwo, pełne zakamarków i czających się za każdym rogiem zombie. Aby dobrnąć do szczęśliwego (?) zakończenia będziemy musieli odrobinę wysilić szare komórki i znaleźć kilka magicznych ogników, za pomocą których otrzymamy dostęp do kolejnych, coraz odleglejszych pomieszczeń.
Produkcja pod względem jakości wykonania z pewnością ustępuje takim perełkom jak chociażby obie mapy Nightmare House czy nawet Deadly Darkness, ale ma całkiem niezły, mroczny klimat i kilka ładnie wyglądających elementów oraz przynajmniej jeden bardzo dobry skrypt (zombie na schodach). Zalecam granie przy całkowitym “zaciemnieniu” i ze słuchawkami na uszach, wtedy na pewno poczujecie klimat i ciarki na plecach ;)
Contractual Termination
Kolejna produkcja ze “stajni” Guildhall. Tym razem zostajemy rzuceni do nadmorskiej mieściny gdzie znajduje się kolejna, super tajna baza rebeliantów.
Mapa nie jest zbyt rozległa, ale za to mocno nadrabia klimatem, wysoką grywalnością i umilającymi przygodę skryptami. Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na sekwencję finałowej obrony. Na pozór wydaje się ona zwykłym gruntfestem – odpieramy coraz to kolejne, “falowe” ataki Kombinatu, ale sama konstrukcja lokacji sprawia że obronę możemy poprowadzić na różne sposoby – daje to naprawdę sporą frajdę. Jedynymi minusami tej produkcji jest fakt iż to raczej nic nowego, czy rewolucyjnego oraz to że jest trochę zbyt łatwa (poziom “normal”). Polecam nie tylko zagorzałym fanom.
Mall Brawl (Demo)
Rozróba w centrum handlowym! Antyglobaliści? Wielka obniżka cen? Nie, to znowu wszechobecny Kombinat i jego pokraczne sługusy ;)
Niniejsza mapa została stworzona jako cześć mappacka Afterlife, którego premiera nigdy nie doszła do skutku. Wcielamy się w rolę samotnego bojownika rebeliantów, a naszym zadaniem jest likwidacja wszystkich wrogich jednostek okupujących tytułowe centrum handlowe, do niedawna super tajną placówkę ruchu oporu. Na miejsce zostajemy dostarczeni śmigłowcem i po krótkiej odprawie zrzuceni w miejscu docelowym.
To co od razu rzuca sie w oczy to niebanalny design, który stanowi zresztą główny i chyba jedyny, obok możliwości biegania po oszklonych dachach, atut tej produkcji. Nie znaczy to jednak że mapa jest słaba: nie jest źle – rozgrywka prowadzona jest dość ciekawie i dynamicznie, gra się po prostu fajnie. To co przeszkadza, to ciągłe braki amunicji i apteczek, zbyt duża ilość przeciwników oraz liniowa do bólu ścieżka jaką musimy podążać, aby wypełnić powierzone nam rozkazy.
Reasumując: warto zapoznać się z tą produkcją choćby tylko z uwagi na samo miejsce rozgrywki i możliwość podziwiania bardzo ciekawego projektu wielkiego centrum handlowego.
Jail Escape
Mod inspirowany serialem sensacyjnym Prison Break. Ponieważ sam uważam go za jedną z lepszych produkcji telewizyjnych ostatnich lat, niezwłocznie przystąpiłem do gry. Niestety radość z tego łakomego, jak mi się początkowo wydawało, kąska nie trwała zbyt długo…
Wcielamy się w rolę Michaela Scofielda, głównego bohatera serialu. Na początku rozgrywki otrzymujemy informację od tajemniczej kobiety kontaktującej się z nami za pomocą przekazu telewizyjnego: nasz brat został uprowadzony, a jego życie zależy od działań podjętych przez naszą postać. Pierwszym zadaniem będzie obrabowanie pobliskiego banku w celu osadzenia nas w więzieniu i likwidacji jednego ze skazanych. Później będziemy już mogli liczyć wyłącznie na swój spryt i kreatywność w poszukiwaniu drogi ucieczki.
Brzmi nieźle, prawda? Niestety wyłącznie brzmi. Problem w tym że ta produkcja sprawia wrażenie mocno “niedorobionej”. Design etapów (może poza placem więziennym) jest bardzo ubogi i wykonany niedbale. Dlaczego np. bank który mamy obrabować jest umiejscowiony w otoczeniu wiejskich chałupek, a sam wygląda jak budynek dworca PKP. Dlaczego pracujący w nim kasjerzy ubrani są w drelichy – “ulubiony” strój mieszkańców City17. Dlaczego w końcu podczas trwania naszej przygody musimy walczyć z headcrabami i zombie. Pytania można by mnożyć dalej, tylko po co? Autor poszedł tu po linii najmniejszego oporu i stworzył produkcję jedynie w założeniach mającą coś wspólnego z pierwowzorem. Cały czas odnosi się wrażenie że historia jest sztucznie rozwleczona, a my musimy przechodzić przez kolejne i coraz to mniej ciekawe, choć udziwnione lokacje. Aż prosi się o postawienie na zagadki logiczne, możliwość wykazania się pomysłowością czy dodanie prostych opcji dialogowych. Myślę że lepiej było skupić się np. na samym budynku więzienia i tak poprowadzić gracza, aby mógł wczuć się w postać i skupić na zagadkach, skradaniu czy innych tego typu działaniach. Reasumując: zmarnowany temat oraz szansa na naprawdę kawałek ciekawego i nowatorskiego moda.
The Cage (Condemned)
Kolejna, obok Escape produkcja stworzona przez jednego ze studentów Guildhall, wydziału multimediów na Southern Methodist University w Dallas.
Podobnie jak poprzednio możemy zapoznać się z wyjątkowo bogatą dokumentacją dotyczącą powstania mapy oraz założeniami koncepcyjnymi, a także załączonym plikiem źródłowym (*.vmf). Sama przygoda jest raczej dość krótka i przeznaczona głównie dla miłośników klimatów “kanałowo-wodnych” ;) Jej ukończenie nie powinno zająć więcej niż 10-20 minut (jeśli będziemy mieli ochotę na zapoznanie się z dokumentacją). Można mieć nadzieję że ta mapa stanie się “punktem wyjścia” dla jakiegoś bardziej rozbudowanego mappacka. Reasumując: nie odradzam, ale też nie polecam jakoś szczególnie, chociaż sam grałem i mnie sie podobało :)































